"Okulary zboczeńca" znikną z kin? Trwa poważny spór o prywatność i piractwo

W brytyjskich kinach może wkrótce pojawić się całkowity zakaz używania okularów Meta AI. Związek Kin Brytyjskich (UKCA) poważnie rozważa taki krok, a głównym powodem są obawy o prywatność i piractwo. Technologia, choć pomocna dla osób z niepełnosprawnościami, budzi ogromne kontrowersje.

Mark Zuckerberg w inteligentnych okularach Meta AI. O sporze dotyczącym zakazu ich używania w kinach przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: AP Photo/ Associated Press

Dlaczego okulary Meta AI mogą zniknąć z kin?

Sprawa jest poważna. Phil Clapp, szef Związku Kin Brytyjskich (UKCA), w rozmowie ze Sky News przyznał, że operatorzy kin próbują znaleźć rozwiązanie problemu, jaki stwarzają inteligentne okulary. Chodzi o model Meta AI, który w oprawkach ma wbudowane niewielkie kamery. Pozwalają one dyskretnie robić zdjęcia i nagrywać filmy.

Problem w tym, że dioda sygnalizująca nagrywanie jest niewielka i, jak zauważają sami użytkownicy, bardzo łatwo ją zasłonić. W internecie bez trudu można kupić specjalne nakładki, które to umożliwiają. W efekcie osoba filmowana może nie mieć pojęcia, że jest nagrywana. To właśnie dlatego okulary zyskały niechlubne przezwiska, takie jak „okulary szpiegowskie” czy nawet „okulary zboczeńca”. Dla branży kinowej to jednak nie tylko kwestia prywatności widzów.

Sztuczna Inteligencja a prawo?

Piractwo filmowe to realne zagrożenie dla branży

Kina od lat walczą z nielegalnym nagrywaniem filmów. To gigantyczny problem, który przynosi potężne straty finansowe. Związek Kin Brytyjskich (UKCA) szacuje, że naruszenia praw autorskich kosztują brytyjską branżę kreatywną co najmniej 500 mln funtów rocznie. To ponad 2,5 miliarda złotych.

Dane są alarmujące. Z rocznego raportu UKCA za 2025 rok wynika, że ponad 90 proc. pirackich kopii filmów, które trafiają do sieci tuż po premierze, pochodzi właśnie z nagrań zrobionych na sali kinowej. Zazwyczaj piraci używają do tego smartfonów, ale okulary Meta AI dają im zupełnie nowe, znacznie bardziej dyskretne narzędzie. W samym 2025 roku agencja Film Content Protection odnotowała 121 przypadków, gdy pracownicy kin udaremnili próby nielegalnego nagrywania seansów. Dochodzi do sytuacji, gdy podczas niektórych premier kinowych widzowie są zmuszeni oddać swoje telefony do specjalnych, zamykanych pokrowców lub pozostawienia ich poza salą projekcyjną. Branża obawia się, że jeśli inteligentne okulary staną się popularne, ta liczba drastycznie wzrośnie.

A co z pomocą dla osób z niepełnosprawnościami?

Sprawa nie jest jednak czarno-biała. Zakaz uderzyłby w osoby, dla których inteligentne okulary są ogromnym ułatwieniem. Phil Clapp przyznaje, że technologia ta ma też jasną stronę. Dla osób z wadami wzroku lub niedosłuchem okulary Meta AI mogą być realnym ułatwieniem, na przykład wyświetlając indywidualnie dopasowane napisy.

Sama firma Meta podkreśla, że jej produkt to „kluczowa nowa technologia” dla osób niewidomych i słabowidzących, a ograniczanie jej użycia byłoby „poważnym krokiem wstecz”. Na razie ogólnokrajowy zakaz w kinach nie obowiązuje, ale dyskusja trwa. Problem zauważyli też regulatorzy w innych częściach Europy. Niemiecki urząd ds. ochrony danych zwrócił uwagę, że tego typu urządzenia mogą wprost łamać przepisy zakazujące ukrytych kamer w przedmiotach codziennego użytku.

Dla branży kinowej to twardy orzech do zgryzienia. Z jednej strony musi chronić swoją własność i prywatność widzów, z drugiej – dbać o dostępność dla wszystkich. Pytanie nie brzmi więc, czy inteligentne okulary są potrzebne, ale gdzie dokładnie leży granica między innowacją a bezpieczeństwem.

QUIZ. Biskupi z czasów PRL. Wojtyła, Wyszyński, Glemp. Zapomniane fakty
Pytanie 1 z 15
Który z hierarchów został prymasem w 1948 roku?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki