- Były minister cyfryzacji, Janusz Cieszyński, zgłosił do CBA "dziwne umowy" NASK z firmami z grupy ASE, sugerując powiązania dyrektora NASK z prezesem jednej z nich.
- NASK zarobił ponad milion złotych na kontrakcie z Baltic Power (Orlen) realizowanym w konsorcjum z ASE Offshore, co dyrektor instytutu przedstawia jako sukces i element strategii rozwojowej.
- Mimo zarzutów o powiązania personalne, dyrektor NASK i prezes ASE Offshore zaprzeczają, by znajomość miała wpływ na decyzje biznesowe, a odejście prezesa ASE ma być związane z nowymi planami zawodowymi.
- Sprawa jest skomplikowana, gdyż sam Janusz Cieszyński ma "niewyrównane rachunki" z NASK, które złożyło zawiadomienie do prokuratury w sprawie rzekomego wykorzystania pieniędzy spółki w kampanii wyborczej
O co Janusz Cieszyński oskarża NASK i jego dyrektora?
Sprawa dotyczy serii kontraktów, które zdaniem byłego ministra cyfryzacji mogą świadczyć o nieprawidłowościach. Poseł PiS i były minister cyfryzacji Janusz Cieszyński złożył do Centralnego Biura Antykorupcyjnego zawiadomienie w sprawie umów, które państwowy instytut NASK podpisał ze spółkami z grupy ASE. W swoich mediach społecznościowych poseł wskazał na „dziwne powiązania” między dyrektorem NASK, Radosławem Nielkiem, a Maciejem Stryjeckim, który w czasie podpisywania umów pełnił kluczowe funkcje w spółkach z ASE Group.
Wątpliwości Cieszyńskiego wzbudziło m.in. konsorcjum NASK z firmą ASE Offshore, które realizuje zlecenie dla Baltic Power, spółki z grupy Orlen budującej morską farmę wiatrową.
„Taka umowa może być zagrywką na wyciągnięcie pieniędzy: wybór partnera w konsorcjum nie wymaga skomplikowanej procedury przetargowej, a mało znacząca firma może podczepić się pod realizację sutego kontraktu na "doradztwo w obszarze cyberbezpieczeństwa" realizowanego przez renomowany, państwowy instytut” – napisał Janusz Cieszyński na platformie X.
Jak NASK odpiera zarzuty i chwali się rekordowym zyskiem?
Państwowy Instytut Badawczy NASK broni swoich decyzji biznesowych, przedstawiając je jako element skutecznej strategii rozwoju. Dyrektor Radosław Nielek, cytowany przez „Puls Biznesu”, wyjaśnia, że instytut nie miał wcześniej kompetencji w obszarze morskiej energetyki wiatrowej, w przeciwieństwie do partnera z ASE Group. To właśnie dzięki niemu udało się pozyskać lukratywny kontrakt.
„Zaproszenie, by zostać członkiem konsorcjum, NASK otrzymał od jednego z podmiotów należących do ASE Group. Mówiąc najprościej - była to propozycja wykonania zlecenia zgodnego z kompetencjami instytutu” – tłumaczy dyrektor. Współpraca na linii NASK ASE Group, jak wynika z informacji „Pulsu Biznesu”, zaowocowała pięcioma umowami i kontraktem dla Baltic Power, na którym instytut miał zarobić ponad milion złotych.
Radosław Nielek podkreśla, że jego celem jest generowanie przychodów, a nowa strategia przynosi wymierne efekty. „W efekcie 2023 r. skończyliśmy z rekordowym zyskiem ponad 40 mln zł. Dwa lata wcześniej było 6 mln zł straty” – zaznacza dyrektor NASK.
Wzajemne oskarżenia i milionowe kontrakty w tle
Oś sporu koncentruje się na rzekomej znajomości dyrektora NASK z menedżerem z ASE Group. Radosław Nielek zapewnia, że jego osobiste kontakty nie mają wpływu na decyzje biznesowe. „Moje osobiste kontakty nie mają żadnego wpływu na podejmowane w instytucie decyzje, również dlatego, że nigdy nie zapadają one jednoosobowo i podlegają kontroli na wielu etapach” – twierdzi dyrektor.
Maciej Stryjecki określił znajomość jako „przelotną”. Mimo to, gdy menedżer ogłosił odejście z grupy ASE, Janusz Cieszyński skomentował to słowami:
„Pierwszy bohater afery NASK traci pracę”. Oprócz kontraktu dla Orlenu, kontrowersje budzi też umowa na opracowanie dokumentacji dla Centrum Cyberbezpieczeństwa NASK o wartości 3,55 mln zł, którą wygrała spółka Projmors ASE. Tłem dla sporu są nie tylko umowy NASK, ale również wcześniejsze zawiadomienie, które spółka-córka instytutu złożyła do prokuratury w sprawie podejrzenia nieprawidłowości finansowych ze strony Janusza Cieszyńskiego. Chodzi o rzekome wykorzystanie blisko 0,75 mln zł na kampanię wyborczą, a śledztwo w tej sprawie jest w toku.
Polecany artykuł:
