- Ekspert wskazuje, że reaktory SMR to realna perspektywa dla polskiego systemu energetycznego już od połowy lat 30.
- Polska, korzystając z doświadczeń innych krajów i silnego poparcia społecznego planuje wylanie "pierwszego betonu" pod dużą elektrownię jądrową już w 2028 roku.
- Nowoczesne reaktory SMR, oparte na sprawdzonych technologiach, mają zmniejszyć ryzyko opóźnień, a polskie firmy, jak Orlen Synthos Green Energy, już planują ich wdrożenie.
- Polska ma unikalną szansę na efektywny rozwój energetyki jądrowej, ucząc się na błędach pionierów i dysponując już doświadczeniem firm w projektach jądrowych za granicą.
Kiedy reaktory SMR w Polsce staną się faktem?
Małe reaktory modułowe, czyli SMR-y, to nie jest już melodia dalekiej przyszłości, a konkretny plan na wzmocnienie polskiego systemu energetycznego. Według Jeremy'ego Staina, dyrektora do spraw energii jądrowej w międzynarodowej firmie doradczej Arup, prąd z takich jednostek może popłynąć do naszych domów i fabryk za 10 lat. Jego zdaniem nowa technologia, choć pionierska, opiera się na dobrze znanych i sprawdzonych rozwiązaniach.
„Jest realne, aby te projekty wnosiły wkład do systemów energetycznych w połowie lat 30.” – ocenił Jeremy Stain w rozmowie z Polską Agencją Prasową.
Polecany artykuł:
Nowość w SMR-ach nie polega na rewolucji w samej fizyce jądrowej, ale na sposobie ich produkcji i budowy. Mają być wytwarzane seryjnie w fabrykach, a następnie montowane w docelowej lokalizacji. To ma znacząco skrócić czas budowy i, co najważniejsze, ograniczyć ryzyko opóźnień i przekraczania budżetu, co było zmorą przy budowie dużych elektrowni jądrowych w Europie. Według eksperta, pracujące w systemie reaktory SMR w Polsce to realna perspektywa na połowę lat 30., ponieważ technologia ta opiera się na sprawdzonych rozwiązaniach.
Choć Polska dopiero przygotowuje się do budowy swojej pierwszej dużej elektrowni jądrowej (trzy reaktory AP1000 od Westinghouse), wcale nie startuje z zerowego poziomu. Jeremy Stain zwraca uwagę na dwa kluczowe atuty. Po pierwsze, ogromne poparcie społeczne. Według danych Ministerstwa Energii, już ponad 90 proc. Polaków chce energetyki jądrowej.
„To jest kluczowe. W Wielkiej Brytanii budowanie tego zaufania zajęło nam wiele lat” – podkreślił Stain. Jeremy Stain podkreśla, że tak wysokie poparcie społeczne to kluczowy atut dla projektu, jakim jest energetyka jądrowa w Polsce, i ogromna przewaga nad krajami, które musiały budować je latami.
Polecany artykuł:
Plany budowy SMR-ów w Polsce nie są tylko teorią. Za deklaracjami stoją już konkretne firmy i potężny kapitał. Liderem wyścigu jest spółka Orlen Synthos Green Energy (OSGE), powołana przez paliwowego giganta Orlen i chemiczną grupę Synthos. Firma planuje budowę kilkunastu reaktorów BWRX-300, opracowanych przez amerykańsko-japoński koncern GE Hitachi. Pierwsze lokalizacje zostały już wskazane i są na etapie analiz.