- Iran poinformował Międzynarodową Organizację Morską (IMO), że statki, których nie uzna za "wrogie", mogą przepływać przez cieśninę Ormuz, jeśli skoordynują tranzyt z Teheranem.
- Teheran wykluczył z przepływu przez Ormuz jednostki powiązane z USA, Izraelem oraz "innymi uczestnikami agresji".
- Eksperci wskazują, że Iran może wymuszać opłaty do 2 mln dolarów za przepłynięcie przez cieśninę, a parlament rozważa stałe podatki.
- Wzrost cen ropy naftowej na świecie jest konsekwencją utrudnień w transporcie przez cieśninę Ormuz, przez którą normalnie przepływa 20% światowych dostaw.
Iran stawia warunki na cieśninie Ormuz
Władze w Teheranie wysłały oficjalny list do państw członkowskich Międzynarodowej Organizacji Morskiej (IMO). Jak donosi dziennik „Financial Times”, irańskie ministerstwo spraw zagranicznych poinformowało w nim, że statki, które nie zostaną uznane za wrogie, mogą bezpiecznie przepływać przez cieśninę Ormuz. Jest jednak jeden warunek: każdy taki tranzyt musi być koordynowany z irańskimi władzami.
W piśmie podkreślono, że Iran „podjął niezbędne i proporcjonalne działania, by uniemożliwić agresorom i ich zwolennikom wykorzystanie cieśniny Ormuz do prowadzenia wrogich operacji”. To jasny sygnał, że Teheran przejmuje kontrolę nad jednym z najważniejszych szlaków morskich na świecie.
Kto może, a kto nie może przepłynąć przez cieśninę Ormuz?
Iran jasno określił, które jednostki nie mają prawa wstępu na wody cieśniny. W dokumencie skierowanym do IMO stwierdzono wprost, że statki powiązane ze Stanami Zjednoczonymi i Izraelem, a także „inni uczestnicy agresji nie kwalifikują się do (...) przepływu”. Decyzja ta jest odpowiedzią na wojnę, którą według Iranu rozpoczęły przeciwko niemu USA i Izrael 28 lutego. Tym samym Teheran wprowadził faktyczną blokadę cieśniny Ormuz dla statków z krajów, które uważa za wrogie.
Sytuację analizują eksperci, którzy nie mają wątpliwości, że działania Iranu to próba wymuszenia. Profesor Natalie Klein z amerykańskiego think-tanku Defence of Democracies (Fundacja Obrony Demokracji) alarmuje, że Teheran żąda pieniędzy za możliwość tranzytu. To nawet 2 mln dolarów. „Liczne doniesienia potwierdzają, że Iran oferuje przeprawę przez swoje wody terytorialne w cieśninie w zamian za kwotę sięgającą nawet 2 mln dolarów. To próba wymuszenia, a tankowce chętnie płacą” - stwierdziła profesor Natalie Klein z amerykańskiego think-tanku Defence of Democracies.
Polecany artykuł: