Koniec z aresztem na L4. ZUS dał wolność, ale zastawił pułapki

Koniec z traktowaniem zwolnienia lekarskiego jak aresztu domowego. Nadchodząca rewolucja w przepisach pozwoli iść na spacer czy do sklepu, ale jednocześnie da ZUS potężne narzędzia do tropienia nadużyć. Wyjaśniamy, co te historyczne zmiany oznaczają dla milionów pracowników i jakie pułapki kryje nowa ustawa.

Kobieta z dłońmi na twarzy siedząca w szarym swetrze, obok na stoliku syrop i szklanka wody. Obraz symbolizuje zmartwienie związane z chorobą i zwolnieniem lekarskim. O zmianach w przepisach czytaj na Super Biznes.

i

Kobieta z dłońmi na twarzy siedząca w szarym swetrze, obok na stoliku syrop i szklanka wody. Obraz symbolizuje zmartwienie związane z chorobą i zwolnieniem lekarskim. O zmianach w przepisach czytaj na Super Biznes.
  • Analiza nowych przepisów ujawnia, jak wzmocnione narzędzia kontrolne ZUS wpłyną na zarządzanie ryzykiem w firmach
  • Elastyczny model pracy podczas zwolnienia lekarskiego staje się nowym elementem strategii biznesowej w walce o talenty
  • Eksperci rynku wskazują, że transformacja cyfrowa i optymalizacja procesów w ZUS realnie przyspieszy wydawanie kluczowych decyzji
  • Brak nowych narzędzi kontrolnych dla małych firm bezpośrednio wpływa na ich płynność finansową i rentowność
  • Badacze biznesu odkryli, w jaki sposób liberalizacja przepisów może stworzyć nowe wyzwania dla efektywnego łańcucha dostaw w organizacjach

Zwolnienie lekarskie to nie areszt domowy. Co wolno pracownikowi po zmianach?

Nadchodzą istotne zmiany w przepisach dotyczących zwolnień lekarskich, które mają zakończyć okres niepewności i sporów interpretacyjnych. Ustawa opublikowana 12 stycznia 2026 roku wprowadza nowe zasady, a kluczowa z nich zacznie obowiązywać od 13 kwietnia. Pracownicy na zwolnieniu lekarskim zyskają pewność, że wykonywanie zwykłych, codziennych czynności, takich jak wyjście do sklepu po zakupy, wizyta w aptece czy odebranie dziecka ze szkoły, nie będzie już powodem do utraty zasiłku chorobowego. Zgodnie z nowymi regulacjami, dozwolony będzie także krótki spacer, o ile zaleci go lekarz. Warunek jest jeden: tego typu aktywności nie mogą negatywnie wpływać na proces leczenia ani go wydłużać.

To nie jedyne ułatwienie dla ubezpieczonych. Od 1 stycznia 2027 roku system stanie się bardziej elastyczny dla osób, które pracują w kilku miejscach jednocześnie. Nowe przepisy umożliwią kontynuowanie pracy u jednego pracodawcy, nawet będąc na zwolnieniu lekarskim wystawionym w związku z zadaniami wykonywanymi u innego. Ustawa podaje konkretne przykłady, aby zobrazować tę zasadę. Chirurg ze złamanym palcem nie może przeprowadzać operacji, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby prowadził wykłady dla studentów. Podobnie dziennikarz, który z powodu chrypy nie może pracować w radiu, nadal jest w stanie pisać artykuły. Pracownik będzie jednak musiał poinformować pracodawcę, u którego zamierza kontynuować pracę, o fakcie przebywania na zwolnieniu z innego tytułu.

ZUS zaciska pętlę. Więcej kontroli i szybsze decyzje

Zwiększona elastyczność dla pracowników to jednak tylko jedna strona medalu. Równocześnie Zakład Ubezpieczeń Społecznych otrzymuje nowe, potężniejsze narzędzia do weryfikacji zasadności zwolnień. ZUS będzie mógł teraz żądać dokumentacji medycznej bezpośrednio od lekarza lub placówki, która wystawiła zaświadczenie. Urzędnicy zyskają także prawo do legitymowania kontrolowanych osób i żądania od nich wyjaśnień. Te zmiany są bezpośrednią odpowiedzią na ogromną skalę absencji chorobowej. Dla zobrazowania problemu, w 2024 roku Polacy spędzili na zwolnieniach łącznie 240 milionów dni, co przełożyło się na 22,1 miliona wystawionych zaświadczeń. Już w pierwszej połowie 2025 roku kontrole ZUS doprowadziły do wstrzymania wypłaty zasiłków na kwotę 16,6 miliona złotych u ponad 8 tysięcy osób.

Reforma ma na celu nie tylko wzmocnienie kontroli, ale także przyspieszenie wewnętrznych procedur ZUS. Kluczową zmianą jest rezygnacja z trzyosobowych komisji lekarskich, które dotychczas rozpatrywały odwołania. Zamiast tego, co do zasady, decyzje będzie podejmował jeden lekarz orzecznik, co ma znacząco skrócić czas oczekiwania. Komisje w starym składzie pozostaną jedynie w najbardziej skomplikowanych przypadkach. Dodatkowo, wprowadzono sztywny, 30-dniowy termin na wydanie orzeczenia oraz dopuszczono możliwość przeprowadzania badań w formie zdalnej. Ma to usprawnić cały proces i poprawić warunki pracy samych orzeczników.

Nowe furtki dla nadużyć? Te problemy pozostają nierozwiązane

Chociaż celem reformy jest uporządkowanie systemu, eksperci dostrzegają ryzyko pojawienia się nowych problemów. Jednym z nich jest potencjalny wzrost liczby nieuzasadnionych zwolnień, do czego może przyczynić się łatwość ich uzyskiwania, często podczas teleporady, w połączeniu z bardziej liberalnymi przepisami. Istnieją obawy, że możliwość legalnej pracy w jednym miejscu podczas zwolnienia z innego może być wykorzystywana niezgodnie z intencją ustawodawcy. Prawnicy wskazują także, że definicja „aktywności niezgodnej z celem zwolnienia” wciąż pozostaje niejasna, co w przyszłości może prowadzić do kolejnych sporów między ubezpieczonymi a ZUS.

Nowe przepisy nie stanowią również recepty na wszystkie dotychczasowe bolączki systemu. Nadal ogromnym wyzwaniem pozostaje skuteczna weryfikacja krótkoterminowych zwolnień oraz tych wystawianych z powodów psychiatrycznych. W takich przypadkach lekarze często zaznaczają, że pacjent „może chodzić”, co praktycznie uniemożliwia ZUS udowodnienie, że zwolnienie jest wykorzystywane niewłaściwie. W niezmienionej, trudnej sytuacji pozostają także właściciele małych firm, zatrudniających do 20 osób. Nie mają oni prawa do samodzielnej kontroli pracowników i mogą jedynie prosić o interwencję ZUS, co w praktyce oznacza, że każda nieobecność jest dla nich poważnym wyzwaniem organizacyjnym i finansowym.

Pieniądze to nie wszystko - Mateusz Balcerowicz
Super Biznes SE Google News
QUIZ PRL. Zima w czasach PRL. Pamiętasz Relaksy, Żbiki i zimę stulecia?
Pytanie 1 z 10
1.Buty Relaks były ocieplone:
Zima w PRL

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki