- Analiza umowy handlowej UE z Mercosur ujawnia, że marże polskich hodowców drobiu mogą spaść nawet o połowę
- Nowe porozumienia o regionalizacji otwierają polskim producentom drobiu eksport na perspektywiczne rynki azjatyckie
- Oficjalne dane potwierdzają, że od początku roku ptasia grypa w Polsce doprowadziła do utylizacji ponad 1,5 miliona ptaków
- Już od 18 marca wchodzą w życie nowe przepisy dotyczące bioasekuracji, które nałożą na gospodarstwa dodatkowe obowiązki
Regionalizacja otwiera eksport drobiu do Azji. O które kraje chodzi?
Po trudnym okresie zimowym polscy producenci drobiu mają powody do optymizmu, ponieważ otwierają się przed nimi nowe możliwości na perspektywicznych rynkach azjatyckich. Jak informuje Ministerstwo Rolnictwa RP, kluczowe okazało się porozumienie z Chinami podpisane we wrześniu ubiegłego roku. Wprowadza ono zasadę regionalizacji, co w praktyce oznacza, że handel może być kontynuowany z tych części Polski, które są wolne od ognisk ptasiej grypy (HPAI). To duża szansa na powrót na rynek, który jeszcze przed 2020 rokiem był wart dla naszej branży 55 milionów euro rocznie. Jak donosi portal Top agrar Polska, jeszcze bardziej elastyczne podejście przyjęły Filipiny, które zgodziły się na regionalizację na poziomie powiatów, co znacząco zmniejsza handlowe skutki pojedynczych ognisk choroby. Obiecujące wieści płyną również z Tajlandii, gdzie według danych serwisu Agronews, w 2024 roku wartość polskiego eksportu wzrosła aż o 43,4 procenta w skali roku, osiągając 30,5 miliona dolarów. Dalszemu rozwojowi współpracy ma sprzyjać unijna misja biznesowa, w której polscy przedsiębiorcy mieli okazję uczestniczyć na początku tego roku.
Ptasia grypa, import z Mercosur i nowe przepisy. Główne wyzwania dla hodowców.
Optymizm związany z nowymi rynkami zbytu jest jednak studzony przez liczne wyzwania, z jakimi branża drobiarska boryka się w kraju i na arenie międzynarodowej. Głównym problemem pozostaje ptasia grypa. Jak podaje Główny Inspektorat Weterynarii, od początku tego roku w Polsce stwierdzono już 35 ognisk choroby, co zmusiło hodowców do utylizacji ponad 1,5 miliona ptaków. Skutki są odczuwalne także w handlu, czego przykładem jest rozszerzenie przez Białoruś zakazu importu na obszar dwunastu województw. Trudna sytuacja epizootyczna już w zeszłym roku zmniejszyła krajowy potencjał produkcyjny o około 6 proc., co wpłynęło na wzrost cen skupu do poziomu 6,66 zł za kilogram w październiku. Dodatkową presję na producentów wywiera ratyfikowana w styczniu umowa handlowa między UE a krajami Mercosur. Portal Drobiarze ostrzega, że otwarcie rynku na 180 tysięcy ton bezcłowego importu z Ameryki Łacińskiej może obniżyć marże polskich hodowców nawet o połowę. Oznaczałoby to spadek z 0,52 zł do zaledwie 0,26 zł na kilogramie, a dla przeciętnej fermy mogłoby to wygenerować roczną stratę rzędu 52 tysięcy złotych. Co więcej, już od 18 marca wchodzą w życie nowe przepisy dotyczące bioasekuracji, nakładające kolejne obowiązki, takie jak szczepienia czy stosowanie mat dezynfekcyjnych.