- PLL LOT ma podjąć we wtorek decyzję w sprawie wznowienia odwołanych lotów do Dubaju, analizując na bieżąco sytuację bezpieczeństwa w regionie.
- Powodem odwołań lotów jest napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie i zalecenia EASA dotyczące wysokiego ryzyka dla lotnictwa cywilnego.
- Mimo odwołań LOT-u, niektóre samoloty z Dubaju wylądowały w Polsce, ponieważ były obsługiwane przez przewoźników spoza UE, którzy nie podlegają wytycznym EASA.
- Air France przedłużyło zawieszenie lotów do Tel Awiwu, Bejrutu, Dubaju i Rijadu do 5 marca, natomiast linie Etihad i Emirates wznowiły loty w ograniczonym zakresie
Kiedy LOT wznowi loty do Dubaju?
Minister infrastruktury Dariusz Klimczak poinformował, że decyzja w sprawie wznowienia lotów do Dubaju przez PLL LOT ma zapaść jeszcze we wtorek - 3 marca 2026 roku. Narodowy przewoźnik na bieżąco analizuje sytuację i czeka na możliwość bezpiecznego przywrócenia ruchu lotniczego. To kluczowa informacja dla pasażerów, których plany pokrzyżowała niestabilna sytuacja w regionie. Jak przekazał minister w Programie Pierwszym Polskiego Radia, LOT ściśle stosuje się do wszystkich procedur bezpieczeństwa.
- Jeżeli chodzi o Dubaj, to (sytuacja - PAP) na bieżąco się zmienia. Dzisiaj w trakcie mojej rozmowy z prezesem PLL LOT dowiedziałem się, że dzisiaj także będą podejmowane stosowne decyzje i będziemy oczekiwać na możliwość wznowienia ruchu lotniczego – powiedział Klimczak.
Warto przypomnieć, że polski przewoźnik PLL LOT w poniedziałek odwołał loty do Dubaju do 4 marca. Problemy dotyczą też innych połączeń. Rejsy do Rijadu w Arabii Saudyjskiej są wstrzymane do 8 marca, a do Tel Awiwu w Izraelu co najmniej do 15 marca.
Dlaczego linie lotnicze odwołują loty na Bliski Wschód?
Powodem zawieszenia połączeń jest eskalacja napięcia na Bliskim Wschodzie po sobotnich nalotach USA i Izraela na Iran oraz działaniach odwetowych. Wiele państw w regionie zamknęło swoją przestrzeń powietrzną, co bezpośrednio wpłynęło na siatkę połączeń lotniczych na całym świecie.
Wiele linii lotniczych, w tym PLL LOT, odwołało loty w reakcji na zalecenia Agencji Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Ruchu Lotniczego (EASA), która wskazała na wysokie ryzyko dla lotnictwa cywilnego w tym regionie. Agencja zaleciła operatorom wstrzymanie się od lotów. Do rekomendacji zastosowali się najwięksi europejscy przewoźnicy, tacy jak Air France, KLM, Lufthansa, a także Wizz Air.
Dlaczego niektóre samoloty z Dubaju nadal latają do Polski?
Mimo chaosu i odwołanych rejsów, we wtorek na lotniskach w Warszawie i Poznaniu wylądowały samoloty z Dubaju. Jak to możliwe? Klucz leży w tym, kto jest operatorem lotu. Za wtorkowe połączenia odpowiadali zagraniczni przewoźnicy, jak na przykład linia Flydubai.
Wyjaśnił to Piotr Rudzki z biura prasowego Lotniska Chopina. - EASA wydała zalecenie, żeby europejskie linie lotnicze wstrzymały się z operacjami z i do Bliskiego Wschodu do 6 marca, jednak linie z tego rejonu - czyli m.in Flydubai - nie podlegają wytycznym tej agencji.Oznacza to, że przewoźnicy spoza Unii Europejskiej mogą samodzielnie decydować o realizacji lotów. Mimo wstrzymania połączeń przez europejskich przewoźników, niektóre loty do Dubaju i z powrotem wciąż się odbywają, ponieważ realizują je linie spoza Unii Europejskiej, takie jak Flydubai. Nie jest to jednak regułą. Jak dodał Rudzki, inna linia ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Emirates, odwołała swoje wtorkowe połączenie do Warszawy. Ostatecznie wszystko zależy od indywidualnej oceny ryzyka przez danego przewoźnika.
Co robią inne linie lotnicze? Decyzja Air France, Etihad i Emirates
„W związku z sytuacją bezpieczeństwa (w regionie) przewoźnik podjął decyzję, aby przedłużyć zawieszenie połączeń do i z Tel Awiwu, Bejrutu, Dubaju i Rijadu do 5 marca włącznie” - powiadomiła Air France w komunikacie. W sobotę ta francusko-holenderska linia lotnicza zawiesiła swoje połączenia do państw Bliskiego Wschodu w związku z amerykańsko-izraelskim atakiem na Iran.
Emirackie linie lotnicze Etihad i Emirates wznowiły w poniedziałek wieczorem w ograniczonym zakresie loty, wstrzymane z powodu wojny, która wybuchła w sobotę na Bliskim Wschodzie. Przywrócenie ograniczonego ruchu potwierdził emiracki urząd lotnictwa cywilnego.
Polecany artykuł: