W środę prąd w Polsce podrożeje aż do 2202,13 zł za MWh! Zacznie się po zachodzie słońca

Fala upałów uderza w polską energetykę, a skutki są już widoczne w cenach. Wieczorem hurtowa cena prądu wzrośnie do ponad 2200 zł za MWh. To efekt ogromnego zapotrzebowania na energię i problemów z pracą elektrowni. Polskie Sieci Elektroenergetyczne ogłosiły stan gotowości.

Elektrownia Kozienice nad Wisłą z dymiącymi kominami. O wzroście cen prądu w 2026 roku przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: MOs810/ CC BY-SA 4.0
  • Upały i niski poziom Wisły zredukowały produkcję prądu w kluczowych elektrowniach o ok. 1.1 GW, osłabiając polski system energetyczny.
  • Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) po raz drugi w tym roku uruchomiły „Rynek Mocy”, by zapewnić stabilność dostaw energii w godzinach szczytu.
  • Cena prądu na rynku hurtowym wzrośnie dziś wieczorem do ponad 2200 zł za MWh, podczas gdy w południe wynosiła zaledwie 1,37 zł.
  • Mimo że indywidualni odbiorcy nie odczują tych zmian od razu, ekstremalne ceny wieczorne sygnalizują pilną potrzebę elastycznych źródeł energii i magazynów.

Rekordowa cena prądu wieczorem. Dlaczego jest tak drogo?

Trwająca w Polsce fala upałów coraz mocniej obciąża krajowy system energetyczny. Różnice w cenach energii w ciągu doby stają się ekstremalne i pokazują, jak niestabilna jest sytuacja. W środku upalnego dnia, gdy panele fotowoltaiczne pracują pełną parą, prąd jest ekstremalnie tani. We środę tuż przed godziną 13:00, jego cena na rynku dnia następnego wyniesie zaledwie 1,37 zł za megawatogodzinę (MWh).

Sytuacja zmienia się diametralnie, gdy słońce chyli się ku zachodowi. W środę, około godziny 20, gdy produkcja z paneli fotowoltaicznych ustanie, hurtowa cena prądu w 2026 roku poszybuje do astronomicznej kwoty 2202,13 zł za MWh. Skąd taka gigantyczna różnica? Odpowiedź jest prosta: wieczorem wciąż jest gorąco, więc tysiące klimatyzatorów w domach i biurach pracują na najwyższych obrotach, generując ogromne zapotrzebowanie na energię. Jednocześnie znika jej darmowe źródło, czyli słońce. System musi wtedy sięgać po znacznie droższą energię z innych źródeł, co winduje ceny.

DLACZEGO MAMY DROGI PRĄD? PROF. DUDEK WYJAŚNIA: WĘGIEL TO PRZESZŁOŚĆ!

Upały i susza wyłączają polskie elektrownie

Wysokie zapotrzebowanie na energię to tylko jedna strona medalu. Drugą są poważne problemy po stronie podaży, czyli produkcji prądu. Skutki upałów i towarzyszącej im suszy zaczynają być dotkliwie odczuwalne. Problem jest poważny: niski stan Wisły sprawił, że upały i energetyka weszły na kolizyjny kurs, ograniczając pracę dwóch kluczowych elektrowni w kraju – w Kozienicach i Połańcu.

Obie jednostki, należące do państwowej grupy Enea, potrzebują ogromnych ilości wody do chłodzenia bloków energetycznych. Gdy poziom wody w rzece jest zbyt niski, bezpieczna praca staje się niemożliwa. We wtorek około południa nie pracowały już trzy bloki w elektrowni Kozienice i trzy w Połańcu. Jak potwierdziła spółka, ubytki mocy związane bezpośrednio z problemami z chłodzeniem sięgnęły około 1,1 GW. To potężna strata dla całego systemu energetycznego, który i tak jest już mocno obciążony.

Co to jest okres przywołania na rynku mocy?

W odpowiedzi na rosnące ryzyko, Polskie Sieci Elektroenergetyczne, czyli państwowy operator systemu, ogłosiły we wtorek tzw. okres przywołania na rynku mocy. Choć brzmi to bardzo technicznie, mechanizm można porównać do aktywowania polisy ubezpieczeniowej dla całej sieci.

Mówiąc prościej: rynek mocy to system, w którym elektrownie, magazyny energii, a nawet duże firmy otrzymują pieniądze za samą gotowość do pomocy w krytycznym momencie. Kiedy operator ogłasza "okres przywołania", oznacza to, że korzysta z tego "ubezpieczenia". Wytwórcy muszą wtedy dostarczyć do sieci zakontraktowaną moc, a firmy, które zadeklarowały taką usługę, mają obowiązek ograniczyć swoje zużycie prądu. To sposób na szybkie zwiększenie podaży energii lub zmniejszenie popytu, by system się nie zawalił. W 2026 roku PSE sięgnęły po ten mechanizm już po raz drugi – pierwszy raz miało to miejsce 30 czerwca, również podczas fali upałów.

Informacja o cenie prądu przekraczającej 2200 zł za MWh może mrozić krew w żyłach. Jednak tak wysoka cena prądu na rynku nie oznacza, że nasze domowe rachunki natychmiast wzrosną. Nasze rachunki nie zmieniają się z godziny na godzinę w zależności od sytuacji na rynku.

Źródło: WNP

QUIZ. Czy wiesz, jak oszczędzać prąd w domu?
Pytanie 1 z 9
Czy używasz sztucznego oświetlenia w pokoju w ciągu dnia, gdy jest jeszcze widno?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki