Emerytura już przed 30-tką?! Młodzi Chińczycy kupują mieszkania za grosze

Coraz więcej młodych Chińczyków wybiera emeryturę przed trzydziestką. Porzucają kariery i przeprowadzają się do opustoszałych miast, gdzie tanie mieszkania w Chinach można kupić już za 11 tys. zł! Kluczowym powodem jest, że młodzi mają dość wyniszczającej kultury pracy "996". To model, który napędzał cud gospodarczy, ale teraz złapał zadyszkę.

Tłum ludzi na chińskiej ulicy handlowej z lampionami. O trendzie emerytury przed 30-tką przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: Pixabay.com
  • Nowy trend w Chinach: młodzi ludzie rezygnują z kariery na rzecz "emerytury" przed 30. rokiem życia.
  • Umożliwiają to oszczędności i przeprowadzki do opustoszałych miast.
  • Ceny mieszkań są tam ekstremalnie niskie, zaczynają się od ok. 11 tys. zł.
  • To reakcja na kryzys na rynku nieruchomości, spowolnienie gospodarcze i wyczerpującą kulturę pracy "996".
  • Tanie życie ma swoją cenę: gorszą infrastrukturę i ograniczone perspektywy.

Na czym polega emerytura przed trzydziestką w Chinach?

Wyobraźmy sobie, że nie mamy jeszcze trzydziestu lat, a już przechodzimy na emeryturę. Nie dlatego, że to konieczność, ale dlatego, że taka jest nasza wola. Właśnie taki trend zyskuje na popularności w Chinach. Podczas gdy pokolenie ich rodziców przenosiło się do metropolii za pracą i pieniędzmi, część młodych Chińczyków wybiera zupełnie inną drogę. Rezygnują z dobrze płatnych posad, pakują walizki i wyjeżdżają do miejsc, gdzie koszty życia są radykalnie niższe.

Dla nich emerytura nie jest czekaniem na państwowe świadczenia, ale świadomą decyzja o rezygnacji z wyścigu szczurów na rzecz życia z oszczędności i dochodów pasywnych. Zamiast spędzać większość dnia w biurze, wolą ograniczyć wydatki do minimum, które można pokryć z tego, co już zarobili, lub z pracy przez kilka godzin w tygodniu.

Onet podaje za serbskim serwisem Blic, że idealnym przykładem jest 28-letnia Sasa Chen. Porzuciła świetnie płatną pracę w sektorze finansowym w Szanghaju, gdzie zarabiała nawet 700 tys. juanów rocznie (tj. ponad 390 tys. zł). Po trzech latach intensywnej pracy uznała, że wystarczy. Zaoszczędziła dwa miliony juanów (tj. ponad milion złotych) i znalazła swoje miejsce na ziemi – w częściowo opuszczonym kompleksie "Life in Venice" w prowincji Jiangsu. Dziś wynajmuje tam mieszkanie z widokiem na morze za śmiesznie niską kwotę 1200 juanów, czyli około 650 zł miesięcznie. Jej dni wypełniają teraz spacery, gotowanie i odpoczynek.

Ile kosztują tanie mieszkania w Chinach?

Jak wskazuje Onet, historia Sasy Chen to nie odosobniony przypadek. Osiedle "Life in Venice", gdzie zamieszkała, miało być luksusowym kurortem dla bogatych mieszkańców Szanghaju. Jednak kryzys na chińskim rynku nieruchomości, który doprowadził do głośnej upadłości dewelopera Evergrande w 2024 roku, pokrzyżował te plany. Ceny nieruchomości spadły tu o ponad połowę, a dziś mniej niż 20% lokali jest zamieszkanych.

To, co dla inwestorów stało się finansową katastrofą, dla młodych ludzi okazało się szansą. Niskie czynsze to jedno, ale codzienne wydatki również są minimalne. Posiłek w lokalnej restauracji można zjeść za mniej niż 13 zł.

Jeszcze bardziej ekstremalnym przykładem jest Hegang, niegdyś prężne miasto górnicze na północy kraju. Po zamknięciu kopalń i masowym odpływie ludności ceny nieruchomości spadły do absurdalnie niskiego poziomu. Kawalerkę można tam kupić za około 2500 euro, czyli niewiele ponad 11 000 zł. Przestronne, czteropokojowe mieszkanie to wydatek rzędu 11 500 euro (około 50 000 zł). Właśnie dlatego tak tanie mieszkania w Chinach, szczególnie w miastach takich jak Hegang, określa się mianem "tańszych od samochodu".

Dlaczego młodzi Chińczycy uciekają z wielkich miast?

Ten trend to coś więcej niż tylko moda. To bezpośrednia reakcja na głębokie problemy, z jakimi boryka się chińska gospodarka. Spowolnienie gospodarcze, kryzys na rynku nieruchomości i coraz większe trudności ze znalezieniem dobrze płatnej pracy sprawiają, że obietnica kariery w metropolii dla wielu staje się mrzonką. Według danych przytaczanych przez agencję Associated Press, sam Pekin w latach 2019-2024 stracił około 1,6 miliona mieszkańców w wieku od 20 do 30 lat.

Jednak kluczowym powodem jest zmęczenie. Młodzi Chińczycy mają dość wyniszczającej kultury pracy "996", czyli harówki od 9 rano do 9 wieczorem, sześć dni w tygodniu. To model, który przez lata napędzał chiński cud gospodarczy, ale dziś coraz więcej osób mówi mu "dość". Nie chcą poświęcać całego życia dla awansu i wyższych zarobków, które i tak stają się coraz mniej pewne.

Odpowiedzią na tę presję stał się ruch znany jako „leżenie płasko” (tang ping), który jest quasi-filozoficznym fundamentem dla osób wybierających emeryturę przed trzydziestką. To świadoma rezygnacja z ciągłej pogoni za statusem i dobrami materialnymi na rzecz prostszego, spokojniejszego życia. Zamiast piąć się po szczeblach korporacyjnej drabiny, wolą "leżeć płasko" i cieszyć się tym, co mają.

Jaka jest cena za tak wczesną emeryturę?

Życie za grosze z widokiem na morze brzmi jak marzenie, ale ta utopia ma swoją cenę. Tanie, odległe miejscowości oferują znacznie mniej niż tętniące życiem metropolie. Przede wszystkim brakuje tam dobrych miejsc pracy, co może być problemem, jeśli oszczędności kiedyś się skończą.

Infrastruktura również pozostawia wiele do życzenia, a dostęp do specjalistycznej opieki medycznej jest znacznie utrudniony. Nawet osiedle "Life in Venice", mimo że posiada podstawowe sklepy i restauracje, nie może równać się z usługami dostępnymi na co dzień w Szanghaju. Wybór tak wczesnej emerytury przed trzydziestką oznacza więc świadomą rezygnację nie tylko z kariery, ale i z wielu udogodnień, które dla mieszkańców metropolii są codziennością.

To jednak znak cichej rewolucji pokoleniowej w ChRL. Młodzi Chińczycy, zamiast gonić za obietnicą bogactwa, która staje się coraz bardziej iluzoryczna, świadomie wybierają spokój. Wymieniają prestiż i wysokie zarobki na czas wolny i wolność od presji. Pytanie tylko, czy za kilka lat nie zatęsknią za tym, co bezpowrotnie porzucili.

BYRT: CHINY CHWYCIŁY TRUMPA ZA GARDŁO
USA czy Chiny? Tylko jedna odpowiedź jest prawidłowa
Pytanie 1 z 10
W którym kraju mieszka więcej ludzi?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki