- Badania naukowe z lat 2023-2024 potwierdzają, że algi morskie to skuteczny sposób na wzmacnianie odporności roślin na zimno i wyższe plony
- Kluczem do skutecznej ochrony sadu przed wiosennymi przymrozkami jest wykonanie oprysku na 24 do 48 godzin przed spadkiem temperatury
- Analiza tegorocznych strat po przymrozkach ujawnia, że największe spustoszenie sieje nie głębokość mrozu, ale jego długi czas trwania
- Zawarta w biostymulatorach betaina pomaga utrzymać prawidłowe uwodnienie komórek, tworząc naturalną barierę przed uszkodzeniami mrozowymi
Jak wiosenne przymrozki niszczą uprawy? Skutki i potencjalne straty
Noc z 11 na 12 kwietnia tego roku okazała się wyjątkowo trudna dla polskich sadowników. Jak podaje portal Kobietawsadzie.pl, w wielu regionach kraju temperatury spadły do -3, a nawet -4°C, a przy samej ziemi termometry wskazywały lokalnie od -7 do -8°C. Prawdziwym problemem okazała się jednak nie tyle głębokość mrozu, co jego czas trwania, sięgający w niektórych sadach od 8 do 9 godzin. Taki długotrwały stres termiczny jest niezwykle groźny dla drzew owocowych, zwłaszcza w tak wrażliwych fazach jak zielony czy różowy pąk. Doświadczenia pokazują, że długo utrzymujący się, nawet pozornie niewielki mróz, potrafi wyrządzić w tkankach roślin znacznie większe spustoszenie niż krótkotrwały, ale silniejszy spadek temperatury.
Ekonomiczne konsekwencje takich przymrozków mogą być dla wielu gospodarstw bardzo dotkliwe. Według danych opublikowanych przez Kobietawsadzie.pl, temperatura spadająca poniżej -2°C w fazie różowego pąka może uszkodzić około 10% kwiatów. Jeśli jednak przymrozek uderzy po kwitnieniu, straty mogą objąć nawet 90% potencjalnego plonu. Wstępne szacunki na obecny sezon wskazują, że w niektórych sadach zniszczenia mogą sięgnąć właśnie tego dramatycznego poziomu. Skalę problemu dobrze obrazuje sytuacja z zeszłego roku, kiedy to, jak informuje portal gov.pl, poszkodowani sadownicy mogli liczyć na wsparcie w wysokości od 800 do 2400 zł na hektar, jeśli straty w plonach przekroczyły 70%.
Algi morskie na przymrozki. Jak wzmacniają odporność roślin na zimno?
W odpowiedzi na takie wyzwania klimatyczne coraz większym zainteresowaniem cieszą się biostymulatory oparte na algach morskich, szczególnie na algach brunatnych gatunku *Ascophyllum nodosum*. Ich skuteczność potwierdzają dwuletnie doświadczenia polowe prowadzone w latach 2023-2024 przez naukowców z Bułgarii i Niemiec. Jak czytamy na łamach czasopisma „Frontiers in Plant Science”, zastosowanie ekstraktów z alg w uprawie papryki i bakłażana przełożyło się na imponujący wzrost plonów, odpowiednio o 28-46% i 81-108%. Sekret ich działania tkwi w bogactwie naturalnych składników, takich jak fitohormony, polisacharydy, betaina i aminokwasy. Związki te mobilizują wewnętrzne systemy obronne roślin, co znacznie poprawia ich odporność na stres związany z niską temperaturą.
Każdy ze składników ekstraktów algowych pełni w roślinie konkretną funkcję. Serwis Greenalga.pl wyjaśnia, że obecna w nich betaina pomaga utrzymać prawidłowe uwodnienie komórek i wzmacnia ich błony, co stanowi naturalną barierę przed uszkodzeniami mrozowymi. Z kolei polisacharydy, takie jak alginiany, działają niczym gąbka, wiążąc wodę w tkankach i ograniczając jej utratę w warunkach stresu. Warto również dodać, że preparaty te pobudzają produkcję chlorofilu, co usprawnia proces fotosyntezy. Dzięki temu rośliny mogą szybciej wrócić do formy i nadrobić straty po przejściu niekorzystnej pogody.
Termin oprysku jest kluczowy. Praktyczne zasady stosowania preparatów z alg
Kluczem do sukcesu w stosowaniu biostymulatorów jest właściwy termin zabiegu. Eksperci z portalu Vitafer.pl radzą, aby oprysk preparatami z alg wykonać na 24 do 48 godzin przed spodziewanym spadkiem temperatury. Taki zapas czasu pozwala roślinie w pełni uruchomić swoje naturalne mechanizmy obronne, co w efekcie może zmniejszyć uszkodzenia kwiatów nawet o 30%. Dzieje się tak między innymi dzięki pobudzeniu produkcji poliamin, czyli związków kluczowych dla prawidłowego rozwoju kwiatów i zawiązywania owoców. Warto przy tym pamiętać, że ewentualne zabiegi wspomagające regenerację po przymrozku najlepiej jest przeprowadzić dopiero po 7-10 dniach, kiedy roślina odzyska siły i wznowi wzrost.
Należy podkreślić, że biostymulatory na bazie alg nie zastępują klasycznego nawożenia, lecz stanowią jego cenne uzupełnienie. Ich stosowanie poprawia pobieranie przez rośliny kluczowych składników, takich jak azot, fosfor i potas, a także mikroelementów, co bezpośrednio przekłada się na lepszą kondycję upraw przed nadejściem trudnych warunków. Preparaty te można stosować zarówno dolistnie, co zapewnia szybką reakcję w sytuacjach kryzysowych, jak i poprzez systemy nawadniające w ramach fertygacji. Co ważne, są one całkowicie bezpieczne dla ludzi, zwierząt oraz pożytecznych owadów zapylających, dzięki czemu idealnie wpisują się w zasady zrównoważonego rolnictwa. Rosnącą popularność tych rozwiązań potwierdzają dane serwisu Nawozy.eu, według których na polskim rynku dostępnych jest już blisko 200 różnych biostymulatorów.
