Idzie szok cenowy? Emilewicz: Rząd bez sternika. To zmarnowany czas

2026-10-30 12:51

Była wicepremier Jadwiga Emilewicz ostro krytykuje rząd Donalda Tuska za politykę energetyczną. Według niej, bezpieczeństwo energetyczne Polski jest zagrożone po trzech zmarnowanych latach. Ostrzega, że ceny prądu w sezonie 2026/2027 mogą być "wstrząsające" dla gospodarstw domowych.

Jadwiga Emilewicz gestykuluje podczas rozmowy. O jej ostrzeżeniach przed cenami prądu przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: TOMASZ RADZIK/SUPER EXPRESS

Emilewicz: Zmarnowane 3 lata. Ceny prądu zimą będą wstrząsające

Była wicepremier i minister rozwoju, a obecnie ekspert Instytutu Sobieskiego, Jadwiga Emilewicz, nie ma wątpliwości. W rozmowie na antenie Radia Wnet oceniła, że ostatnie trzy lata to w polskiej energetyce czas stracony. Jej zdaniem rząd nie ma pomysłu, jak zapewnić Polakom stabilne i tanie źródła energii, a efekty tej bezczynności odczujemy już za kilka miesięcy.

Powiedziałabym, że te ostatnie trzy lata w sprawach polityki energetycznej państwa zostały zmarnowane – stwierdziła wprost Jadwiga Emilewicz.

Co to oznacza dla przysłowiowego zwykłego Polaka? Przede wszystkim niepewność i widmo wysokich rachunków. Była minister rozwoju ostrzega, że pod koniec listopada, gdy spółki energetyczne przedstawią swoje propozycje taryf, możemy przeżyć niemiłe zaskoczenie. Według Jadwigi Emilewicz, rząd Tuska nie przygotował skutecznej strategii, a Polaków czeka szok, bo ceny prądu w sezonie 2026/2027 mogą być dotkliwie wysokie. To nie są działania systemowe, a jedynie gaszenie pożarów w ostatniej chwili.

Emilewicz podkreśla, że obecna ekipa rządząca skupia się na doraźnych interwencjach, zamiast budować spójny program na lata. Była wicepremier oceniła w Radiu Wnet, że przez brak długofalowej strategii i systematycznej pracy, bezpieczeństwo energetyczne Polski jest dziś poważnie zagrożone. Mówiąc wprost: zamiast planu mamy modlitwę o łagodną zimę.

Elektrownia jądrowa. Czy to rozwiązanie problemów energetycznych Polski?

W całej tej krytyce Jadwiga Emilewicz wskazuje na jeden obszar, w którym rząd Donalda Tuska kontynuuje politykę poprzedników. Chodzi o budowę pierwszej polskiej elektrowni jądrowej. Była wicepremier przyznaje, że utrzymanie ciągłości tego projektu to dobra decyzja. Zwłaszcza że na początku kadencji pojawiały się pomysły zmiany lokalizacji z Choczewa, co jej zdaniem mogłoby całkowicie pogrzebać całą inwestycję.

Mimo to projekt napotyka na poważne wyzwania, jak choćby negocjacje finansowe i współpraca z amerykańskim partnerem. Tu jednak pojawia się nowa, potencjalnie bardzo dobra informacja, którą Emilewicz przytoczyła podczas rozmowy.

Minister [Wojciech - przyp. red.] Wrochna na naszej konferencji tydzień temu przekazał wiadomość, ona w domenie publicznej jest po raz pierwszy, że udało się polskiemu rządowi spiąć finansowanie z bankami. Jeśli jest to prawdą, to to jest bardzo dobra wiadomość – oceniła była wicepremier.

Jednak nawet jeśli ten kluczowy etap został domknięty, Emilewicz szybko sprowadza na ziemię. Zwraca uwagę, że atom to pieśń dalekiej przyszłości. Nawet jeśli budowa elektrowni jądrowej zakończy się sukcesem, to, jak podkreśla Jadwiga Emilewicz, nie rozwiąże to bieżących problemów Polaków z rachunkami za prąd i ogrzewanie tej zimy.

Atom to nie jest ciepło na zimę w tym sezonie i to nie jest prąd dla odbiorców wrażliwych – podsumowała.

Gdzie pomoc dla Polaków? "Narodowy Fundusz śpi od trzech lat"

Skoro elektrownia jądrowa nie ogrzeje naszych domów tej zimy, to co w zamian? Jadwiga Emilewicz uważa, że rząd powinien teraz skupić się na absolutnych podstawach: zabezpieczeniu dostaw węgla i pelletu, sprawdzeniu krajowych zapasów i, co najważniejsze, stworzeniu tarczy dla gospodarstw domowych najbardziej zagrożonych ubóstwem energetycznym.

Była wicepremier przypomina, że za czasów rządu Zjednoczonej Prawicy działały programy takie jak „Czyste Powietrze” czy „Mój Prąd”. Jej zdaniem realnie pomagały one Polakom w ocieplaniu domów i inwestycjach w odnawialne źródła energii, co wprost przekładało się na niższe rachunki i czystsze powietrze. A co dzieje się teraz? Według byłej szefowej resortu rozwoju, kluczowa instytucja odpowiedzialna za takie wsparcie po prostu zaspała.

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska śpi w tym zakresie od trzech lat i tutaj się naprawdę nic nie dzieje, co mogłoby tych ubogich energetycznie wspierać. Zawsze na koniec jest modlitwa o to, żeby zima nie była długa i ciężka – stwierdziła gorzko.

Według Jadwigi Emilewicz, brak realnego wsparcia dla gospodarstw domowych i bierność kluczowych instytucji to kolejny dowód na to, że bezpieczeństwo energetyczne Polski jest zaniedbywane przez rząd Donalda Tuska. Była minister dodaje, że najnowsze działania osłonowe rządu są skierowane głównie do przemysłu energochłonnego. Zwykły Kowalski znów zostaje z problemem sam.

Gospodarka jak łódź bez sternika. Polski przemysł przegrywa z Zachodem?

Krytyka Emilewicz nie kończy się na rachunkach za prąd i ogrzewanie. Była wicepremier rysuje znacznie szerszy i bardziej niepokojący obraz – polskiej gospodarki, która dryfuje bez kapitana. Jej zdaniem wysokie ceny energii uderzają nie tylko w nasze portfele, ale też w fundamenty polskiego przemysłu, zwłaszcza w energochłonne branże, które od miesięcy walczą o przetrwanie.

Emilewicz wskazuje, że podczas gdy polskie firmy zmagają się z kosztami, ich konkurenci z Niemiec czy Francji mogą liczyć na znacznie hojniejsze wsparcie od swoich rządów. Unia Europejska pozwala na pomoc publiczną, ale – jak tłumaczy była minister – z tego mechanizmu korzystają najbogatsi. Mówiąc prościej: kto ma więcej pieniędzy w budżecie, ten może więcej dopłacić swoim firmom.

To znaczy, że ta łódź nie ma sternika. Gospodarka polska nie ma dzisiaj sternika – stwierdziła obrazowo Emilewicz.

Jako przykład podaje przemysł stalowy. Mimo że w Polsce działają huty, a zapotrzebowanie na stal jest ogromne, na nasz rynek trafiają też produkty z Niemiec. To sygnał, że polscy producenci nie są w stanie konkurować na równych warunkach. Zdaniem Jadwigi Emilewicz, brak spójnej polityki gospodarczej rządu Tuska sprawia, że polskie firmy przegrywają konkurencję na wspólnym, europejskim rynku. Wniosek jest jeden: bez długofalowej, przemyślanej strategii zarówno gospodarstwa domowe, jak i krajowy przemysł będą tracić.

Złoty Laur 2026 - Osobowość 35-lecia - prof. Leszek Balcerowicz
Który z nich to powiedział: Janosik, Waluś Kwiczoł czy Jędruś Pyzdra? Dopasuj cytat do postaci w quizie!
Pytanie 1 z 10
Który z nich to powiedział: Janosik, Waluś Kwiczoł czy Jędruś Pyzdra? "Słowo szlachcica kamieniem leży"

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki