- Eksperci ostrzegają, że kolejna pandemia jest nieunikniona i "tylko kwestią czasu", mimo że świat jest lepiej przygotowany niż przed COVID-19.
- Potencjalne zagrożenia to m.in. gorączka krwotoczna krymsko-kongijska (przenoszona przez kleszcze) i wirus NIPAH (przenoszący się od nietoperzy i między ludźmi).
- Przyszła "Choroba X" będzie prawdopodobnie wirusem RNA o wysokiej śmiertelności, przenoszonym drogą kropelkową i początkowo bezobjawowym.
- Mimo kluczowej roli szczepionek (jak w przypadku COVID-19), tylko trzy kraje są dobrze przygotowane na pandemię, a ruchy antyszczepionkowe osłabiają globalną odporność.
Kiedy wybuchnie kolejna pandemia? Eksperci nie mają wątpliwości
Świat jest dziś lepiej przygotowany na kryzysy zdrowotne niż przed pandemią COVID-19, jednak nie zapobignie to nadejściu kolejnego globalnego zagrożenia. Taką tezę stawia sir Adrian Hill, irlandzko-brytyjski profesor Uniwersytetu Oksfordzkiego i dyrektor Instytutu Jennera, jednego z najważniejszych ośrodków badań nad szczepionkami na świecie. Jego zespół opracował m.in. szczepionkę Oxford–AstraZeneca.
Według czołowego eksperta w dziedzinie szczepionek, sir Adriana Hilla, kolejna pandemia jest nieunikniona, a świat, choć lepiej przygotowany niż przed COVID-19, wciąż stoi przed ogromnym wyzwaniem. Jak stwierdził w rozmowie z PAP, epidemie pojawiają się cyklicznie, a te bardziej znaczące występują mniej więcej co dekadę. – Pytanie więc brzmi nie czy, ale kiedy wybuchnie następna pandemia. To tylko kwestia czasu – ostrzegł prof. Hill.
Choroba X. Jakie wirusy nam zagrażają?
W odpowiedzi na nieuchronne ryzyko, Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) już w 2018 roku stworzyła pojęcie "choroby X". To określenie na hipotetyczne, nieznane jeszcze schorzenie, które może wywołać międzynarodową epidemię. Jak przewidywał już dwa lata temu prof. Jerzy Jaroszewicz, kierownik Katedry i Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii SUM, choroba X najprawdopodobniej będzie schorzeniem odzwierzęcym, przenoszonym drogą kropelkową i wywołanym przez wirus RNA. – Niestety będzie ją też cechowała wysoka śmiertelność – stwierdził prof. Jaroszewicz.
W "poczekalni" znajduje się już kilka groźnych patogenów. Jednym z nich jest wirus krymsko-kongijskiej gorączki krwotocznej, przenoszony przez kleszcze z rodzaju Hyalomma, które dotarły już do Bułgarii i Turcji. Innym zagrożeniem jest wirus NIPAH, którym można zakazić się od nietoperzy owocowych. Te niebezpieczne ssaki, wskutek zniszczenia ich naturalnych siedlisk w Azji, pojawiły się już na Cyprze, co zwiększa ryzyko transmisji na człowieka.
Jak świat przygotowuje się na nowe zagrożenie epidemiczne?
Doświadczenia z COVID-19 pokazały, że najskuteczniejszą bronią w walce z wirusami są szczepionki i leki przeciwwirusowe. Jednak mimo tych lekcji, globalna gotowość na nowy kryzys pozostawia wiele do życzenia. Niedawna ocena wykazała, że poziom przygotowania na zagrożenie epidemiczne jest alarmująco niski – poza USA, Australią i Finlandią, które otrzymały ocenę dobrą, wiele krajów osiągnęło zaledwie 30 proc. gotowości w zakresie szybkiego wykrywania i reagowania.
Prof. Jaroszewicz podkreśla, że w przypadku COVID-19 szczepionki okazały się najskuteczniejszą bronią. Niestety, rosnąca siła ruchów antyszczepionkowych stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia publicznego. Widocznym tego efektem jest powrót chorób, które wydawały się pod kontrolą, takich jak odra czy krztusiec. Brak odpowiedzialności i masowe unikanie szczepień mogą w przyszłości znacząco utrudnić opanowanie nowego, globalnego kryzysu zdrowotnego, sprawiając, że walka z chorobą X będzie znacznie trudniejsza.