- W czwartek maksymalne ceny wszystkich paliw będą niższe niż w środę: benzyna 95 ma kosztować nie więcej niż 6,83 zł, a diesel 7,74 zł.
- Spadek cen to efekt trzeciej odsłony rządowego pakietu Ceny Paliwa Niżej (CPN), mającego na celu ograniczenie wzrostu cen i obniżenie kosztów tankowania.
- Pakiet CPN jest finansowany z 60-procentowego podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych, a za niestosowanie maksymalnych cen grozi kara do 1 mln zł.
- Cały program wsparcia cen paliw ma obowiązywać do końca 2026 roku, a jego szacowany koszt to około 5 mld zł.
Nowe, niższe ceny paliw od czwartku. Ile zapłacimy na stacjach?
Zgodnie z obwieszczeniem Ministra Energii, w czwartek kierowcy zapłacą mniej za tankowanie. Maksymalne ceny paliw będą niższe niż w środę, a litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6,83 zł. Cena benzyny 98 spadnie do 7,71 zł, a oleju napędowego do 7,74 zł. Dla porównania, w środę stawki te wynosiły odpowiednio 6,86 zł, 7,74 zł i 7,80 zł. Kolejne obwieszczenie poznamy w czwartek.
Pakiet CPN – co to jest i jak działa mechanizm kontroli cen?
Regulacja cen jest możliwa dzięki trzeciej odsłonie rządowego programu wsparcia. Pakiet Ceny Paliwa Niżej (CPN) ma na celu ograniczenie wzrostu cen na stacjach i obniżenie kosztów tankowania dla kierowców. Mechanizm uruchomiono na mocy ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków. Za niestosowanie się do cen maksymalnych grozi kara w wysokości do 1 mln zł.
Tania benzyna ma pomóc kierowcom, ale pojawia się pytanie, jak długo państwo będzie w stanie za nią płacić. Ekonomiści PKO BP wyliczyli, że wpływy z podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych wystarczą na finansowanie pełnego programu CPN przez zaledwie około 2,5 miesiąca. Tymczasem dotychczasowy koszt programu sięgnął już 5,2 mld zł.
Więcej TUTAJ.
