- Zapowiedź ministra finansów Andrzeja Domańskiego o nowym rozwiązaniu ws. cen gazu.
- Propozycja rządu Donalda Tuska ma zostać przedstawiona w ciągu 10 dni.
- Powodem wzrostu cen gazu są międzynarodowe napięcia na Bliskim Wschodzie.
- Nad rozwiązaniem pracują wspólnie resorty finansów, energii i aktywów państwowych.
Rząd reaguje na wysokie ceny gazu
W piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, goszcząc w programie telewizji TVN24, przekazał informację, na którą czekało wielu Polaków z niepokojem patrzących na swoje rachunki. Zapowiedział, że rząd ma już gotowy plan działania w sprawie rosnących cen gazu.
Szef resortu finansów nie chciał na razie zdradzać konkretów, ale jego deklaracja była jednoznaczna.
W ciągu, myślę, 10 dni przedstawimy bardzo konkretne rozwiązanie, również w obszarze sytuacji, czy właściwie cen gazu – powiedział minister Andrzej Domański.
To jasny sygnał, że możliwe dopłaty do gazu są jednym z rozważanych scenariuszy.
Dlaczego ceny gazu znowu rosną?
Podczas rozmowy minister Domański wskazał, że obecne podwyżki cen gazu nie są wynikiem działań krajowych, a efektem tego, co dzieje się na świecie. Jak wyjaśnił, za wzrostem cen stoją międzynarodowe zawirowania.
Ceny te rosną z powodu międzynarodowych zawirowań spowodowanych konfliktem na Bliskim Wschodzie – tłumaczył minister finansów.
Sytuacja geopolityczna od dawna ma bezpośredni wpływ na rynki surowców, a gaz ziemny jest na te wahania szczególnie wrażliwy. Rząd polski zapewnia jednak, że jest świadomy tych zagrożeń i nie chce, by polskie gospodarstwa domowe ucierpiały na tej sytuacji. Dlatego właśnie przygotowywane jest rozwiązanie, które ma zamortyzować skutki podwyżek i odciążyć domowe budżety. Szczegóły, w tym ewentualne kryteria przyznawania wsparcia, nie są jeszcze znane.
Kto pracuje nad nowymi stawkami i kiedy poznamy szczegóły?
Minister finansów podkreślił, że prace nad rozwiązaniem mającym chronić Polaków przed wysokimi cenami gazu toczą się na najwyższym szczeblu rządowym i są wspólnym wysiłkiem kilku kluczowych resortów.
Zaangażowane w projekt są trzy ministerstwa.
To są wspólne prace – moje, ministra energii, również ministra aktywów państwowych – wskazał szef resortu finansów.
Taka współpraca ma zagwarantować, że proponowane rozwiązanie będzie kompleksowe – z jednej strony zapewni wsparcie dla obywateli, a z drugiej będzie odpowiedzialne z punktu widzenia budżetu państwa i stabilności sektora energetycznego.
Na ten moment kluczowe pozostaje pytanie, jakie dokładnie będą to rozwiązania i kto będzie mógł liczyć na ewentualne dopłaty do gazu. Minister Domański konsekwentnie odmawiał jednak podania szczegółów, ale zapewnił, że Polacy nie będą musieli na nie długo czekać. Zgodnie z jego zapowiedzią, konkretna propozycja rządu ma zostać przedstawiona opinii publicznej w ciągu najbliższych dziesięciu dni. Wtedy dowiemy się, czy rząd zdecyduje się na wprowadzenie tarczy osłonowej, bonu energetycznego, czy może zupełnie innego mechanizmu wsparcia.