- Uznanie przez sąd opłat za wjazd autem i postawienie nagrobka na cmentarzu w Toruniu za bezprawne.
- Unieważnienie zarządzenia prezydenta Torunia Michała Zaleskiego w tej sprawie.
- Wskazanie, że ustawa dopuszcza tylko opłaty za pochówek i rezerwację miejsca.
- Brak automatycznego zwrotu pieniędzy – konieczność dochodzenia roszczeń w sądzie cywilnym.
Przełomowy wyrok sądu. Opłaty na cmentarzu w Toruniu były nielegalne
Sprawa jest prosta: jeśli płaciłeś za wjazd samochodem na teren cmentarza komunalnego w Toruniu albo za postawienie nagrobka, robiłeś to bez podstawy prawnej. Tak uznał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy w wyroku z 4 marca 2026 roku. Sędziowie unieważnili zarządzenie prezydenta Torunia Michała Zaleskiego, które wprowadzało cały cennik dodatkowych usług. Chodziło nie tylko o wjazd autem, ale też o opłaty za czynności administracyjne czy pochówek poza godzinami pracy biura.
Wszystko zaczęło się od skargi jednego z mieszkańców, który postanowił sprawdzić, czy miasto ma prawo pobierać takie pieniądze. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy w wyroku o sygn. akt II SA/Bd 813/25 uznał, że opłaty na cmentarzu w Toruniu, wykraczające poza te ustawowe, były pobierane nienależnie. To orzeczenie może stać się podstawą dla tysięcy osób, które przez lata ponosiły koszty, jak się okazuje, bezprawnie.
Dlaczego sąd zakwestionował zarządzenie prezydenta Torunia?
Portal Samorządowy podkreślił, że sąd w swoim uzasadnieniu był bardzo bezpośredni. Wskazał na dwa główne powody, dla których zarządzenie prezydenta Torunia Michała Zaleskiego nie mogło się ostać.
Po pierwsze, ustawa o cmentarzach i chowaniu zmarłych jasno określa, za co gmina może pobierać pieniądze. Mówiąc wprost: tylko za pochowanie zwłok oraz za rezerwację miejsca w grobie na kolejne 20 lat. Nic więcej. Najnowszy wyrok WSA potwierdza, że wszelkie dodatkowe opłaty, jak te za wjazd samochodem czy prace kamieniarskie, są niezgodne z prawem
Organ gminy może zatem ustalić tylko takie opłaty, które są związane z pochowaniem zwłok, a nie jakiekolwiek opłaty związane z prowadzeniem cmentarza, jak nastąpiło to w załączniku do zaskarżonego zarządzenia - wyjaśnił sąd.
Po wtóre, sąd wytknął miastu błąd formalny. Zarządzenie wprowadzające opłaty jest aktem prawa miejscowego, co oznacza, że dotyczy wszystkich mieszkańców, a nie tylko urzędników. Taki dokument musi być oficjalnie ogłoszony w wojewódzkim dzienniku urzędowym, żeby wejść w życie. W Toruniu tego nie zrobiono, więc zarządzenie od początku było wadliwe.
Na podstawie zaskarżonego zarządzenia dochodziło zatem do wiążącego obciążenia podmiotów zewnętrznych obowiązkiem opłat za korzystanie z cmentarzy komunalnych - uzupełnił sąd.
Jak podkreślił sąd, ogłoszenie takiego aktu to wymóg zapisany wprost w Konstytucji RP.
Zapłaciłeś? Tak możesz odzyskać pieniądze za wjazd na cmentarz
Co ten wyrok oznacza w praktyce dla mieszkańców? Przede wszystkim otwiera furtkę do walki o zwrot pieniędzy. Sąd administracyjny unieważnił wadliwe prawo, ale sam nie zajmuje się zwrotem należności. Jeśli więc poniosłeś koszty związane z opłatami, które właśnie uznano za nielegalne, musisz działać na własną rękę.
Droga do odzyskania pieniędzy prowadzi przez sąd cywilny i to tam należy złożyć pozew o zwrot opłat za cmentarz. Wyrok WSA jest w takiej sprawie kluczowym dowodem, który potwierdza, że pieniądze zostały pobrane nienależnie. Warto jednak pamiętać, że orzeczenie z 4 marca 2026 roku jest na razie nieprawomocne, co oznacza, że miasto może się od niego odwołać.
Sprawa z Torunia pokazuje jednak, że warto kwestionować decyzje urzędników i sprawdzać podstawy prawne różnych opłat. Wyrok może też stać się inspiracją dla mieszkańców innych miast, w których obowiązują podobne cenniki. To ważny sygnał, że samorządy nie mają pełnej dowolności w ustalaniu, za co i ile muszą płacić obywatele.
