Złoża ropy naftowej i gazu w Polsce. Ile tych surowców posiada nasz kraj?

2026-02-21 14:05

Choć złoża ropy i gazu w Polsce uchodzą za niewielkie, nowe odkrycie na Bałtyku może całkowicie zmienić ten obraz. Potencjalne złoże Wolin East 1 może zawierać nawet 22 mln ton ropy. To odkrycie mogłoby niemal podwoić dotychczasowe zasoby ropy naftowej w Polsce, szacowane na niecałe 20 mln ton. Co to w praktyce oznacza dla kraju i jaka jest przyszłość wydobycia węglowodorów w Polsce? I co z gazem łupkowym?

Morska platforma wiertnicza z płonącym słupem ognia na horyzoncie, obok holownik, co symbolizuje trud wydobycia ropy i gazu. Artykuł na Super Biznes analizuje polskie złoża tych surowców, w tym potencjalne odkrycie pod Bałtykiem.

i

Autor: Maël BALLAND / / pexels.com Morska platforma wiertnicza z płonącym słupem ognia na horyzoncie, obok holownik, co symbolizuje trud wydobycia ropy i gazu. Artykuł na Super Biznes analizuje polskie złoża tych surowców, w tym potencjalne odkrycie pod Bałtykiem.
  • Polska posiada 88 udokumentowanych złóż ropy naftowej i gazu, głównie na Niżu Polskim, ale ich zasoby są niewielkie w skali światowej.
  • Obecne eksploatowalne zasoby ropy naftowej w Polsce to około 19,88 mln ton, a nowo odkryte złoże Wolin East 1 może zwiększyć je o 22-33 mln ton.
  • Krajowa produkcja ropy i gazu pokrywa zaledwie kilka procent zapotrzebowania Polski, co wymusza import większości surowców.
  • Mimo że Polska ma dziesiątki miliardów m³ gazu ziemnego w zasobach konwencjonalnych, wciąż jest to niewiele w porównaniu do światowych liderów.

Jakie są zasoby ropy i gazu w Polsce?

Polska od lat jest postrzegana jako kraj z niewielkimi zasobami ropy i gazu. I oficjalne dane to potwierdzają, choć nie oznacza to, że jesteśmy surowcową pustynią. Według Państwowego Instytutu Geologicznego, na początku 2024 roku w naszym kraju udokumentowanych było 88 złóż ropy naftowej.

Oficjalne dane pokazują, że zasoby ropy naftowej w Polsce to około 19,88 mln ton, a większość z nich znajduje się w złożach, które są już częściowo wyeksploatowane. Co ważne, aż 19,21 mln ton z tej puli to surowiec zalegający w polach, które są od dawna eksploatowane i powoli się wyczerpują.

Gdzie znajdują się te złoża? Przede wszystkim na Niżu Polskim – to tam jest ich najwięcej (45) i mają one największe znaczenie dla gospodarki. Mniejsze, często historyczne pola naftowe, znajdują się w Karpatach i na ich przedgórzu. Niewielka część zasobów leży też pod dnem Bałtyku.

A co z gazem ziemnym? Tu sytuacja wygląda podobnie. Choć dokładne, aktualne dane nie są publikowane tak regularnie jak w przypadku ropy, szacuje się, że Polska dysponuje zasobami rzędu kilkudziesięciu miliardów metrów sześciennych. Podobnie jak w przypadku ropy, te złoża ropy i gazu w Polsce koncentrują się głównie na Niżu Polskim, w rejonie Wielkopolski i Pomorza Zachodniego.

Tankowaliśmy na niemieckim Orlenie. Zobacz, jak się różni od polskiego

Nowe złoże na Bałtyku. Czy to przełom dla Polski?

Prawdziwym przełomem może okazać się jednak to, co kryje się pod dnem Morza Bałtyckiego. Mowa o potencjalnym złożu Wolin East 1, zlokalizowanym w polskiej strefie ekonomicznej. Wstępne szacunki są niezwykle obiecujące i mogą całkowicie zmienić postrzeganie naszego kraju na surowcowej mapie Europy.

Według analiz, samo złoże Wolin East 1 może zawierać nawet 22 mln ton ropy naftowej i kondensatu oraz 5 mld metrów sześciennych gazu ziemnego. Mówiąc prościej: to niemal tyle ropy, ile wynoszą wszystkie dotychczas udokumentowane i eksploatowane zasoby w całym kraju.

Co więcej, szerszy obszar koncesji, na którym znajduje się to odkrycie, może skrywać jeszcze więcej – potencjalnie nawet 33 mln ton ropy i 27 mld m³ gazu.

Trzeba jednak podkreślić, że na razie są to wstępne szacunki. Odkrycie to, jeśli zostanie w pełni potwierdzone i udokumentowane jako zasób możliwy do wydobycia, mogłoby znacząco zwiększyć krajowe zasoby ropy naftowej w Polsce. Byłby to największy taki sukces od wielu lat i realna szansa na zwiększenie niezależności energetycznej kraju.

Ile ropy i gazu wydobywa Polska?

Posiadanie złóż to jedno, a ich eksploatacja i jej skala to zupełnie inna historia. Tu liczby są brutalne i pokazują, jak bardzo Polska jest uzależniona od importu. Krajowa produkcja, zarówno ropy, jak i gazu, ma w skali całego zapotrzebowania znaczenie bardziej symboliczne niż strategiczne.

Polska wydobywa z własnych złóż zaledwie kilka procent swojego rocznego zapotrzebowania na ropę naftową. Resztę, czyli zdecydowaną większość, musimy kupować za granicą. Podobnie jest z gazem ziemnym – krajowe wydobycie pokrywa tylko część popytu, a resztę uzupełnia import.

Dlatego właśnie odkrycia takie jak potencjalne złoże Wolin East 1 są tak istotne. Nawet jeśli pełne uruchomienie jego eksploatacji zajęłoby lata, mogłoby to w przyszłości realnie zwiększyć nasze bezpieczeństwo energetyczne i zmniejszyć zależność od zewnętrznych dostawców. To szansa, by z pozycji kraju niemal całkowicie zdanego na import, stać się graczem z własnymi, znaczącymi zasobami.

Gaz łupkowy – obiecujące zasoby i nieudany boom

W pierwszej połowie lat 2010. gaz łupkowy był postrzegany przez wielu analityków i polityków jako potencjalne rozwiązanie problemu energetycznej zależności Polski od importowanego gazu. W 2011 r. Amerykańska Agencja Informacji Energetycznej (EIA) szacowała zasoby gazu niekonwencjonalnego w polskich łupkach na nawet 5,3 bln m³, co mogłoby wystarczyć na wielkie pokrycie krajowego zużycia gazu przez dekady.

Pierwsze odwierty i prace eksploracyjne prowadzono już od początku dekady – łącznie wykonano kilkadziesiąt odwiertów oraz miało miejsce nawet krótkotrwałe wydobycie w odwiertach testowych niedaleko Lęborka. Jednak wydobycie komercyjne nigdy się nie rozpoczęło, a większość zagranicznych firm – w tym ExxonMobil, Talisman Energy, Chevron czy ConocoPhillips – wycofała się z projektów łupkowych w Polsce.

Główne przyczyny tego niepowodzenia związane były z kwestiami geologicznymi, technologicznymi i ekonomicznymi:

  • Niższe niż oczekiwano zasoby nadające się do wydobycia – w praktyce ilości gazu były znacznie mniejsze niż prognozy EIA sprzed dekady, co obniżyło potencjał ekonomiczny projektów.
  • Trudniejsze warunki geologiczne – łupki w Polsce występują na większych głębokościach i w bardziej skomplikowanych formacjach niż w USA, co podnosiło koszty i utrudniało technicznie wydobycie.
  • Wysokie koszty wierceń i technologii – odwierty były znacząco droższe niż w USA, a brak lokalnej infrastruktury przyczyniał się do dodatkowych kosztów.
Quiz geograficzny. Te pytania Cię rozłożą!
Pytanie 1 z 11
Ile państw graniczy z Portugalią?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki