- Analiza danych z lat 2023-2026 ujawnia, że waloryzacja świadczeń społecznych nie nadąża za wzrostem wynagrodzeń, co realnie wpływa na płynność finansową gospodarstw domowych
- Niekorzystne trendy demograficzne stanowią kluczowe wyzwanie dla długoterminowej stabilności i rentowności publicznego systemu opieki społecznej
- Eksperci rynku wskazują, że wzrost kosztów usług opiekuńczych przewyższający wskaźnik waloryzacji świadczeń osłabia siłę nabywczą beneficjentów
- Złożoność systemu i brak integracji między różnymi instytucjami komplikuje optymalizację procesów przyznawania wsparcia
- Wprowadzenie nowych instrumentów takich jak bon senioralny to element szerszej strategii państwa w odpowiedzi na rosnącą presję demograficzną i ekonomiczną
Wyższe świadczenie dla 1,5 miliona Polaków. Oto nowe zasady i kwoty
Dodatek pielęgnacyjny, czyli comiesięczne wsparcie finansowe dla osób niesamodzielnych, czeka kolejna podwyżka. Obecna kwota, która obowiązuje do końca lutego 2026 roku, wynosi 348,22 zł. Dla porównania, rok wcześniej było to 330,07 zł, a w 2023 roku – 294,39 zł. Zgodnie z rządowymi zapowiedziami, od 1 marca 2026 roku świadczenie zostanie podniesione o prognozowane 4,88%, co w praktyce przełoży się na kwotę około 364,59 zł miesięcznie. Co istotne, od tego roku zmienił się sposób obliczania podwyżki. Teraz w większym stopniu uwzględnia ona realny wzrost pensji w gospodarce, ponieważ jego udział we wskaźniku waloryzacji wzrósł z 20% do 35%. Ma to sprawić, że świadczenia będą lepiej nadążać za rosnącymi wynagrodzeniami. Ostateczną, oficjalną kwotę poznamy w lutym, gdy Prezes ZUS opublikuje stosowny komunikat.
Świadczenie jest przeznaczone dla osób, które ze względu na stan zdrowia zostały uznane za całkowicie niezdolne do pracy i samodzielnego funkcjonowania. W 2025 roku z tej formy wsparcia korzystało około 1,5 miliona Polaków. Kluczowym ułatwieniem jest zasada, że osoby po ukończeniu 75 lat otrzymują dodatek z urzędu, bez potrzeby składania wniosków czy przechodzenia przez komisje lekarskie. Dodatek jest zwolniony z podatku dochodowego i nie podlega żadnym potrąceniom, co oznacza, że cała kwota trafia do portfela uprawnionego. Istnieją jednak pewne ograniczenia. Świadczenie nie jest wypłacane, jeśli osoba uprawniona przebywa w zakładzie opiekuńczo-leczniczym dłużej niż dwa tygodnie w danym miesiącu. Warto też wspomnieć, że w ramach szczególnego uznania inwalidzi wojenni otrzymują dodatek w podwyższonej wysokości, stanowiącej 150% standardowej kwoty, czyli 522,34 zł.
Polecany artykuł:
Waloryzacja goni koszty. Czy system opieki wytrzyma presję demografii?
Kluczowym wyzwaniem dla systemu jest jednak pytanie, czy coroczne podwyżki dodatku nadążają za rosnącymi kosztami życia, zwłaszcza w obszarze usług opiekuńczych. Planowana na marzec 2026 roku waloryzacja na poziomie 4,88% jest niższa niż ubiegłoroczny wzrost cen usług opiekuńczych, który sięgnął 5,3%. Oznacza to, że za te same pieniądze seniorzy będą mogli kupić nieco mniej opieki niż rok wcześniej, a realna wartość ich wsparcia nieznacznie spadnie. Analiza ostatnich lat pokazuje, że to nie jednorazowa sytuacja. W okresie 2023-2025 dodatek pielęgnacyjny wzrósł łącznie o 18,3%, podczas gdy przeciętne wynagrodzenie w gospodarce zwiększyło się o 22,5%. Ta różnica pokazuje, że świadczenia społeczne rosną wolniej niż płace.
Problem ma również wymiar administracyjny. Obecnie funkcjonują dwa podobne świadczenia: dodatek pielęgnacyjny z ZUS oraz zasiłek pielęgnacyjny przyznawany przez urzędy gmin. Nie można ich pobierać jednocześnie, co dla wielu osób starających się o wsparcie bywa źródłem nieporozumień i biurokratycznych przeszkód. W szerszej perspektywie, znaczenie tego typu wsparcia będzie rosło z powodu niekorzystnych trendów demograficznych. Polska, podobnie jak wiele krajów Europy, starzeje się, a prognozy wskazują na kurczenie się populacji i wzrost średniego wieku Polaków. To w najbliższych dekadach naturalnie zwiększy presję na finanse publiczne i system opieki społecznej. W odpowiedzi na te wyzwania, obok waloryzacji, w 2026 roku rząd wprowadził także nowe instrumenty, takie jak bon senioralny o wartości 2150 zł miesięcznie, który ma uzupełniać dotychczasowe formy pomocy.
