Spis treści
Polskie firmy mają dostać większą szansę
O idei local content minister Wojciech Balczun mówił podczas piątkowej uroczystości otwarcia terminala T5 w Porcie Gdańsk. To właśnie takie inwestycje mają być przykładem większego udziału krajowych przedsiębiorstw w realizowanych projektach.
Czym jest local content? Chodzi o to, by przy dużych inwestycjach i zamówieniach większą rolę odgrywały polskie firmy, dostawcy i podwykonawcy. Dzięki temu większa część pieniędzy wydawanych na rozwój infrastruktury i gospodarki pozostawałaby w kraju.
– Jesteśmy dzisiaj w miejscu, które jest symbolem realizacji w praktyce idei local content – powiedział Balczun.
30 miliardów złotych dla państwa?
Minister przytoczył również prognozy analityków PKO BP. Według tych wyliczeń zwiększenie udziału local content o 10 proc. może przełożyć się na wzrost polskiego PKB o 3,6 proc. i dodatkowe 30 mld zł dochodów państwa.
– To jest bardzo namacalne, jak local content wpływa na naszą gospodarkę – podkreślił szef MAP.
To jednak prognoza przedstawiona przez ministra na podstawie analiz banku, a nie gwarantowany efekt. Jej realizacja zależy między innymi od tego, jak duży będzie udział polskich przedsiębiorstw w inwestycjach i zamówieniach.
Rząd buduje system liczenia „polskości” firm
Balczun przekazał, że od ubiegłego roku w projekcie local content wykonano wiele prac. Przygotowano definicję i zasady określania krajowego udziału przedsiębiorstw w gospodarce. Do działań zaangażowano między innymi Urząd Zamówień Publicznych, Główny Urząd Statystyczny oraz przedstawicieli środowisk gospodarczych.
Chodzi o to, by można było nie tylko deklarować wspieranie polskich firm, ale także mierzyć ich rzeczywisty udział w gospodarce. Według ministra ma to pomóc w zwiększaniu korzyści, jakie krajowe przedsiębiorstwa czerpią z dużych inwestycji.