Hubert Biskupski: Panie ministrze, w tym roku na Forum Ekonomicznym w Karpaczu, na którym jesteśmy, duża część wydarzeń poświęcona jest szkolnictwu wyższemu. Jak w praktyce wygląda współpraca sektora naukowego z sektorem biznesowym, bo zawsze był to duży problem w Polsce?
Marcin Kulasek, minister nauki i szkolnictwa wyższego: Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego podjęło starania, żeby poprawić współpracę nauki z szeroko rozumianym biznesem i gospodarką. Od momentu wydzielenia resortu nauki z Ministerstwa Edukacji po powołaniu nowego rządu, pracujemy nad tym, aby badania polskich naukowców miały lepszy transfer do przemysłu. Bez tego nie będzie rozwoju - nie możemy być 20. gospodarką na świecie bez polskiej nauki. Nie będziemy też bezpieczni, bo bezpieczeństwo Polek i Polaków tworzy nie tylko modernizowana polska armia, ale i polscy naukowcy oraz innowatorzy, którzy udoskonalają sprzęt taki jak Borsuk, Piorun czy Krab, sprawdzony w czasie wojny w Ukrainie.
Na to wszystko potrzebne są pieniądze.
Tak. W nadchodzącym roku budżetowym nakłady na polską naukę i szkolnictwo wyższe zostaną zwiększone o 2,7 mld zł w stosunku do tegorocznego budżetu, a podczas prac parlamentarnych chcemy dociągnąć tę kwotę do okrągłych 3 mld zł. Środki te zasilą badania, rozwój, Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (NCBiR) oraz Narodowe Centrum Nauki (NCN). Powołaliśmy również zespół ds. transferu badań naukowych do gospodarki, który opracowuje rekomendacje do nowelizacji ustawy o szkolnictwie wyższym, a nowa ewaluacja dodatkowo punktuje taki transfer.
Dodatkowo w 2025 roku uruchomiliśmy program Science for Business z kwotą 300 mln zł dla firm, naukowców, instytucji badawczych i uczelni. We współpracy z NCBiR realizujemy m.in. program Perun (ponad 700 mln zł, 14 podpisanych umów) nastawiony na przemysł zbrojeniowy i modernizację armii. Z kolei wspólnie z MON i NCBiR uruchomiliśmy program Step z budżetem ponad 500 mln zł. Jesteśmy w drodze do tego, aby nasza gospodarka awansowała w rankingach, a współpraca nauki z biznesem była jeszcze lepsza.
Współpraca nauki z przemysłem zbrojeniowym jest konieczna, ale zapytam o jeszcze jeden element istotny dla rozwoju gospodarczego Polski – strategię local content oraz dual-use (podwójnego zastosowania). Choć nie mamy strategii dual-use sensu stricto, dużo się o tym mówi i wdraża tego typu projekty. Czy w tych obszarach polska nauka zostanie jeszcze silniej wykorzystana przez rodzimy przemysł i dzięki temu otrzyma większe środki?
Nie wyobrażam sobie innej sytuacji, panie redaktorze. Jednoznacznie stawiamy na współpracę z przemysłem, w tym zbrojeniowym, a rozwiązania dual-use rozwijane przy udziale NCBiR powodują, że technologie potrzebne wojsku można cywilnie implementować. Zwiększenie budżetu Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego zyskało zrozumienie u ministra finansów, w całym rządzie i u premiera. Pieniądze przeznaczymy na badania, podwyżki dla naukowców oraz wsparcie dla kształcenia studentów, którzy napędzają gospodarkę.
Zobowiązaliśmy się do dogonienia Europy w nakładach na B+R - średnia unijna wynosi 2,2 proc. PKB. Zadeklarowaliśmy osiągnięcie tej średniej w ciągu 5 lat, a w dłuższej perspektywie celujemy w 3 proc. PKB. Ze względu na ogromne zaniedbania poprzedników w finansowaniu nauki i szkolnictwa wyższego, musi to być proces trwały.
Ukraina stała się swego rodzaju polem doświadczalnym w wyniku pełnoskalowej agresji rosyjskiej. Wojna w ciągu ponad czterech lat bardzo się zmieniła - od użycia broni pancernej i lotnictwa do dominacji dronów oraz obrony przeciwlotniczej. Czy nawiązaliśmy już współpracę z ukraińskimi ośrodkami naukowymi i badawczymi, aby czerpać z ich doświadczeń?
Nawiązaliśmy, ale to jeszcze nie jest koniec drogi. W poprzednim tygodniu byłem na Ukrainie, gdzie wspólnie z ukraińskim ministrem nauki i edukacji otworzyłem wspólny projekt Obserwatorium na górze Pop Iwan w Karpatach. To jedno z czterech obserwatoriów w Europie położonych powyżej 2000 m n.p.m., które może przenieść naszą i ukraińską naukę na wyższy poziom w zakresie obserwacji nieba i badań kosmicznych. W Polsce studiuje ponad 100 tysięcy studentów zagranicznych, z czego 47 tysięcy stanowią studenci z Ukrainy. Rozwija się też wymiana akademicka i naukowa między uczelniami i instytutami badawczymi. Polscy i ukraińscy naukowcy współpracują przy analizie doświadczeń z pola walki oraz polskiego sprzętu zbrojeniowego, takiego jak Piorun czy Krab, a Polska będzie czerpać z doświadczeń ukraińskich badaczy.
Panie ministrze, na koniec zmienię temat i zapytam: jaki wniosek powinniśmy wyciągnąć z wyniku wyborów do landtagu w Saksonii-Anhalt, gdzie zdecydowanie wygrała skrajnie prawicowa AfD?
Skrajnie prawicowa AfD wygrywa w jednym z landów, ale podobne populistyczne tendencje i prorosyjskie widać w innych częściach Niemiec. Dziwi mnie zachwyt polskiej prawicy tym wynikiem. Przestrzegam przed huraoptymizmem, bo gdyby rząd niemiecki współtworzyła AfD, mogłoby dojść do porozumień z Rosją ponad głowami Polski i Ukrainy. Polskie partie prawicowe powinny głęboko zastanowić się nad kierunkiem, w jakim zmierza ta formacja.
Kampania wyborcza przed przyszłorocznymi wyborami wkrótce ruszy z kopyta, a kampania AfD może być benchmarkiem dla niektórych formacji. Jak stawiać opór populistom?
Przede wszystkim trzeba przeciwdziałać dezinformacji i fake newsom rozpowszechnianym przez populistów. Partie prounijne i demokratyczne muszą pokazywać Polakom korzyści z obecności w Unii Europejskiej oraz NATO, a także zagrożenia wynikające z ich braku. Należy kontynuować naprawę państwa po ośmiu latach rządów prawicy. Jako Lewica pokazujemy to, co obiecaliśmy i zrealizowaliśmy. 19 września organizujemy konwencję podsumowującą 1000 dni Lewicy w rządzie, gdzie przedstawimy nasze dotychczasowe dokonania oraz dalsze plany.
Rozmawiał Hubert Biskupski