Tajemniczy doradcy Glapińskiego. NBP odmawia podania nazwisk

Jak pisze "Rzeczpospolita" Narodowy Bank Polski może być "przechowalnią PiS". Obecnie prezes NBP Adam Glapiński ma 14 doradców, których nazwisk instytucja nie chce ujawnić. Dziennik dotarł do wiadomości, że jednym z nich jest Wojciech Jasiński, polityk PiS i były prezes Orlenu.

Adam Glapiński
Autor: ARTUR HOJNY/SUPER EXPRESS Adam Glapiński
Pieniądze to nie wszystko - Marek Zuber
QUIZ PRL. Szkolne wycieczki w PRL-u. Dzisiejsza młodzież tego nie zrozumie
Pytanie 1 z 10
Na wycieczkach przeważnie kupowało się:
QUIZ PRL. Szkolne wycieczki

14 tajemniczych doradców Adma Glapińskiego

"Prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński formalnie ma obecnie 14 doradców" – dowiedziała się "Rz". Przypomniano, że "dwa lata temu, gdy bank centralny sam opublikował skład tego grona, liczyło ono 11 osób". "Tamta publikacja była odpowiedzią na tekst "Polityki" o bliskich współpracownikach prof. Glapińskiego. Prośby "Rz" o udostępnienie aktualnej listy jego doradców biuro prasowe NBP kilkakrotnie odrzucało, tłumacząc, że osoby te nie pełnią funkcji publicznej" - czytamy.

"Kolejną negatywną odpowiedź otrzymaliśmy już po tym, gdy tydzień temu napisaliśmy, że tajemniczość banku centralnego prowokuje podejrzenia, iż instytucja ta staje się przechowalnią dla ludzi związanych z PiS, którym z powodu zmiany rządu grozi utrata stanowisk. Zatrudnienie w NBP jest bowiem intratne (doradca prezesa zarabia około 30 tys. zł miesięcznie), w większości przypadków ukryte przed oczyma opinii publicznej i bezpieczne. Druga kadencja prezesa Glapińskiego, który w doborze doradców ma pełną dowolność, kończy się dopiero w 2028 r." - podała "Rzeczpospolita".

Rzeczpospolita: ludzie PiS wśród doradców Glapińskiego

"Lista pracowników Departamentu Generalnego, który w strukturach NBP zastąpił Gabinet Prezesa, do której udało nam się dotrzeć, potwierdza nasze przypuszczenia. Pokazuje, że nowym doradcą Glapińskiego jest prominentny polityk PiS Wojciech Jasiński, wieloletni poseł tej partii, który w czasach rządów PiS był m.in. ministrem skarbu (2006–2007) i prezesem Orlenu (2015–2018)" - podała "Rz".

"Od kiedy dokładnie Jasiński jest zatrudniony w banku centralnym i w czym doradza prezesowi, nie wiadomo. Łatwo jednak zrozumieć niechęć NBP do informowania o nowym pracowniku w czasie, gdy musi mierzyć się z zarzutami pod adresem prezesa Glapińskiego, że upolitycznił tę instytucję. Za to m.in. politycy PO chcą postawić go przed Trybunałem Stanu" - podał dziennik.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki