Jak naprawdę zginął Lepper i gen. Papała

2026-06-14 10:30

Czy Andrzej Lepper został zamordowany a jego samobójstwo jedynie upozorowano? Kto stał za egzekucją byłego komendanta głównego policji gen. Marka Papały? Czy amerykańskie służby miały w Polsce tajne więzienia i przetrzymywały oraz torturowały w nich swoich więźniów? W najnowszym odcinku "Alfabetu Millera" były premier ujawnia największe sekrety III RP.

Leszek Miller w ciemnej marynarce, Andrzej Lepper w garniturze z czerwonym krawatem i gen. Marek Papała w mundurze wojskowym. Artykuł na Super Biznes analizuje niewyjaśnione śmierci tych postaci.
Autor: MAREK KUDELSKI / SUPER EXPRESS, PIOTR KOWALCZYK /SUPER EXPESS, Piotr Blawicki / Super Express Leszek Miller w ciemnej marynarce, Andrzej Lepper w garniturze z czerwonym krawatem i gen. Marek Papała w mundurze wojskowym. Artykuł na Super Biznes analizuje niewyjaśnione śmierci tych postaci.

Hubert Biskupski: Mamy kilka, co najmniej, tajemniczych i niewyjaśnionych spraw w naszej najnowszej historii. Którą z nich uznałby pan za największą tajemnicę?

Leszek Miller: Z tych wszystkich tematów niewyjaśnionych, na pierwszym miejscu sytuuję śmierć generała Papały. Nie tylko dlatego, że to był szef polskiej policji, ale dlatego, że byłem z nim w bardzo przyjaznych stosunkach i to morderstwo bardzo mnie dotknęło. Boli mnie też to, że państwo polskie do dziś nie jest w stanie odnaleźć zabójców generała.

To była noc 25 czerwca 1998 roku. Generał został zastrzelony na parkingu pod własnym domem. Śledztwo było wielokrotnie przedłużane, przyjmowano różne teorie: od gangsterskich po osobiste. Były zatrzymania ale finalnie ani zabójców, ani zleceniodawców nie wykryto. Czy pan ma swoją teorię na temat tamtych wydarzeń?

Myślę, że gdyby generał Papała nie został zdymisjonowany z funkcji szefa policji przez rząd Jerzego Buzka, trudniej byłoby go zabić. Został odwołany, mimo że nie był zaangażowany politycznie. Jestem przekonany, że to nie była przypadkowa zbrodnia. Morderca musiał wiedzieć, do kogo strzela, bo twarz generała była rozpoznawalna.

Istniała teoria, że to złodzieje samochodów, którzy wtedy masowo kradli auta i radia.

Nie wydaje mi się to przekonujące. Kiedy byłem szefem MSWiA, odbyliśmy z gen. Papałą podróż do USA do szefa FBI. On wskazał nam dwa główne problemy: narkotyki (Polska jako kanał przerzutowy z Ameryki Południowej) oraz kradzione samochody wysyłane na Wschód. Papała miał się tym na serio zająć. Być może zdążył narazić się mafii lub posiąść tak niebezpieczną wiedzę, że nawet jako były komendant wydawał się im groźny.

Wdowa po generale rozpoznała Ryszarda Boguckiego, który miał być przez nią widziany na miejscu zbrodni, co ukierunkowało śledztwo na złodziei samochodów. Pojawiały się też wątki osobiste, nazwijmy je męsko-damskie.

Żona generała wspominała mi, że po dymisji mąż żył w napięciu, uczył się angielskiego, chciał zostać oficerem łącznikowym za granicą. Co ciekawe, szef warszawskiej policji mówił mi, że świat przestępczy był tak samo zaskoczony śmiercią Papały jak wszyscy inni – nie było typowych sygnałów „grubej roboty”, jak wyjazdy szefów mafii z miasta. To sugeruje albo przypadkowość, albo robotę głęboko utajnioną. W tej chwili przestaję wierzyć w wyjaśnienie tej sprawy.

Pan pojawił się na miejscu zbrodni dość szybko. Pamięta pan ówczesne komentarze, że zadeptywał pan ślady.

To środowisko Ziobry rozpowszechniało te plotki. Zadzwonił do mnie Józef Oleksy z pytaniem, czy wiem o zabójstwie. Pojechałem na miejsce zbrodni z moim byłym zastępcą Zbigniewem Sobotką z poczucia obowiązku. Teren był ogrodzony taśmą, więc nie mogłem zadeptywać śladów, oglądałem to z boku.

 Inną niewyjaśnioną zbrodnią jest zabójstwo Jaroszewiczów. Byli okrutnie torturowani przed śmiercią.

To było niezwykle brutalne zabójstwo. Rozmawiałem kiedyś o tym z ich synem. Domysły są takie, że Jaroszewicz, będąc 10 lat premierem, musiał mieć wiedzę lub materiały, na których komuś zależało. Mimo że w willi było co kraść, cenne fanty nie zniknęły, co podważa wersję o zwykłym rabunku. Wątpię jednak w motyw służb rosyjskich – gdyby czegoś chcieli, mogli go po prostu zaprosić do Moskwy.

A co z „seryjnymi samobójcami”? Andrzej Lepper w 2011 roku i generał Sławomir Petelicki rok później.

Znałem obu. Lepper miesiąc przed śmiercią był bardzo przygaszony, miał kłopoty finansowe, jego plany handlu z Białorusią legły w gruzach. Był człowiekiem politycznie przegranym. Choć jego rodzina nie wierzy w samobójstwo, ja uważam, że w takim nastroju mógł to zrobić. Co do Petelickiego – to był twardziel, twórca GROM-u. Piliśmy razem whisky, kiedyś namawiał mnie na kandydowanie na urząd prezydenta Warszawy. Nie wyglądał na kogoś, kto chce się zabić, więc musiało zdarzyć się coś, o czym nie wiemy.

To było niezwykle brutalne zabójstwo. Rozmawiałem kiedyś o tym z ich synem. Domysły są takie, że Jaroszewicz, będąc 10 lat premierem, musiał mieć wiedzę lub materiały, na których komuś zależało. Mimo że w willi było co kraść, cenne fanty nie zniknęły, co podważa wersję o zwykłym rabunku. Wątpię jednak w motyw służb rosyjskich – gdyby czegoś chcieli, mogli go po prostu zaprosić do Moskwy

A sprawa Ireneusza Sekuły? Kilka strzałów w plecy, a uznano to za samobójstwo.

Sekuła był barwną postacią, świetnym oratorem. Jako pierwszy pokazał w Sejmie telefon komórkowy, który wyglądał jak budka telefoniczna z wielką baterią. Pogubił się w biznesach i prawdopodobnie zaciągnął za niespłacone długi u mafii, a oni nie wybaczają. Pięć strzałów to oczywiście nie mogło być samobójstwo.

A tajne więzienia CIA w Polsce? Wielu nurtuje ten temat.

O to trzeba pytać prokuraturę w Krakowie, która umorzyła śledztwo. Wiedziałem, że nasze służby blisko współpracują z Amerykanami po ataku na WTC i uważałem to za normalne. Nie będę opowiadał o szczegółach, których nie znam lub o których wiem za mało.

Na koniec zapytam wybory prezydenckie, w których Karol Nawrocki wygrał z Rafałem Trzaskowskim niewielką liczbą głosów. To tajemnica, czy jednak zwykła polityczna kolej rzeczy?

Tajemnica leży w liczbie oddanych głosów. Nie poszedłem na inaugurację prezydentury Karola Nawrockiego, bo nie miałem pewności co do wyniku. Uważałem, że jedyną szansą na wyjaśnienie sprawy byłoby powtórne przeliczenie wszystkich głosów, ale nikt nie był tym zainteresowany. Uznałem więc, że nie ma się co „kopać z koniem” i Karol Nawrocki jest prezydentem.

Rozmawiał Hubert Biskupski

Alfaet Millera - T jak TAJEMNICE III RP
QUIZ od PRL do kapitalizmu. Balcerowicz, bezrobocie, kuroniówka. Jak dobrze znasz polską transformację?
Pytanie 1 z 10
Kiedy wprowadzono Plan Balcerowicza?
Tak zmienił się Leszek Balcerowicz od czasu planu Balcerowicza

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki