Spis treści
Gigantyczne kwoty za opóźnienie dostaw
Polska wprowadziła jeden z najbardziej intensywnych programów modernizacji armii. Na uzbrojenie przeznaczane są olbrzymie pieniądze, ale za niewywiązywanie się z umów naliczane są wysokie akry lub odsetki za opóźnienie.
Jak ujawnia dziennik Rzeczpospolita, w ostatnich latach firmy zbrojeniowe zostały obciążone sankcjami na ponad 420 mln zł. Problem w tym, że tylko część tych pieniędzy faktycznie trafia do państwowej kasy.
Kary nalicza Agencja Uzbrojenia, która odpowiada za zakupy sprzętu dla wojska. Dotyczą one głównie opóźnień w realizacji kontraktów.
Polskie firmy płacą najwięcej
Z danych wynika, że największe obciążenia finansowe dotyczą krajowych producentów. Chodzi przede wszystkim o spółki należące do Polskiej Grupy Zbrojeniowej, w tym zakłady Jelcz i Mesko.
Tymczasem firmy zagraniczne zapłaciły zdecydowanie mniej. Łączna wartość kar dla nich to zaledwie 59 mln zł, choć realizują kontrakty warte znacznie więcej niż polskie przedsiębiorstwa.
Amerykanie nie muszą płacić
Skąd taka różnica? Wszystko przez zasady programu Foreign Military Sales, czyli systemu sprzedaży uzbrojenia przez USA.
W tym programie nie stosuje się kar umownych za opóźnienia. Oznacza to, że amerykańscy dostawcy sprzętu wojskowego nie ponoszą finansowych konsekwencji, które dotykają firmy z innych krajów.
Nie każda kara trafia do budżetu
Samo naliczenie kary nie oznacza jeszcze, że państwo dostanie te pieniądze. Często kończy się na negocjacjach i kompromisach między resortem obrony a firmami.
Resort musi uważać, bo zbyt twarde egzekwowanie kar wobec polskich firm mogłoby doprowadzić nawet do ich problemów finansowych czy bankructwa.
Spór o system zakupów
Krytycznie na cały system patrzy Najwyższa Izba Kontroli, która zwraca uwagę na nierówne zasady dla różnych dostawców.
Dodatkowy problem to procedury testowe. Polski sprzęt, np. bojowy wóz piechoty Borsuk, przechodzi długie i szczegółowe badania. Tymczasem zagraniczne maszyny, takie jak czołgi M1A2 Abrams czy K2 Black Panther, często kupowane są na podstawie deklaracji producentów.