Duże zmiany w przepisach dla rolników. Koniec z przymusową orką i nowe, wyższe dopłaty

Wielu rolników ma już dość skomplikowanych przepisów, które zamiast pomagać, często utrudniają prowadzenie gospodarstwa. Przez lata absurdalne wymogi zmuszały do zaorywania świetnie prosperujących łąk tylko po to, by uniknąć problemów z urzędnikami. Okazuje się, że już za chwilę te i inne uciążliwe zasady przejdą do historii, a w ich miejsce pojawią się nie tylko uproszczenia, ale i nowe, zaskakująco wysokie dopłaty.

Siewnik precyzyjny na niezaoranym polu, przygotowujący grunt pod nowe zasiewy. Widoczne rzędy świeżo zasianej ziemi i resztki roślinne na glebie, w tle pagórki. Na temat zmian w przepisach dla rolników przeczytasz na Super Biznes.

i

Autor: Wygenerowane przez AI Siewnik precyzyjny na niezaoranym polu, przygotowujący grunt pod nowe zasiewy. Widoczne rzędy świeżo zasianej ziemi i resztki roślinne na glebie, w tle pagórki. Na temat zmian w przepisach dla rolników przeczytasz na Super Biznes.
Super Biznes SE Google News
  • Nowe rozporządzenie znosi uciążliwy obowiązek odtwarzania trwałych użytków zielonych na poziomie pojedynczego gospodarstwa
  • Gospodarstwa o powierzchni do 10 hektarów zostaną całkowicie zwolnione z kontroli i kar za nieprzestrzeganie norm środowiskowych GAEC
  • Ministerstwo Rolnictwa potwierdza, że ochrona torfowisk w ramach normy GAEC 2 staje się nową, płatną interwencją z dopłatami sięgającymi 2387 zł do hektara
  • Wydłużenie okresu klasyfikacji gruntu jako trwały użytek zielony z 5 do 7 lat daje rolnikom większą elastyczność w płodozmianie

Koniec z przymusowym odtwarzaniem łąk. Co jeszcze zmieni się w przepisach?

Nadchodzące zmiany w przepisach, które zaczną obowiązywać od 15 marca 2026 roku, wprowadzają więcej elastyczności w zarządzaniu gruntami rolnymi. Kluczową nowością jest wydłużenie okresu, po którym ziemia orna przekształca się w trwały użytek zielony (TUZ), z pięciu do siedmiu lat. Jak informuje Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, daje to rolnikom dwa dodatkowe lata na swobodne planowanie płodozmianu, bez obawy o trwałą zmianę klasyfikacji gruntu. Rozwiązanie to jest odpowiedzią na znany w branży problem tak zwanej „wymuszonej orki”. Polegała ona na tym, że rolnicy zaorywali dobrze prosperujące łąki tylko po to, by przerwać bieg pięcioletniego terminu. Nowe regulacje będą szczególnie korzystne dla hodowców bydła i owiec, ułatwiając im racjonalne planowanie żywienia stad w oparciu o uprawy traw i roślin pastewnych.

Jednak najważniejsza zmiana to całkowite zniesienie obowiązku odtwarzania trwałych użytków zielonych na poziomie pojedynczego gospodarstwa. Zgodnie z rozporządzeniem dotyczącym Planu Strategicznego dla Wspólnej Polityki Rolnej, reakcja odpowiednich służb nastąpi dopiero wtedy, gdy ogólny wskaźnik powierzchni TUZ w kraju spadnie o ponad 10 proc. w stosunku do roku referencyjnego 2018. Warto przypomnieć, że do tej pory próg ten wynosił zaledwie 5 proc. Jak zauważa Zastępca Dyrektora Podlaskiego Oddziału Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR), rolnicy zyskują też większą swobodę w agrotechnice. Zaoranie łąki lub ponowny wysiew mieszanki traw z innymi roślinami pastewnymi nie wpłynie na jej status jako TUZ, o ile nie będzie to trawa w siewie czystym. Ministerstwo Rolnictwa uspokaja również, że grunty, które już mają status TUZ, zachowają go automatycznie po wejściu w życie nowych przepisów.

Wyższe dopłaty i mniej kontroli. Kto zyska na nowych przepisach?

Nowelizacja przepisów wprowadza również konkretne wsparcie finansowe dla rolników, którzy dbają o ochronę torfowisk i obszarów podmokłych w ramach normy GAEC 2. Jak podaje resort rolnictwa, to, co do tej pory było obowiązkowym wymogiem bez dodatkowych funduszy, przekształca się w nową, płatną interwencję rolno-środowiskowo-klimatyczną. Rolnicy będą mogli ubiegać się o dopłaty w wysokości 581 zł do hektara rocznie na trwałych użytkach zielonych oraz 627 zł do hektara na gruntach ornych. Przewidziano także stawkę 2387 zł do hektara rocznie za przekształcenie gruntów ornych w użytki zielone w ramach pięcioletniego zobowiązania. Szacuje się, że w tegorocznej kampanii z nowych możliwości skorzysta około 25 tysięcy rolników, zarówno tych kontynuujących, jak i rozpoczynających zobowiązania ekologiczne.

Na horyzoncie pojawiły się również znaczące ułatwienia dla mniejszych gospodarstw. Dzięki unijnemu rozporządzeniu znanemu jako Omnibus III, gospodarstwa o powierzchni do 10 hektarów zostaną zwolnione z systemu warunkowości środowiskowej. W praktyce oznacza to dla nich brak kontroli i ewentualnych kar za nieprzestrzeganie norm SMR i GAEC, co wyraźnie zmniejszy obciążenia administracyjne. Uproszczenia obejmą także gospodarstwa ekologiczne oraz te w okresie konwersji, które z automatu będą uznawane za spełniające normy GAEC 1, 3, 4, 5, 6 i 7. Co więcej, Ministerstwo Rolnictwa informuje o zniesieniu obowiązku posiadania planu działalności ekologicznej, co pozwoli rolnikom zaoszczędzić na kosztach związanych z doradztwem. Wprowadzone zmiany pokazują wyraźny kierunek w stronę ułatwiania pracy rolnikom i wspierania zrównoważonych praktyk.

MINISTER ROLNICTWA APELUJE: KUPUJ OD ROLNIKA, NIE W SIECI!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki