- Wprowadzenie przez firmę Meta płatnych subskrypcji na Facebooku, Instagramie i WhatsAppie.
- Główny zarzut: opłaty za możliwość publikowania linków, uderzające w twórców i firmy.
- Ceny pakietów od kilkunastu złotych dla użytkowników prywatnych do 2400 zł miesięcznie dla biznesu.
- Ostra krytyka ekspertów i decyzje firm o opuszczeniu platformy.
Za co trzeba płacić na Facebooku?
Użytkownicy Facebooka przecierają oczy ze zdumienia. Wielu z nich zobaczyło niedawno komunikat, który trudno było uznać za prawdziwy. Chodzi o ograniczenia w publikowaniu linków odsyłających poza platformę. Okazuje się, że to nie błąd. Aby dodawać linki do więcej niż dwóch postów miesięcznie, koncern Meta zachęca do wykupienia jednej z nowych, płatnych subskrypcji.
Przekonał się o tym administrator popularnej grupy „Aktywny Książkowir”. Wprost napisał o problemie, który uniemożliwia jej prowadzenie strony.
Nie mogę dodawać do postów więcej niż dwa linki w ciągu miesiąca. Aby dodawać więcej, musiałabym mieć pakiet za co najmniej 149,99 dolarów miesięcznie, bo sporo czytam i recenzuję - stwierdził.
To jednak nie tylko problem małych twórców. Na radykalny krok zdecydował się serwis Elektrowóz.pl, zajmujący się tematyką aut elektrycznych. Redakcja poinformowała, że Facebook zażądał od niej 500 dolarów miesięcznie za możliwość dalszego publikowania postów z linkami. Reakcja była natychmiastowa.
Nie chcemy karmić tej śmieciowej platformy ani przykładać ręki do tego, żebyście na niej przebywali. To jest ostatni nasz post na Facebooku – ogłosił serwis, po czym przeniósł swoją aktywność na konkurencyjną platformę X.
Cennik pakietów Meta One
Koncern Meta przygotował szeroką ofertę, dzieląc ją na pakiety dla użytkowników prywatnych oraz znacznie droższe – dla firm i twórców internetowych. Ceny zaczynają się od kilkunastu złotych, ale sięgają kwot, które dla wielu są po prostu zaporowe.
Dla osób prywatnych dostępne są zarówno drobne subskrypcje, jak i większe pakiety:
- Facebook Plus, Instagram Plus, WhatsApp Plus – każda z tych usług kosztuje osobno (od 10,49 zł do 12,99 zł miesięcznie) i oferuje głównie kosmetyczne dodatki, jak nowe motywy, czcionki czy usprawnienia w czatach.
- Meta One Core – za 29,99 zł miesięcznie użytkownik otrzymuje wszystkie trzy powyższe pakiety oraz podstawowe funkcje oparte na sztucznej inteligencji, np. do edycji zdjęć.
- Meta One Premium – w cenie 89,99 zł miesięcznie dostajemy to samo co w pakiecie Core, ale z wyższymi limitami i dostępem do zaawansowanych narzędzi AI.
Prawdziwe schody zaczynają się jednak dla firm, mediów i twórców. To właśnie oni stali się głównym celem nowej polityki monetyzacji. Najwięcej za płatnego Facebooka będą musieli zapłacić przedsiębiorcy, dla których przygotowano cztery pakiety w cenach od 73,99 zł do astronomicznej kwoty 2399 zł miesięcznie. Choć wszystkie plany biznesowe gwarantują weryfikację konta i ochronę przed podszywaniem się, ich głównym celem jest zarabianie na odsyłaniu ruchu poza platformę.
W najdroższym pakiecie Max, kosztującym 2399 zł, firma otrzymuje możliwość opublikowania zaledwie 12 klikalnych linków w postach i 12 w rolkach na Instagramie w ciągu miesiąca. Jedynie na Facebooku limit rolek z linkami jest nielimitowany.
"Facebook gównowacieje". Ekspert ostro o polityce firmy
Nową politykę cenową koncernu Meta bezlitośnie punktują eksperci od marketingu internetowego. Ich zdaniem to cyniczny ruch, który uderza w podstawy działania mediów i biznesu w sieci. Jednym z najgłośniejszych głosów jest Wojtek Kardyś, specjalista w dziedzinie komunikacji internetowej i platform społecznościowych. W swoim komentarzu na platformie X nie przebierał w słowach, trafiając w sedno problemu.
Jak bardzo Facebook gównowacieje?! W zastraszającym tempie. Otóż, Facebook (na razie testuje, ale pewnie to kwestia czasu) chce opłaty za publikowanie większej ilości linków w naszych postach. W wersji "darmowej" będzie limit... dwóch linków miesięcznie. Jeżeli chcesz opublikować więcej to musisz zasubskrybować Meta One. (prawdopodobnie 3 dolary miesięcznie). Czyli to wygląda to tak: Facebook przez lata odbierał ruch wydawcom, mediom i firmom, a teraz dodatkowo kazać im płacić za możliwość wysyłania ludzi poza Facebooka. Gównowacenie na pełnej - ocenił bez owijania w bawełnę Kardyś na platformie X.
Ta opinie idealnie podsumowuje frustrację tysięcy firm i twórców. Przez lata Facebook systematycznie ograniczał zasięgi organiczne, zmuszając przedsiębiorców do płacenia za reklamy, aby dotrzeć do własnych fanów. Teraz idzie o krok dalej. Nowe subskrypcje Meta są postrzegane jako kolejny etap, w którym platforma, która zbudowała swoją potęgę na darmowej treści, próbuje monetyzować każdą, nawet najbardziej podstawową funkcję.
Wygląda na to, że koncern Meta stawia wszystko na jedną kartę. Zakłada, że uzależnienie od jego systemu jest tak duże, że firmy i twórcy ostatecznie zapłacą. Przykład serwisu Elektrowóz.pl pokazuje jednak, że istnieje granica cierpliwości. Pytanie, jak wielu zdecyduje się ją przekroczyć, pozostaje otwarte.
Źródło: next.gazeta.pl; X