Spis treści
Kryzys paliwowy nad Europą
Czarne chmury zbierają się nad europejskim lotnictwem. Zapasy paliwa lotniczego na naszym kontynencie mogą wystarczyć zaledwie na sześć tygodni – ostrzegają eksperci. Niektóre linie już odwołują połączenia.
Alarm podniósł Fatih Birol, dyrektor Międzynarodowej Agencji Energetycznej, który w rozmowie z agencją Associated Press mówił, że Europa mierzy się z „największym kryzysem energetycznym w historii”. Jeśli zablokowana przez Iran, cieśnina Ormuz, nie zostanie szybko odblokowana, mogą pojawić się informacje o odwoływaniu kolejnych lotów z powodu braku paliwa.
Linie lotnicze zapowiadają cięcia lotów
Problem jest poważny. Po ataku Stanów Zjednoczonych i Izraela, Iran zablokował strategiczną cieśninę, przez którą przepływa około 20 proc. światowej ropy. Ruch tankowców spadł tam już nawet o 80 proc., co natychmiast odbiło się na rynku paliw.
Pierwsze skutki już widać. Holenderskie linie KLM zapowiedziały odwołanie aż 160 lotów w Europie w najbliższym miesiącu. Z kolei organizacja ACI Europe ostrzegła unijnego komisarza ds. transportu Apostolosa Dzidzikostasa, że jeśli sytuacja się nie poprawi, w Europie mogą pojawić się systemowe braki paliwa dla samolotów.
Ceny paliw lotniczych skoczyły w górę
Do tego dochodzą wysokie ceny. Od początku roku kerozyna Jet A-1, czyli najpowszechniejsze paliwo lotnicze, zdrożała już o ponad 120 proc. Eksperci prognozują, że pierwsze poważne problemy linie lotnicze mogą odczuć na przełomie maja i czerwca, tuż przed sezonem urlopowym.
Czy to może oznaczać chaos na polskich lotniskach? Na razie nie. Krzysztof Moczulski, rzecznik Polskich Linii Lotniczych LOT, uspokaja pasażerów. Jego zdaniem, Polska jest w stosunkowo bezpiecznej sytuacji. Dostawy paliwa lotniczego zapewnia przede wszystkim Orlen Aviation, który obsługuje magazyny na 11 lotniskach w kraju i produkuje rocznie około 600 tys. ton paliwa do samolotów.
Komisja Europejska chce zabezpieczyć dostawy paliwa
LOT dodatkowo zabezpiecza się przed gwałtownymi wzrostami cen dzięki kontraktom terminowym na paliwo. Problem może pojawić się jednak za granicą. Niektóre lotniska, m.in. w Wenecji i Bolonii, już ograniczają ilość paliwa wydawanego dla każdego samolotu.
Bruksela również nie siedzi z założonymi rękami. Komisja Europejska pracuje nad planem zabezpieczenia dostaw paliwa lotniczego. Szczegóły tych działań mają zostać ogłoszone jeszcze w kwietniu.
Ograniczenia lotów już miały miejsce w kwietniu
To jednak nie uspokaja wielu osób. Pasażerowie martwią się, że jeśli ceny paliw będą dalej rosnąć, podróżowanie samolotem może stać się w tym roku znacznie droższe.
Internauci zaznaczają, że już w kwietniu PLL LOT musiał ograniczyć liczbę niektórych lotów. W miejsca, gdzie narodowy przewoźnik latał trzy razy dziennie, jeden rejs został odwołany, a dwa pozostałe miały miejsce.
Polecany artykuł: