Polacy polują na promocje. Oszczędzają tysiące złotych, ale jest haczyk

2026-05-01 14:00

Drożyzna nie odpuszcza, więc Polacy znaleźli swój sposób, by kupować taniej. I ruszyli do ataku na sklepy. Gazetki, aplikacje, rabaty „2+1 gratis” – dla wielu to już codzienność. W sklepach trwa prawdziwe polowanie na okazje. Ale czy to się naprawdę opłaca? Sprawdziliśmy to bez owijania w bawełnę.

Wózek sklepowy pełen produktów, w tym warzyw i owoców, na tle kas samoobsługowych i klientów w supermarkecie Aldi, symbolizujący codzienne zakupy i poszukiwanie promocji. O pułapkach takich oszczędności przeczytasz na Super Biznes.

i

Autor: AI/ Wygenerowane przez AI Wózek sklepowy pełen produktów, w tym warzyw i owoców, na tle kas samoobsługowych i klientów w supermarkecie Aldi, symbolizujący codzienne zakupy i poszukiwanie promocji. O pułapkach takich "oszczędności" przeczytasz na Super Biznes.

Ceny rosną, portfele chudną

Nie ma co się oszukiwać. Jest drogo i będzie drożej. Zakupy spożywcze potrafią dziś zaboleć jak nigdy wcześniej. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego ceny żywności rosły już wcześniej, a teraz tylko przyspieszają.

Najmocniej po kieszeni dostajemy przy podstawowych produktach, takich jak wędliny, pieczywo czy jajka. Do tego dochodzą droższe paliwa, które windują ceny wszystkiego. Efekt jest taki, że wybierając się na zakupy zaczynamy liczyć każdą złotówkę.

Rabaty? Dla wielu to już styl życia

Klienci zmienili swoje nawyki. Listy zakupów, porównywanie cen, limity przy kasie to dziś norma. Promocje przestały być dodatkiem, a stały się sposobem na przetrwanie.

I faktycznie, da się coś ugrać. Przez miesiąc testowaliśmy robiąc zakupy tylko na promocjach dla czteroosobowej rodziny. Efekt jest taki, że mamy nawet ponad 1100 zł „oszczędności”. W niektórych tygodniach udawało się zostawić w portfelu: 240, 250, 280, a nawet - tuż przed świętami - 350 zł.

Brzmi świetnie? No właśnie – tylko na papierze.

Haczyk, o którym mało kto mówi

Bo żeby „oszczędzać”, trzeba najpierw wydać więcej. Promocje kuszą: kup trzy, zapłać za dwa. Efekt? Koszyk pęka w szwach, a rachunek zamiast maleć, rośnie.

Zapasy cukru, mąki czy masła? Standard. Problem w tym, że realnie wydajemy więcej niż planowaliśmy. W praktyce koszty zakupów potrafią wzrosnąć nawet o jedną trzecią.

Uwaga na marketingowe sztuczki

Nie każda promocja to okazja. Sklepy dobrze wiedzą, jak przyciągnąć klientów. Rabat o kilka groszy, zniżka tylko z aplikacją, albo „gratis”, który wcale nie jest taki darmowy.

Do tego dochodzi klasyk: tańszy towar znika w kilka minut. Kto się spóźni ten wychodzi z niczym albo kupuje drożej. 

Oszczędzasz pieniądze, tracisz czas

Jest jeszcze jeden ukryty koszt. Nasz czas. Polowanie na okazje to jeżdżenie od sklepu do sklepu, stanie w kolejkach i przeglądanie gazetek. Czasem pół dnia znika jak kamfora.

I tu pojawia się pytanie: czy naprawdę warto? Promocje mogą pomóc, ale łatwo wpaść w pułapkę. Bo zamiast oszczędzać zaczynamy wydawać jeszcze więcej.

PTNW - Modzelewski
Super Biznes SE Google News
QUIZ. Co wiesz o Konstytucji 3 maja? Patriota powinien to wiedzieć!
Pytanie 1 z 11
W którym roku uchwalono Konstytucję 3 maja?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki