Nowa ustawa o e-papierosach. Ceny w dół, ale nie dla wszystkich

Nowa ustawa o e-papierosach czeka na podpis prezydenta Karola Nawrockiego. Regulacja UD363 może zaskakująco obniżyć ceny e-papierosów wielorazowego użytku. Zmiany w akcyzie oznaczają, że z wkładów zniknie 40-złotowa opłata, co realnie odczują portfele Polaków.

Mężczyzna z zarostem używa e-papierosa wielorazowego użytku. O zmianach cen tych urządzeń przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: Getty Images E-papierosy niszczą mikrobiom nosa
  • Nowa ustawa o e-papierosach (UD363) na biurku prezydenta Karola Nawrockiego.
  • Możliwa obniżka cen legalnych e-papierosów wielorazowego użytku.
  • Zmiana konstrukcji akcyzy – zniesienie 40 zł opłaty za wymienne wkłady.
  • Cel: uporządkowanie rynku, ograniczenie szarej strefy i zwiększenie bezpieczeństwa konsumentów.

Prezydent decyduje o losie e-papierosów. Co zakłada nowa ustawa?

Losy rynku e-papierosów w Polsce leżą teraz na biurku prezydenta Karola Nawrockiego. Nowa ustawa o e-papierosach, znana jako UD363, po przejściu przez Sejm i Senat trafiła do prezydenta Karola Nawrockiego, który zdecyduje o jej wejściu w życie. To nie jest tylko kolejna drobna zmiana w przepisach. Chodzi o prawdziwą rewolucję, która ma uporządkować zasady gry, ukrócić szarą strefę i, co najważniejsze, zwiększyć bezpieczeństwo milionów użytkowników.

Głównym celem ustawy jest uregulowanie kwestii opodatkowania płynów do e-papierosów i samych urządzeń. Twórcy przepisów chcą, żeby zasady były równe dla wszystkich technologii dostępnych na rynku. Ma to zniechęcić do szukania tańszych, ale ryzykownych zamienników z niepewnego źródła. W praktyce nowe prawo ma sprawić, że państwo będzie miało lepszą kontrolę nad tym, co trafia do sprzedaży, a konsumenci zyskają pewność, że kupowany przez nich produkt ma sprawdzony skład i pochodzenie.

Czy e-papierosy będą tańsze? Zmiany w akcyzie mogą zaskoczyć

Wiele osób zakłada, że nowe regulacje oznaczają automatycznie wyższe ceny. W tym przypadku może być jednak zupełnie inaczej, przynajmniej dla części produktów. Kluczowa jest tu zmiana w konstrukcji akcyzy. Choć podatek od samego płynu do e-papierosów ma od 2027 roku nieznacznie wzrosnąć (z 1,80 zł do 2,20 zł za mililitr), to jednocześnie zniknie ogromne obciążenie, które dziś dotyka systemy wielorazowe.

Chodzi o 40-złotową akcyzę, która obecnie jest naliczana od wymiennych wkładów. Po wejściu w życie nowych przepisów ta opłata zostanie całkowicie zlikwidowana. Co to oznacza w praktyce? Przy zakupie wkładu o pojemności 2 ml, podwyżka akcyzy na płyn wyniesie zaledwie 80 groszy. Jednocześnie z ceny zniknie aż 40 zł. Dla użytkowników legalnych systemów wielorazowych ustawa UD363 oznacza realny spadek kosztów, co może znacząco wpłynąć na ceny e-papierosów w sklepach. Jak wskazywał podczas prac w parlamencie przedstawiciel Brytyjsko-Polskiej Izby Handlowej, przy zakupie całego kompletu oszczędność dla klienta może sięgnąć nawet 30 zł.

Koniec z Dzikim Zachodem. Rynek e-papierosów ma być bardziej przejrzysty

Skala rynku e-papierosów w Polsce jest ogromna i, zdaniem rządu Donalda Tuska, wymknęła się spod kontroli. Obecnie zdarza się, że jeden przedsiębiorca wprowadza do obrotu nawet 200 różnych produktów, a jedna linia smakowa ma ponad 100 wariantów. Taka sytuacja sprawia, że urzędom trudno jest skutecznie weryfikować, co tak naprawdę jest sprzedawane. Ustawa UD363 ma to zmienić.

Nowe przepisy wprowadzają opłaty za zgłaszanie kolejnych produktów. To ma skłonić producentów i importerów do większej odpowiedzialności i ograniczyć zalewanie rynku setkami bardzo podobnych do siebie pozycji. Nowe przepisy mają ukrócić sytuację, w której na rynek masowo trafiają setki podobnych do siebie produktów o trudnym do zweryfikowania pochodzeniu i składzie. Celem jest prostszy i bardziej przejrzysty rynek: mniej przypadkowych wariantów, większa odpowiedzialność firm i pewność, że każdy produkt został właściwie zgłoszony i podlega kontroli.

Bezpieczeństwo przede wszystkim. Dlaczego kontrola składu jest tak ważna?

E-papieros to nie jest zwykły gadżet elektroniczny. Użytkownik wdycha do płuc aerozol, który powstaje w wyniku podgrzania specjalnego płynu. Dlatego brak skutecznej kontroli nad składem i jakością tych produktów to realne zagrożenie dla zdrowia. Problem jest szczególnie poważny w przypadku wyrobów z szarej strefy, gdzie nikt nie gwarantuje, że deklarowany na opakowaniu skład jest zgodny z rzeczywistością.

W płynach i aerozolach z e-papierosów niewiadomego pochodzenia mogą znajdować się szkodliwe substancje, takie jak metale ciężkie czy aldehydy. Ustawa ma sprawić, że konsument nie będzie mimowolnym testerem produktów, których wcześniej nikt rzetelnie nie sprawdził. Jeżeli firma chce sprzedawać coś, co trafia bezpośrednio do organizmu człowieka, musi liczyć się z tym, że państwo ma prawo i obowiązek tego dopilnować. Państwo chce mieć pewność, że to, co konsument kupuje w legalnym obrocie, ma jasno określone pochodzenie, skład i podmiot, który za ten produkt odpowiada. To fundament, na którym ma opierać się cały uregulowany rynek.

Pobili za e-papierosa. Sceny grozy pod sklepem w Koszalinie
QUIZ. Literacka nagroda Nobla. Podajemy nazwisko znanego pisarza, a Ty oceniasz, czy było nią wyróżnione
Pytanie 1 z 12
Czy widoczny na zdjęciu Orhan Pamuk otrzymał literacką Nagrodę Nobla?
QUIZ. Wielcy pisarze XX wieku. Znasz ich dzieła, ale czy poznałbyś ich na ulicy?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki