SuperBiz wiadomości Pensje nauczycieli. Zarabiają prawie 5 tys. zł, ale i tak protestują

Pensje nauczycieli. Zarabiają prawie 5 tys. zł, ale i tak protestują

14.10.2015, godz. 10:37
Nauczyciel szkoła tablica lekcja
foto: EAST NEWS

Około 20 godzin pracy tygodniowo, trzynastka, dodatki do pensji zasadniczej, a do tego jeszcze wolne w czasie wakacji i ferii szkolnych – warunki finansowe pracy nauczycieli mogą wydawać się kuszące. Średnio z dodatkami zarabiają po 4,7 tys. zł.  Ale czy w praktyce jest tak różowo?

To jedna z niewielu profesji, które wymagają nie tylko gruntowego wykształcenia, ale również powołania, nieziemskiej cierpliwości i pomysłowości, żeby zapanować nad grupą dzieci lub młodzieży. Nauczycielom niewątpliwie należy się szacunek, bo to również oni w dużej mierze odpowiadają za to, jakimi ludźmi stajemy się w dorosłości. Belfer, który jest w stanie przekazać uczniowi coś więcej niż suche definicje zawarte w programie nauczania, jest na wagę złota - a po latach wspomina się go z uznaniem. Czy polscy nauczyciele są za to odpowiednio wynagradzani?

Zobacz koniecznie: Sklepiki szkolne znikają na masową skalę. Lewiatan: Zamknięto kilka tysięcy z nich

W Polsce pracuje około 650 tys. nauczycieli. Statystyczny belfer ma 42 lata, wyższe wykształcenie i jest kobietą.  Najwięcej mamy nauczycieli dyplomowanych (z najwyższym stopniem awansu zawodowego), najmniej ze stopniem stażysty.

Stałe zarobki

Dokładne zarobki zatrudnionych w systemie szkolnictwa określa rozporządzenie MEN z dn. 18.06.2014 r. w sprawie wysokości minimalnych stawek wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli, ogólnych warunków przyznawania dodatków do wynagrodzenia zasadniczego oraz wynagradzania za pracę w dniu wolnym od pracy (Dz.U. z 2014 r. poz. 922). Zgodnie ze stawkami od września 2014 r. nauczyciele zarabiają od 1513 do 3109 zł brutto pensji bazowej. W tym roku szkolnym ministerialnych podwyżek nie ma. Rozporządzenie minister edukacji utrzymuje ubiegłoroczne stawki.

Różnice są uzależnione od stopnia wykształcenia belfra. Na korzyść nauczyciela działa m.in. przygotowanie pedagogiczne. Przykładowo nauczyciel stażysta z tytułem zawodowym magistra z przygotowaniem pedagogicznym otrzymuje 2265 zł brutto. Analogicznie kontraktowy 2331 zł, mianowany 2647 i najwięcej dyplomowany - 3109 zł. Z kolei zatrudnieni w szkole po ukończeniu kolegium nauczycielskiego bez przygotowania pedagogicznego zarobią w granicach 1759-2366 zł brutto.

Wiele dodatków

W rzeczywistości nauczyciele mają więcej pracy niż to wynika z suchych statystyk i podobnie jest z pensjami – realnie są większe, bo przysługują im płatne nadgodziny, dodatek motywacyjny i funkcyjny oraz podobnie jak innym pracownikom sfery budżetowej, roczne wynagrodzenie dodatkowe, czyli tzw. trzynastka. Dlatego ich pensja może przekraczać nawet 5000 zł brutto. Należy przy tym pamiętać, że niemal standardem jest praca nauczycieli w domu, bo jakoś trzeba sprawdzić klasówki i przygotować się do kolejnych lekcji.

Sprawdź również: Ile zarabia się w sądach? Dodatki, premie i brak ZUS-u?

Zasłużeni nauczyciele mogą jeszcze liczyć na jedną gratyfikację pieniężną od swojego resortu, a mianowicie na tytuł honorowy profesora oświaty. Gwarantuje on jednorazowy dodatek w wysokości sześciomiesięcznego ostatnio pobieranego wynagrodzenia zasadniczego. Przyznany może być on nauczycielom, którzy co najmniej 20 lat pracują w zawodzie i od co najmniej 10 lat są nauczycielami dyplomowanymi oraz mają znaczący dorobek zawodowy.

Prywatny czy publiczny?

Mogłoby się wydawać, ze w przypadku oświaty prywatne placówki sowiciej opłacają swoich pracowników. Nic bardziej mylnego. Jak wynika z opracowania firmy Sedlak&Sedlak, średnie zarobki w szkołach publicznych w ostatnich latach wyniosły średnio 4233 zł brutto, a w prywatnych placówkach o ponad 30 proc. mniej - 3152 zł. Pensje nauczycieli w tych szkołach nie określa ustawa, a jedynie pracodawca. Ponadto w przeciwieństwie do swoich kolegów z publicznego sektora oświaty, nie przysługuje im trzynastka.

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: