Będą opóźnienia w wypłatach 500 plus? Szykuje się masowy strajk w MOPS-ach

2018-09-05 10:24 KaJa
500 plus trafiło do Trybunału Konstytucyjnego
Autor: Shutterstock

Pracownicy socjalni, choć zajmują się wspieraniem potrzebujących rodzin, sami nie mogą liczyć na wynagrodzenie adekwatne do swoich obowiązków. Postanowili zatem wyjść na ulice i głośno upominać się o swoje. Domagają się oni między innymi wyższych płac, dodatkowych uprawnień, a także wstrzymania prac nad powoływaniem centrów usług.

W przyszłym miesiącu w Warszawie odbędzie się manifestacja pracowników socjalnych. Jak zapowiadają, strajkujący to pierwszy krok w ramach ogłoszonego ogólnopolskiego protestu przedstawicieli służb społecznych. Zdaniem pracowników rząd lekceważy zgłaszane przez nich postulaty.

Przedstawiciele pracowników socjalnych zawiązali Ogólnopolski Komitet Protestacyjny. Powstał on na mocy porozumienia Polskiej Federacji Pracowników Socjalnych i Pomocy Społecznej, Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Asystentów Rodziny, Związku Zawodowego Pracowników Socjalnych z Łodzi oraz komisji zakładowej ZSZZ „Solidarność” z Sopotu. Jak podaje „Dziennik Gazeta Prawna” grono przedstawicieli wkrótce się powiększy.

W środowisku od lat narasta niezadowolenie, pracownicy socjalni zarzucają, że dokłada im się pracy nie myśląc o stosownym jej wynagradzaniu. Liczne prośby i postulaty zgłaszane do resory rodziny spotykały się z dużym oporem. Ministerstwo obiecywało analizy i prowadzenie rozmów, jednak najczęściej jedynie na tym się kończyło.

Na razie organizatorzy protestu nie zdradzają jakie środki, poza manifestacją, zostaną wykorzystane aby zmusić ministerstwo do podjęcia stosownych rozmów. Przedstawione zostało sześć postulatów jakich domagają się pracownicy socjalni. Między innymi żądają oni wprowadzenia minimalnego poziomu wynagrodzenia zasadniczego, tak aby było ono adekwatne do wykonywanych przez nich obowiązków. Chcą także, aby samorządy nie mogły wliczać należnego im dodatku za pracę w terenie w wysokości 250 złotych, do minimalnej kwoty zarobków.

Pracownicy socjalni chcą także aby ministerstwo wstrzymało pracę na projektem ustawy o centrach usług społecznych. Powstanie takich jednostek może być rewolucja w obecnie działającym systemie pomocy społecznej, jednak sam projekt budzi wiele kontrowersji.

Do akcji protestacyjnej przyłączyli się także asystenci rodzin, którzy zajmują się rodzinami niewydolnymi wychowawczo zagrożonymi odebraniem dzieci. Zarzucają oni przedstawicielom władz, że choć od lat wykonują takie same obowiązki jak pracownicy socjalni, a nie mogą korzystać z takich samych uprawnień.

- Asystenci zarabiają średnio 1,6 tys. złotych na rękę. Efektem jest duża rotacja kadr i problemy wielu ośrodków ze znalezieniem chętnych do pracy – mówi dla „Dziennika Gazety Prawnej” Agnieszka Macyk, przewodnicząca Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Asystentów Rodziny.

Najnowsze