- ORLEN w IV kwartale 2025 osiągnął 12,2 mld zł zysku EBITDA LIFO i przeznaczył rekordowe 32,6 mld zł na inwestycje w zieloną energię.
- Daniel Obajtek kwestionuje oficjalne dane ORLENu, wskazując na spadek przychodów i zysku netto w IV kwartale 2025 w porównaniu do 2023 roku.
- Były prezes zarzuca obecnemu zarządowi brak nowych inwestycji i "łupienie Polaków" poprzez wzrost zysków w segmencie detalicznym.
- ORLEN odpowiada, sugerując, że niższe ceny paliw (np. spadek ceny diesla z 7,16 zł w 2022 do 5,95 zł w 2026) wpływają na wyniki, a Obajtek powinien wziąć pod uwagę kurs dolara i ceny ropy.
Orlen chwali się zyskiem. Daniel Obajtek: To czysta propaganda
Grupa Orlen pochwaliła się wynikami, które mają potwierdzać jej stabilną kondycję finansową. Jak poinformowała spółka, w czwartym kwartale 2025 roku udało się osiągnąć zysk operacyjny EBITDA LIFO na poziomie 12,2 mld zł. W całym roku koncern wypracował 41,9 mld zł zysku EBITDA.
Według oficjalnego komunikatu, w całym 2025 roku zysk Orlenu wyniósł 11,2 mld zł netto, a koncern przeznaczył rekordowe 32,6 mld zł na inwestycje. Pieniądze te miały zostać przeznaczone głównie na projekty wzmacniające bezpieczeństwo energetyczne kraju oraz na rozwój zero- i niskoemisyjnych źródeł energii. Spółka podkreśla, że jej wartość giełdowa w ciągu roku wzrosła ponad dwukrotnie.
Polecany artykuł:
Daniel Obajtek podważa wyniki Orlenu i mówi o propagandzie
Na optymistyczny komunikat spółki ostro zareagował jej były prezes. Daniel Obajtek nie zostawił na oficjalnym komunikacie spółki suchej nitki, nazywając go wprost propagandą. W swoim wpisie na portalu X (dawniej Twitter) zarzucił obecnemu zarządowi manipulowanie sposobem prezentacji danych, by ukryć prawdę o gorszej kondycji firmy.
– Jeszcze takiej propagandy w prezentowaniu wyników przez Orlen to nie widziałem. Może jeszcze podzielcie je na poszczególne osoby, rodziny bez dzieci, rodziny wielodzietne i właścicieli zwierząt, żeby jakkolwiek lepiej wyglądały? – napisał Daniel Obajtek.
Były szef koncernu przeciwstawił rocznym, zbiorczym danym konkretne liczby z ostatniego kwartału, porównując je z analogicznymi okresami w poprzednich latach. Z jego wyliczeń wynika, że przychody w IV kwartale 2025 r. spadły do 72,1 mld zł z 98 mld zł w IV kwartale 2023 r. Podobnie zysk netto – miał skurczyć się z 7,3 mld zł do 3,15 mld zł. Obajtek wytknął też, że jedynym rosnącym segmentem jest detal, co skomentował jako "dalszy ciąg łupienia Polaków".
Polecany artykuł:
Wojna na słowa o ceny paliw na portalu X
Dyskusja szybko przeniosła się z ogólnych wskaźników finansowych na temat, który najbardziej interesuje Polaków – ceny paliw. Orlen, w odpowiedzi na zarzuty Obajtka, opublikował krótki wpis ze znamienną grafiką.
– Zostawimy to tutaj, żeby przypomnieć z czego były te przychody – napisała spółka na portalu X.
Dołączona do wpisu grafika porównywała średnie ceny oleju napędowego w ostatnich latach. Według niej, w 2022 roku litr diesla kosztował 7,16 zł, w 2023 roku – 6,56 zł, a w 2026 roku cena spadła do 5,95 zł. To miało być dowodem na to, że wysokie przychody za czasów prezesury Obajtka wynikały z bardzo wysokich cen na stacjach.
Riposta byłego prezesa była natychmiastowa. Zarzucił on spółce ignorancję i wskazał, że proste porównywanie cen bez uwzględnienia otoczenia makroekonomicznego jest bezzasadne. W odpowiedzi na zarzuty Daniel Obajtek stwierdził, że gdyby on zarządzał spółką w obecnych warunkach rynkowych, cena paliwa byłaby niższa niż 5 zł za litr.
– Chyba nie jesteście aż takimi ignorantami. Porównajcie kurs dolara i baryłkę ropy oraz otoczenie makro. Jeśli działałbym w obecnych warunkach, paliwo byłoby poniżej 5 zł. – odpisał Obajtek.
Na koniec były prezes Orlenu zadał jeszcze jedno pytanie, nawiązując do wcześniejszych dyskusji: "dlaczego wciąż nie otrzymałem odpowiedzi a propos straty rynku w hurcie na rzecz innych podmiotów?". Spór o wyniki finansowe Orlenu przerodził się więc w publiczną wymianę ciosów, w której obie strony przedstawiają zupełnie inną interpretację danych i rzeczywistości gospodarczej.