Spis treści
Wyższa danina solidarnościowa
Osoby zarabiające powyżej miliona złotych rocznie będą musiały głębiej sięgnąć do kieszeni. "Rzeczpospolita" informuje, że Ministerstwo Finansów przygotowało projekt, który podnosi stawkę tzw. daniny solidarnościowej. To dodatkowy podatek, który dziś płacą osoby z dochodami przekraczającymi 1 mln zł w skali roku. Zgodnie z projektem, od 1 stycznia 2027 roku stawka daniny solidarnościowej wzrośnie z 4 do 5 procent. Podatek ten obejmuje dochody z różnych źródeł, m.in. z umowy o pracę, działalności gospodarczej (na skali podatkowej i podatku liniowym), kontraktów menedżerskich czy zysków z giełdy.
Skąd ten pomysł? Resort finansów tłumaczy, że „korzystne dla podatników zmiany parametrów skali podatkowej wymagają pozyskania źródeł ich sfinansowania”. Innymi słowy, rząd szuka pieniędzy na inne ulgi, a osoby o najwyższych dochodach „w większym stopniu powinny partycypować w ponoszeniu ciężarów publicznych”.
Jak to będzie wyglądać w praktyce? Załóżmy, że przedsiębiorca na podatku liniowym ma 2,5 mln zł dochodu rocznie. Dziś płaci 60 tys. zł daniny solidarnościowej (4 proc. od nadwyżki ponad 1 mln zł). Po zmianach jego danina wzrośnie do 75 tys. zł (5 proc. od tej samej nadwyżki). To o 15 tys. zł więcej do zapłaty fiskusowi. Według danych ministerstwa, obecnie ten podatek płaci 38,7 tys. osób.
Wielka zmiana dla przedsiębiorców na ryczałcie
Ministerstwo Finansów uspokaja, że podwyżka stawki daniny nie zwiększy liczby osób objętych tym podatkiem. To jednak tylko część prawdy. Projekt zakłada bowiem jednocześnie rewolucję w innej formie opodatkowania, która w praktyce może oznaczać podwójny cios dla tysięcy firm. Największą grupą, która odczuje podwyżkę, będą jednak przedsiębiorcy, których dotkną planowane zmiany w ryczałcie od 2027 roku.
Na czym polega problem? Rząd chce drastycznie obniżyć limit przychodów, który uprawnia do korzystania z ryczałtu ewidencjonowanego – prostej i popularnej formy rozliczeń. Obecnie wynosi on 2 mln euro (ponad 8,5 mln zł w 2026 r.). Projekt zakłada jego obniżenie aż ośmiokrotnie, do zaledwie 250 tys. euro, czyli niewiele ponad 1 mln zł. Według szacunków ministerstwa, tę kwotę przekracza dziś około 43 tysiące przedsiębiorców. Wszyscy oni stracą prawo do ryczałtu i będą musieli przymusowo przejść na skalę podatkową lub podatek liniowy.
I tu pojawia się kluczowa kwestia, o której eksperci mówią wprost.
Przedsiębiorcy na ryczałcie nie są w ogóle objęci daniną solidarnościową. Utracą ten przywilej, jeśli zostaną zmuszeni do przejścia na skalę albo liniowy PIT – twierdzi Piotr Hanuszewski, senior menedżer w KPMG.
Oczywiście nie każdy, kto straci prawo do ryczałtu, automatycznie zapłaci daninę. Przychód powyżej miliona złotych nie zawsze oznacza dochód (przychód minus koszty) na tym samym poziomie. Trzeba jednak pamiętać, że do limitu 1 mln zł wlicza się sumę dochodów z różnych źródeł, na przykład z działalności i etatu. To może sprawić, że wiele osób, które dziś nie płacą daniny, po zmianach będzie musiało ją uregulować.
Jakie będą skutki zmian podatkowych od 2027 roku?
Skutki planowanej przez rząd Donalda Tuska reformy mogą być znacznie szersze, niż sugerują oficjalne komunikaty. Połączenie wyższej daniny z rewolucją w ryczałcie stworzy zupełnie nową rzeczywistość dla tysięcy najlepiej zarabiających Polaków, a zwłaszcza dla przedsiębiorców. Eksperci nie mają wątpliwości, że liczba osób płacących podatek dla najbogatszych gwałtownie wzrośnie.
Piotr Hanuszewski z KPMG, analizując dane Ministerstwa Finansów, kreśli potencjalny scenariusz.
Z wyliczeń Ministerstwa Finansów wynika, że średni przychód przedsiębiorców, którzy wypadną z ryczałtu, wynosi sporo ponad 2 mln zł. Możemy więc przyjąć, że większość z nich będzie miała dochody powyżej 1 mln zł i obejmie ich danina solidarnościowa. W najczarniejszym dla podatników scenariuszu liczba osób, które płacą daninę, zwiększy się ponad dwukrotnie - powiedział dla "Rzeczpospolitej".
Czy można uniknąć wyrzucenia z ryczałtu? Doradcy podatkowi wskazują, że przedsiębiorcy prawdopodobnie zaczną szukać sposobów na zrestrukturyzowanie swoich biznesów. Wśród możliwych rozwiązań wymienia się na przykład podział firmy – pozostawienie części działalności w formie jednoosobowej i przeniesienie reszty do spółki cywilnej lub jawnej. Innym wyjściem może być transformacja w spółkę z o.o. lub komandytową.
Warto pamiętać, że nowe przepisy mają wejść w życie 1 stycznia 2027 roku. Obecnie projekt jest na etapie konsultacji. To oznacza, że przedsiębiorcy mają jeszcze czas na analizę swojej sytuacji i przygotowanie się na nadchodzące zmiany w ryczałcie i nowe zasady opodatkowania najwyższych dochodów.
