To koniec z pozwami na wsi? Sejm zajmie się ochroną rolników

Sejm rozpoczyna prace nad ochroną działalności rolniczej, co ma ukrócić narastające konflikty na wsi. Posłowie zajmą się projektami prezydenta Karola Nawrockiego i rządu Donalda Tuska. Zmiany mają chronić rolników przed pozwami za typowe uciążliwości na wsi, jak zapach czy hałas.

Sejm, ciągnik
Autor: Grand Warszawski/ Shutterstock
  • Nowe prawo na horyzoncie. Sejm zajmie się ochroną rolników.
  • Na czym polega pomysł prezydenta Karola Nawrockiego?
  • Co proponuje rząd Donalda Tuska? Dwa projekty, jeden cel.
  • Skąd wziął się problem?

Jakie nowe przepisy dla rolników trafią do Sejmu?

We wtorek posłowie zajmą się dwiema nowymi ustawami, które mają rozwiązać jeden z najpoważniejszych problemów polskiej wsi. Chodzi o projekty, które przygotowali niezależnie od siebie prezydent Karol Nawrocki oraz rząd Donalda Tuska. Choć propozycje różnią się w szczegółach, to przyświeca im ten sam cel: skończyć z falą pozwów sądowych wytaczanych rolnikom przez nowych mieszkańców wsi.

Problem narasta od lat. Ludzie zmęczeni miastem kupują działki na terenach wiejskich, marząc o ciszy i spokoju, a potem odkrywają, że życie obok gospodarstwa rolnego ma swoją specyfikę. Zaczynają im przeszkadzać zapachy, hałas maszyn o świcie czy pył w czasie żniw. Efektem sąsiedzkich wojenek są często sprawy w sądach, które paraliżują pracę rolników. Celem obu projektów jest ochrona działalności rolniczej i ograniczenie konfliktów społecznych, które narastają w związku z postępującą urbanizacją wsi. Nowe prawo ma dać rolnikom większą pewność, że ich codzienna, zgodna z prawem praca, nie stanie się powodem do nieuzasadnionych roszczeń.

Co zakłada projekt prezydenta?

Kluczowym elementem projektu, który wyszedł z kancelarii prezydenta Karola Nawrockiego, jest wprowadzenie prostego, ale bardzo ważnego obowiązku. Każdy, kto będzie chciał kupić nieruchomość na wsi, będzie musiał podpisać specjalne oświadczenie. W dokumencie tym potwierdzi, że ma pełną świadomość, iż w najbliższym sąsiedztwie może być prowadzona normalna działalność rolnicza.

W praktyce oznacza to koniec z tłumaczeniem się w stylu „nie wiedziałem”. Jeśli ktoś świadomie zamieszka obok gospodarstwa, nie będzie mógł później skutecznie skarżyć się na niedogodności, które są nieodłącznym elementem pracy na roli. Projekt prezydenta Nawrockiego wprowadza domniemanie legalności dla typowych uciążliwości na wsi, takich jak zapachy, hałas maszyn rolniczych czy zapylenie w okresie żniw. Mówiąc prościej: prawo z góry założy, że takie działania są legalne i normalne, a ciężar udowodnienia, że jest inaczej, spocznie na osobie wnoszącej pozew, a nie na rolniku.

Co proponuje rząd? Dwa projekty, jeden cel

Równolegle na biurka posłów trafił bardzo podobny projekt przygotowany przez rząd Donalda Tuska. Rządowa propozycja również skupia się na tym, by pogodzić interesy rolników i nowych mieszkańców wsi.

Podobnie jak w projekcie prezydenckim, kluczowe jest tu lepsze informowanie osób, które kupują nieruchomości na terenach wiejskich. Chodzi o to, by nikt nie mógł twierdzić, że nie wiedział, z czym wiąże się życie za płotem z gospodarstwem. Głównym celem rządowej propozycji jest ochrona działalności rolniczej oraz ograniczenie konfliktów społecznych związanych z postępującą urbanizacją obszarów wiejskich. Rolnicy mają dostać gwarancję, że typowe, codzienne czynności związane z produkcją rolną nie będą mogły stać się podstawą do prób blokowania ich pracy przez sąsiadów. Oba projekty, choć napisane osobno, zmierzają więc do tego samego: przywrócenia normalności na wsi.

Rolnicy stracą, państwo zyska? Minister rolnictwa o Mercosur
QUIZ. Skróty związane z rolnictwem. Zgadnij, co one oznaczają
Pytanie 1 z 10
Co oznacza skrót MRiRW?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki