- Lekarz w publicznym szpitalu w Ciechanowie zarobił 316 tys. zł w miesiąc, co było najwyższym wynagrodzeniem wśród szpitali podległych samorządowi Mazowsza w 2025 roku.
- Dyrektor szpitala tłumaczy wysokie zarobki niedoborem specjalistów, dużą liczbą przepracowanych godzin (np. 329h/miesiąc na dyżurach) oraz rynkowymi stawkami za pracę lekarzy.
- Najwyższe wynagrodzenia, często przekraczające 100 tys. zł miesięcznie, otrzymują chirurdzy i specjaliści medycyny ratunkowej, wykonujący wiele zabiegów i procedur opłacanych przez NFZ.
- Zarobki lekarzy w publicznych szpitalach na Mazowszu są przedmiotem debaty, a dyrektorzy podkreślają, że płacą "tyle, ile wycenia rynek" w obliczu braku kadrowego i trudnych warunków pracy.
Polecany artykuł:
Rekordowa pensja lekarza. Ponad 300 tys. zł za miesiąc pracy
Informacje o rekordowych wynagrodzeniach w publicznych szpitalach na Mazowszu zelektryzowały opinię publiczną, szczególnie w mniejszych miastach, takich jak Ciechanów czy Ostrołęka. Wszystko za sprawą danych udostępnionych przez samorząd województwa mazowieckiego po interpelacji jednego z radnych. Okazało się, że najwyższe miesięczne wynagrodzenie w ubiegłym roku wypłacono w Specjalistycznym Szpitalu Wojewódzkim w Ciechanowie.
Dane ujawnione przez urząd marszałkowski pokazują, że rekordowy dochód na Mazowszu osiągnął lekarz z Ciechanowa. W miesiąc zarobił 316 tys. zł. W tym samym szpitalu odnotowano również najwyższą pensję na umowie o pracę – wyniosła ona 101 tys. zł brutto, co daje około 58,4 tys. zł na rękę. Te liczby, choć mogą szokować, mają swoje uzasadnienie, które dyrekcja szpitala przedstawia jako czysto rynkowe realia.
Polecany artykuł:
Ile zarabia lekarz w szpitalu? Dyrektorzy tłumaczą, skąd biorą się tak wysokie kwoty
Skąd tak astronomiczna kwota na koncie jednego lekarza? Dyrektor Specjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego w Ciechanowie, Andrzej Kamasa, w rozmowie z Wirtualną Polską studzi emocje i wyjaśnia, że nie są to pieniądze płacone za nic. Wręcz przeciwnie – to efekt twardych praw rynku i ogromnego obciążenia pracą. – Nie płacę dużo, płacę normalnie, tyle, ile wycenia rynek – mówi wprost dyrektor Kamasa.
Jak tłumaczy, placówka od dłuższego czasu zmagała się z poważnymi brakami kadrowymi, zwłaszcza wśród specjalistów medycyny ratunkowej. Aby zapewnić ciągłość działania oddziału i skompletować zespół, szpital musiał zaoferować konkurencyjne warunki. Dyrektor podkreśla, że odpowiedź na pytanie, ile zarabia lekarz w szpitalu, jest ściśle powiązana z liczbą przepracowanych przez niego godzin. Wskazuje na przykład medyka, który w ciągu miesiąca wypracował na dyżurach aż 329 godzin, co odpowiada niemal 2,5 etatu.
Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że SOR w Ciechanowie obsługuje północne Mazowsze, czyli obszar zamieszkany przez około 500 tys. osób. Dziennie trafia tam od 150 do nawet 200 pacjentów. W przypadku rekordzisty, który zarobił 316 tys. zł, był to chirurg. Jego wynagrodzenie wynikało z ogromnej liczby przeprowadzonych, wysoko wycenianych przez NFZ operacji, m.in. wszczepień endoprotez biodra. Dzięki jego pracy szpital nie tylko pomógł wielu pacjentom, ale również znacząco zwiększył swoje przychody.
Polecany artykuł:
