Gigantyczna kasa dla Pawłowicz i Piotrowicza. Zostaną milionerami

2019-11-05 7:58 WSB
Stanisław Piotrowicz, Krystyna Pawłowicz
Autor: Piotr Grzybowski, Marcin Smulczyński/SUPER EXPRESS Stanisław Piotrowicz, Krystyna Pawłowicz

Krystyna Pawłowicz i Stanisław Piotrowicz nie zasiądą w sejmowych ławach w nowej kadencji Sejmu. Jednak była posłanka i poseł PiS nie zostaną na lodzie. Wraz z Elżbieta Chojną-Duch, Krystyna Pawłowicz i Stanisław Piotrowicz mają być kandydatami na nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Z tą posadą wiąże się nie tylko prestiż, ale także ogromna pensja… i to do końca życia.

Byli parlamentarzyści PiS, Krystyna Pawłowicz i Stanisław Piotrowicz nie będą posłami na Sejm IX kadencji. Pani profesor nie kandydowała w ostatnich wyborach, a były prokurator stanu wojennego nie otrzymał reelekcji. Choć za czas spędzony w Sejmie zarówno Krystyna Pawłowicz, jak i Stanisław Piotrowicz sporo zarobili i o swoją przyszłość obawiać się nie musieli, PiS zdecydował się wyciągnąć do nich pomocną dłoń i mają być oni kandydatami na sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Eksposłowie PiS i była wiceminister finansów, Elżbieta Chojna-Duch, w grudniu mieliby zastąpić trzech sędziów, którym upływa kadencja.

PRZECZYTAJ TAKŻE: 500 plus nie dla wszystkich. Niektórzy dostają... 10 zł, inni 250. Co się dzieje?!

Jeżeli Krystyna Pawłowicz i Stanisław Piotrowicz zostaną sędziami TK, mogą liczyć na masę przywilejów – jak wylicza portal money.pl to m.in. bezpłatne zakwaterowanie w Warszawie, służbowy samochód do dyspozycji, odprawa emerytalna i nagrody jubileuszowe. Do tego gigantyczna pensja, którą Pawłowicz i Piotrowicz mogą dostawać nawet wtedy, gdy już nie będą aktywnymi sędziami TK.

Zarobki osób zasiadających w TK wynoszą przeszło 22 tys. złotych brutto miesięcznie. Kadencja sędziego wynosi 9 lat, a więc za prawie dekadę pracy Krystyna Pawłowicz i Stanisław Piotrowicz mogą zarobić po ponad 2 mln złotych „na głowę”. Do tego jest też dodatek stażowy, który może wynosić aż 20 proc. wynagrodzenia zasadniczego. Odchodząc w stan spoczynku sędziowie TK sześciomiesięczną odprawę, czyli ponad 120 tys. złotych, a następnie do końca życia otrzymywać będą miesięcznie 75 proc. ostatniego uposażenia. W przypadku byłej posłanki i byłego posła PiS to przeszło 16 tys. złotych co miesiąca.