Spis treści
Ropa naftowa nagle potaniała
Czy to koniec paliwowego szaleństwa? Ceny ropy delikatnie spadły po trzech dniach wzrostów. Na światowych giełdach ropa potaniała o ponad 1 proc.
Baryłka amerykańskiej ropy WTI kosztowała około 100,79 dol., a europejska Brent spadła do 106,35 dol. za baryłkę. Jak zaznaczają analitycy rynku jest to pierwsze wyraźne uspokojenie po serii gwałtownych podwyżek, podczas których ceny surowca poszły w górę o prawie 8 proc.
Świat wciąż drży o Bliski Wschód
Eksperci podkreślają jednak, że sytuacja na Bliskim Wchodzie nadal jest bardzo niebezpieczna. Zablokowanie cieśniny Ormuz utrudnia transport ropy, gazu i paliw na cały świat. To właśnie przez ten strategiczny punkt przepływa ogromna część światowych dostaw energii.
Oliwy do ognia dolewają też polityczne napięcia. Prezydent USA Donald Trump, który udał się do Pekinu na rozmowy z przywódcą Chin Xi Jinpingiem, zapewniał dziennikarzy, że Stany Zjednoczone mają Iran "pod całkowitą kontrolą".
Skutki konfliktu mocno uderzają w gospodarkę
Trump podkreślał również swoje „świetne relacje” z chińskim liderem i zapowiedział jego wizytę w Stanach Zjednoczonych jeszcze w tym roku. Mimo wcześniejszych spekulacji amerykański prezydent przyznał, że wojna z Iranem nie będzie głównym tematem rozmów z Chinami.
Problem w tym, że skutki konfliktu już mocno uderzają w gospodarkę. W USA inflacja znów rośnie. Najnowsze dane pokazały, że ceny konsumpcyjne wzrosły w kwietniu o 3,8 proc. rok do roku. Szczególnie drożeje benzyna, która osiągnęła najwyższe ceny od 2022 roku.
Ceny paliw w USA to polityczna kwestia
Dla Donalda Trumpa to wyjątkowo niewygodny moment.
W listopadzie Amerykanów czekają ważne wybory uzupełniające do Kongresu, a wysokie ceny paliw zawsze są politycznym problemem dla rządzących.
Azja odczuwa skutki konfliktu na Bliskim Wschodzie
Konflikt na Bliskim Wschodzie coraz mocniej odbija się także na Azji. Japonia, która przez lata sprowadzała większość ropy z krajów Zatoki Perskiej, zaczęła szukać nowych dostawców. Po raz pierwszy od kilku lat Japończycy sięgnęli po meksykańską ropę Isthmus wydobywaną w rejonie Zatoki Meksykańskiej.
Choć ceny ropy chwilowo spadły, eksperci ostrzegają, że sytuacja jest bardzo niestabilna i każdy nowy zwrot w konflikcie może znów wywołać paliwowy chaos na świecie.
Polecany artykuł: