- Rząd Tuska planuje obniżyć VAT na paliwa do 8% i akcyzę do minimum unijnego, co ma obniżyć ceny o około 1,20 zł.
- Otoczenie prezydenta grzmi, że decyzja rządu o obniżkach cen paliw jest spóźniona o tygodnie, podjęta dopiero po znacznym wzroście cen diesla.
- Krytycy wskazują, że działania rządu są podejmowane w pośpiechu i pod presją, a plan rozwiązuje tylko część problemów z drożyzną paliw.
Ile zapłacimy za paliwo? Rząd Donalda Tuska zapowiada obniżki
Rząd premiera Donalda Tuska ogłosił plan, który ma ulżyć kierowcom i obniżyć rachunki na stacjach benzynowych. Chodzi o program "CPN - Ceny Paliwa Niżej", który zakłada cięcia podatkowe mające bezpośrednio przełożyć się na to, co widzimy na pylonach. Co to oznacza w praktyce? Przede wszystkim dwie kluczowe zmiany. Po pierwsze, podatek VAT od paliw ma zostać obniżony z obecnych 23 proc. do zaledwie 8 proc. Po drugie, akcyza na paliwa ma spaść do minimalnego poziomu, na jaki pozwalają przepisy Unii Europejskiej.
Według zapowiedzi rządu, te dwa ruchy mają dać wymierny efekt w portfelach Polaków. Rząd zapowiedział program "CPN - Ceny Paliwa Niżej", który ma przynieść obniżkę cen paliw o około 1,20 zł na litrze. To znacząca ulga, biorąc pod uwagę, jak bardzo koszty tankowania wpływają na domowe budżety i finanse firm transportowych. Plan jest konkretny, ale jego wprowadzenie w życie nie zależy już tylko od rządu. Po przegłosowaniu go w Sejmie trafi na biuro prezydenta.
Czy obniżka cen paliw nie jest spóźniona?
Mimo że zapowiedź obniżek brzmi optymistycznie, od razu pojawiły się głosy krytyki. Przeciwnicy rządu wskazują, że reakcja jest mocno spóźniona. – Diesel musiał zdrożeć o ponad 2 zł, a rolnicy musieli wykonać już znaczną część prac polowych, żeby rząd w ogóle zdecydował się zareagować na ceny paliw. Działania spóźnione o tygodnie, a przedstawiony plan nadal rozwiązuje tylko część problemów drożyzny na stacjach – napisał na X szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker. – Gdyby rząd naprawdę miał plan, nie działałby dziś w pośpiechu i pod presją. Prezydent pilnie oczekuje na ustawę dodał.
