Spis treści
Co Sejm ma w planach na najbliższe dni?
We wtorek rozpoczęło się posiedzenie Sejmu, które zdominuje kilka niezwykle ważnych dla Polaków tematów. Posłowie mają przed sobą gorący tydzień, a na agendzie znalazł się przede wszystkim projekt budżetu na 2027 rok przygotowany przez rząd premiera Donalda Tuska. Poza finansami państwa parlamentarzyści pochylą się nad tzw. ustawą praworządnościową, która ma uporządkować status sędziów powoływanych w poprzednich latach, a także nad projektem ustawy o zabezpieczeniu społecznym dla artystów. Debaty i głosowania potrwają do czwartku.
Budżet na 2027 rok pod lupą. Ile wyniesie deficyt i na co pójdą pieniądze?
Najważniejszym punktem obrad jest bez wątpienia ustawa budżetowa. To w niej zapisano, ile pieniędzy państwo zarobi, a ile wyda w 2027 roku. Zgodnie z projektem, który trafił do Sejmu, dochody mają wynieść 696,4 mld zł, a wydatki aż 977,6 mld zł. Oznacza to, że planowany na 2027 rok deficyt budżetowy sięgnie rekordowych 281,2 mld zł. To gigantyczna dziura, którą trzeba będzie załatać.
Rząd założył przy tym, że gospodarka będzie się rozwijać w tempie 3 proc. PKB, a inflacja spadnie do poziomu 2,8 proc. Skąd mają pochodzić pieniądze? Najwięcej, bo 363,7 mld zł, ma przynieść podatek VAT. Z podatku CIT od firm rząd planuje zebrać 94,6 mld zł.
Priorytety rządu widać wyraźnie po planowanych wydatkach. Na obronność ma trafić absolutnie rekordowa kwota 198,1 mld zł, co stanowi aż 4,51 proc. polskiego PKB. Ogromne środki popłyną też na ochronę zdrowia – łącznie 274,1 mld zł. To o ponad 26 mld zł więcej niż w obecnym, 2026 roku. W projekcie budżetu znalazła się też ciekawa adnotacja – rząd nie uwzględnił w nim dochodów ani wydatków Trybunału Konstytucyjnego, tłumacząc, że TK nie dostarczył na czas swojego planu finansowego.
Najważniejsze liczby budżetu na 2027 rok:
- Dochody: 696,4 mld zł
- Wydatki: 977,6 mld zł
- Deficyt: 281,2 mld zł
- Wydatki na obronność: 198,1 mld zł
- Wydatki na zdrowie: 274,1 mld zł
Nie tylko finanse państwa. Ważne zmiany dla sędziów...
Choć budżet jest głównym tematem, to posiedzenie Sejmu przyniesie też decyzje w dwóch innych, niezwykle wrażliwych społecznie sprawach. Chodzi o rewolucję w sądownictwie i nowe zasady wsparcia dla ludzi kultury.
Pierwszy z projektów to tzw. ustawa praworządnościowa, która ma na celu uporządkowanie statusu sędziów powołanych po 2018 roku na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa w jej poprzednim składzie. Projekt zakłada, że uchwały KRS z tamtego okresu stracą moc prawną. W praktyce sędziowie, których dotyczy ustawa, wróciliby na swoje poprzednie stanowiska lub do zawodów, które wykonywali wcześniej. Ustawa przewiduje też likwidację Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych w Sądzie Najwyższym oraz instytucji skargi nadzwyczajnej.
... i nowe wsparcie dla artystów
Drugi ważny projekt dotyczy artystów. Rząd chce wprowadzić systemowe wsparcie dla tej grupy zawodowej poprzez ustawę o zabezpieczeniu społecznym. Kluczowym elementem ma być "status artysty", przyznawany na pięć lat osobom z udokumentowanym dorobkiem. Artyści o niższych dochodach, których średni roczny zarobek z trzech ostatnich lat nie przekroczył 125 proc. rocznej płacy minimalnej, będą mogli liczyć na to, że państwo opłaci za nich składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne.
Dzięki temu zyskają prawo m.in. do zasiłku chorobowego czy macierzyńskiego, na takich samych zasadach jak pracownicy zatrudnieni na etacie.