- Analiza nowej ustawy z 7 stycznia 2026 roku wskazuje, jak firmy muszą natychmiast dostosować swoją strategię biznesową w odpowiedzi na zaostrzone kontrole zwolnień lekarskich
- Precyzyjne zdefiniowanie dozwolonych aktywności na L4 bezpośrednio minimalizuje ryzyko prawne i chroni płynność finansową przedsiębiorstwa przed sankcjami ZUS
- Eksperci rynku wskazują, że nowe uprawnienia ZUS do kontroli byłych pracowników fundamentalnie zmieniają zarządzanie ryzykiem i wymagają aktualizacji firmowych procesów
- Skrócenie czasu orzekania o zdolności do pracy jest kluczowe dla optymalizacji procesów i planowania ciągłości operacyjnej w każdej organizacji
- Jak zmiana przepisów w 2027 roku wpłynie na modele biznesowe i przewagę konkurencyjną firm zatrudniających specjalistów na wielu etatach?
L4 po nowemu: Kalendarz zmian i koniec z dowolną interpretacją
Nadchodzi rewolucja w zasadach korzystania ze zwolnień lekarskich, wprowadzona ustawą z 7 stycznia 2026 roku. Aby dać pracownikom i firmom czas na adaptację, zmiany będą wprowadzane etapami. Pierwsze regulacje, jak poinformował ZUS w komunikacie z 12 stycznia, zaczną obowiązywać już za niecałe dwa tygodnie, 27 stycznia. Kolejny pakiet nowości wejdzie w życie 13 kwietnia. Na kluczową i najbardziej dyskutowaną zmianę, czyli możliwość pracy dla jednego pracodawcy podczas zwolnienia chorobowego u drugiego, poczekamy najdłużej, bo do 1 stycznia 2027 roku. Taki rozłożony w czasie harmonogram ma zapewnić płynne przejście i pozwolić systemowi na wdrożenie nowych narzędzi kontroli.
Nowe przepisy kończą z wieloma dotychczasowymi niejasnościami, wprowadzając klarowne definicje, które mają ukrócić pole do interpretacji. Pojęcie „pracy zarobkowej” na zwolnieniu obejmie teraz każdą aktywność przynoszącą dochód, niezależnie od formy zatrudnienia. Ustawodawca zachował jednak zdrowy rozsądek, wyłączając z tej reguły sytuacje wyjątkowe i incydentalne, jak na przykład konieczność podpisania przez przedsiębiorcę kluczowych dokumentów, by jego firma uniknęła strat. Jednocześnie precyzyjnie określono, czym jest „aktywność niezgodna z celem zwolnienia”. Chodzi o wszelkie działania, które mogą opóźnić powrót do zdrowia, takie jak remont mieszkania czy wyjazd na zawody sportowe, a nie o codzienne, niezbędne czynności jak zakupy w aptece czy sklepie spożywczym.
ZUS dostaje nowe zęby. Szybsze orzeczenia i szersze uprawnienia do kontroli
Zmiany w przepisach to także konkretne narzędzia, które mają usprawnić działanie samego Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Najważniejszą z nich jest przyspieszenie procesu orzekania o zdolności do pracy. Od teraz decyzje, zarówno na pierwszym etapie, jak i przy odwołaniu, będzie podejmował jeden lekarz orzecznik, a nie jak dotychczas komisja. Ma to skrócić czas oczekiwania na ostateczną decyzję do maksymalnie 30 dni. Aby system był sprawiedliwy, odwołaniem zawsze zajmie się inny specjalista niż ten, który wydawał pierwszą opinię. Wprowadzono też bezpiecznik na wypadek spraw wyjątkowo skomplikowanych – główny lekarz orzecznik będzie mógł skierować je do analizy przez trzyosobowy zespół. Dodatkowym ułatwieniem dla pacjentów ma być możliwość odbycia konsultacji w formie e-wizyty.
Nowe zasady wymagają skuteczniejszej kontroli, dlatego ZUS zyskuje szersze uprawnienia. Kontrolerzy będą mogli teraz weryfikować prawidłowość wykorzystania zwolnienia także u osób, które nie są już objęte ubezpieczeniem, na przykład po zakończeniu umowy o pracę. Zakład będzie mógł również zażądać od placówki medycznej udostępnienia dokumentacji pacjenta w ciągu 14 dni. Aby sprostać nowym zadaniom, złagodzono wymogi dla kandydatów na lekarzy orzeczników. Stanowisko to będzie dostępne także dla lekarzy bez specjalizacji, ale z minimum pięcioletnim doświadczeniem, oraz dla tych w trakcie specjalizacji. Jednocześnie odciążono lekarzy, rozszerzając kompetencje innych zawodów medycznych: pielęgniarki będą mogły wydawać niektóre zaświadczenia dotyczące niezdolności do samodzielnej egzystencji, a fizjoterapeuci oceniać zasadność rehabilitacji.
