- Eksperci wskazują, że obserwacja najmłodszych liści jest kluczowa, by odróżnić niedobór siarki od braku azotu w rzepaku
- Uzyskanie plonu rzepaku na poziomie 4 ton z hektara wymaga dostarczenia uprawie nawet 64 kg siarki
- Analiza strategii nawożenia potwierdza, że wczesnowiosenna aplikacja doglebowa siarki przynosi najlepsze efekty
- Nawożenie dolistne siarką to szybki sposób na interwencję, ale jego efekt jest krótkotrwały
Jak rozpoznać niedobór siarki w rzepaku? Objawy widoczne na młodych liściach
Niedobór siarki to jedno z poważniejszych wyzwań, z jakimi mogą spotkać się plantatorzy rzepaku. Warto wiedzieć, jak go rozpoznać, ponieważ objawy mogą być widoczne gołym okiem. Charakterystycznym sygnałem jest rozjaśnienie najmłodszych liści, które stają się bladozielone lub żółte. Dzieje się tak, ponieważ siarka jest niezbędna do produkcji chlorofilu. Inne niepokojące symptomy to wyraźne spowolnienie wzrostu całej rośliny oraz mniejsza liczba zawiązywanych łuszczyn. Siarka jest kluczowym budulcem aminokwasów, z których powstają białka, dlatego jej brak bezpośrednio zakłóca podstawowe procesy życiowe rośliny i w konsekwencji prowadzi do znacznego obniżenia plonów.
Ile siarki potrzebuje rzepak i jak odróżnić jej niedobór od braku azotu?
Pierwszym krokiem w diagnozie jest uważna obserwacja plantacji. Trzeba jednak pamiętać, że objawy niedoboru siarki bywają łudząco podobne do tych spowodowanych brakiem azotu, co może wprowadzić w błąd. Dlatego, aby mieć pewność, dobrym rozwiązaniem jest wykonanie profesjonalnej analizy gleby lub badania samych roślin. Rzepak ozimy ma spore potrzeby pokarmowe, jeśli chodzi o siarkę, i w zależności od spodziewanego plonu, zapotrzebowanie to wynosi od 40 do nawet 60 kilogramów czystego składnika na hektar. Przykładowo, aby uzyskać plon na poziomie 4 ton nasion, rzepak musi pobrać z gleby około 64 kilogramy siarki.
Nawożenie rzepaku siarką. Kiedy aplikacja doglebowa, a kiedy dolistna?
Skuteczne zarządzanie nawożeniem siarką opiera się na dobrze przemyślanej strategii. Kluczowe znaczenie ma wybór odpowiedniego terminu zabiegu. Najlepsze efekty przynosi doglebowa aplikacja siarki w łatwo przyswajalnej formie siarczanowej, którą warto przeprowadzić wczesną wiosną. Dzięki temu składnik będzie dostępny dla roślin w najważniejszych momentach ich rozwoju. W sytuacjach awaryjnych, gdy niedobory pojawią się nagle, można sięgnąć po nawożenie dolistne. Działa ono szybko, ale jego efekt jest raczej krótkotrwały i należy je traktować jako zabieg interwencyjny. Ostateczny wybór konkretnego nawozu, na przykład siarczanu amonu czy magnezu, powinien być dopasowany do warunków panujących na polu i aktualnych potrzeb pokarmowych uprawy.