- Rząd jest gotowy do interwencji w sprawie cen paliw, co potwierdził premier Donald Tusk i minister Kosiniak-Kamysz.
- Wicepremier Kosiniak-Kamysz, po rozmowie z tureckim odpowiednikiem, wyraził optymizm co do ustabilizowania się sytuacji na rynkach paliw w perspektywie kilku tygodni, a nie miesięcy.
- Niestabilna sytuacja na Bliskim Wschodzie, w tym groźby Donalda Trumpa dotyczące cieśniny Ormuz, jest główną przyczyną wzrostu cen ropy i gazu.
- Ceny gazu w Europie wzrosły o prawie 5%, osiągając 62,02 euro za MWh, co pokazuje wrażliwość rynku na eskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Wysokie ceny paliw. Rząd Donalda Tuska gotowy do interwencji
Wysokie ceny paliw niepokoją kierowców. Rząd Donalda Tuska jest gotowy do interwencji, zapowiedział wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. Dodał, że sytuacja na rynkach może się uspokoić w perspektywie kilku tygodni, mimo napięć na Bliskim Wschodzie.
Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, pytany w poniedziałek w Łodzi o rosnące ceny paliw, zapewnił, że rząd jest przygotowany do podjęcia działań. Podkreślił, że o gotowości do reakcji mówił już wcześniej premier Donald Tusk, a państwowy koncern PKN Orlen wprowadził już pewne promocje dla kierowców.
Polecany artykuł:
Kiedy ceny paliw mogą się ustabilizować? Jest prognoza
Władysław Kosiniak-Kamysz podzielił się optymistyczną prognozą, która może dać nadzieję kierowcom. Jak przyznał, choć sytuacja na Bliskim Wschodzie wciąż jest niestabilna, pojawiło się światełko w tunelu.
– Rozmawiałem z moim tureckim odpowiednikiem, oni mają dość dobre, jak nie bardzo dobre, rozeznanie. Wlał optymizmu trochę w moje serce, mówiąc o perspektywie nie wielomiesięcznej, a kilkutygodniowej, w których sytuacja na tych rynkach również powinna się uspokoić. Zobaczymy, jesteśmy gotowi do interwencji – powiedział szef MON.Tym samym wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz zasugerował, że poprawa sytuacji i ewentualny spadek cen paliw to kwestia najbliższych tygodni, a nie miesięcy.
Jakie działania rząd Donalda Tuska może podjąć w sprawie cen paliw?
Kilka dni wcześniej premier Donald Tusk mówił wprost, że działania na marży i akcyzie, które mogłyby realnie obniżyć ceny na stacjach, są trzymane w rezerwie. Rząd Donalda Tuska traktuje obniżkę akcyzy na paliwa jako ostateczność, zachowując ją na "najczarniejszą godzinę". Oznacza to, że rząd sięgnie po to narzędzie dopiero wtedy, gdy sytuacja na rynkach stanie się naprawdę krytyczna.
Dlaczego paliwo jest tak drogie? Konflikt na Bliskim Wschodzie to główny powódGłównym źródłem problemu jest wojna Izraela i USA z Iranem, która trwa od blisko miesiąca. Konflikt doprowadził do zablokowania przez Iran cieśniny Ormuz – kluczowego szlaku dla światowego handlu ropą naftową. To właśnie ta blokada spowodowała gwałtowny wzrost cen surowca na globalnych rynkach.
Sytuację dodatkowo zaognia ostra wymiana gróźb między prezydentem USA Donaldem Trumpem a Iranem. Amerykański przywódca zagroził zniszczeniem irańskich elektrowni, jeśli cieśnina nie zostanie otwarta. W odpowiedzi Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej zapowiedział, że w takim wypadku nie tylko całkowicie zamknie Ormuz, ale też zaatakuje obiekty energetyczne w krajach, gdzie stacjonują wojska USA. Ta eskalacja napięcia sprawia, że ceny paliw rosną, a nerwowość na rynkach sięga zenitu, co widać po rosnących notowaniach gazu w Europie.
Polecany artykuł: