Absurdalny podatek od szopy. Płacisz więcej niż za dom? Jest skarga do RPO

2026-02-25 13:03

Właściciele domów mierzą się z absurdalnie wysokim podatkiem od nieruchomości. Chodzi o podatek od szopy i innych budynków gospodarczych, który może być nawet dziesięciokrotnie wyższy niż za budynek mieszkalny. Jak informuje Forsal.pl, po skargach obywateli sprawą zajął się Rzecznik Praw Obywatelskich.

Kadrowane zdjęcie przedstawiające krajobraz z zielonym wzgórzem i drzewami, nowoczesny dom jednorodzinny z jasną elewacją oraz plany architektoniczne. Ilustruje temat podatku od nieruchomości, o którym pisze Super Biznes.

i

Autor: Mateusz Kobyłka Kadrowane zdjęcie przedstawiające krajobraz z zielonym wzgórzem i drzewami, nowoczesny dom jednorodzinny z jasną elewacją oraz plany architektoniczne. Ilustruje temat podatku od nieruchomości, o którym pisze Super Biznes.
  • Obywatele skarżą się RPO na gminy, które naliczają nawet dziesięciokrotnie wyższy podatek od szop ogrodowych niż od budynków mieszkalnych, traktując je jako "budynki pozostałe".
  • Maksymalna stawka podatku za 1 m² szopy może wynieść 12 zł, podczas gdy dla budynku mieszkalnego to 1,25 zł, co jest niezrozumiałe dla właścicieli i może naruszać zasady konstytucyjne.
  • Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do Ministerstwa Finansów z prośbą o wyjaśnienie podstaw tak dużych dysproporcji i rozważenie zmiany przepisów, aby zapewnić sprawiedliwość podatkową.
  • Podatnicy niezadowoleni z decyzji o podatku od nieruchomości mogą odwołać się w ciągu 14 dni, powołując się na stanowisko RPO, co może być silnym argumentem w sporze z urzędem.

Dlaczego podatek od szopy jest wyższy niż od domu?

Wszystko przez nieprecyzyjne przepisy i sposób, w jaki gminy interpretują prawo. Chodzi o klasyfikację budynków. O ile dom jest traktowany jako budynek mieszkalny z niską stawką podatkową, o tyle wolnostojąca szopa, altana czy komórka na narzędzia trafia do zupełnie innej kategorii.

Powodem, jak wskazuje portal Forsal.pl, są przepisy, które pozwalają gminom zaliczać przydomowe budynki gospodarcze, takie jak szopy czy komórki, do kategorii „budynków pozostałych”. To specjalna grupa w ustawie o podatkach i opłatach lokalnych, przeznaczona dla budynków niemieszkalnych i niezwiązanych z działalnością gospodarczą. I tu właśnie tkwi problem.

Skąd tak ogromna różnica w kwotach? Maksymalna stawka podatku od nieruchomości dla budynków mieszkalnych w 2026 roku wyniesie 1,25 zł za metr kwadratowy. Tymczasem dla „budynków pozostałych” limit ten jest ustalony na poziomie 12,00 zł za metr. To prawie dziesięć razy więcej. W praktyce oznacza to, że za niewielką, kilkunastometrową szopę na narzędzia można zapłacić wyższy podatek niż za stumetrowy dom.

Ostateczne stawki ustalają rady gmin, ale muszą one mieścić się w widełkach określonych przez Ministerstwo Finansów. Jak pokazują skargi trafiające do Rzecznika Praw Obywatelskich, wiele samorządów decyduje się na stosowanie wysokich stawek dla budynków gospodarczych, co prowadzi do absurdalnych sytuacji i uderza po kieszeni właścicieli nieruchomości.

Banki wyższy podatek przerzucą na nas

Rzecznik Praw Obywatelskich staje po stronie obywateli

Problem narasta, a do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich (RPO) trafiają kolejne skargi od zdezorientowanych i oburzonych obywateli. Jak podaje Forsal.pl, ludzie nie rozumieją, dlaczego muszą płacić tak wysoki podatek za budynki gospodarcze, które pełnią funkcje pomocnicze i rekreacyjne.

W jednym z pism, które wpłynęło do RPO, obywatel zwraca uwagę na rażącą niesprawiedliwość. Wskazuje, że altany i obiekty gospodarcze na terenie Rodzinnych Ogrodów Działkowych (ROD) o powierzchni do 35 m² są całkowicie zwolnione z podatku. Tymczasem identyczny budynek postawiony na prywatnej działce budowlanej jest obłożony wysoką daniną. Zdaniem skarżącego takie rozróżnienie jest dyskryminujące i nie ma żadnego logicznego uzasadnienia.

Rzecznik Praw Obywatelskich potraktował te sygnały bardzo poważnie. W jego ocenie tak duże zróżnicowanie stawek może naruszać konstytucyjne standardy. Chociaż gminy mają prawo ustalać wysokość podatków lokalnych, nie mogą tego robić w sposób dowolny. Zdaniem RPO, przepisy powinny być racjonalne i proporcjonalne, a obecna sytuacja, w której podatek od szopy jest wyższy niż od domu, nosi znamiona nadmiernego fiskalizmu.

W związku z tym Rzecznik Praw Obywatelskich wystosował oficjalne pismo do Ministerstwa Finansów. Zwrócił się bezpośrednio do Dyrektora Departamentu Podatków Dochodowych, Jarosława Szatańskiego, z prośbą o wyjaśnienie, czym kierował się ustawodawca, tworząc przepisy pozwalające na dziesięciokrotnie wyższe opodatkowanie budynków gospodarczych w porównaniu do mieszkalnych. RPO pyta wprost, czy resort finansów widzi potrzebę zmiany tych przepisów, aby przywrócić właściwe proporcje.

Dostałeś wysoką decyzję? Masz 14 dni na odwołanie

Co zrobić, jeśli dostaniesz pismo z urzędu z absurdalnie wysoką kwotą do zapłaty? Najważniejsze to nie panikować. Masz pełne prawo odwołać się od tej decyzji i walczyć o swoje racje.

Uwaga, czas gra tu kluczową rolę. Na złożenie odwołania masz tylko 14 dni od momentu otrzymania pisma. Po tym terminie decyzja o wysokości podatku od nieruchomości staje się ostateczna i droga odwoławcza zostaje zamknięta. To bardzo krótki okres, dlatego trzeba działać szybko.

Odwołanie składa się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego (SKO), ale za pośrednictwem urzędu, który wydał decyzję – najczęściej będzie to lokalne Centrum Obsługi Podatnika. W piśmie należy jasno wskazać, z czym się nie zgadzasz, podać swoje dane i oczywiście się podpisać. Nie musisz być prawnikiem, wystarczy napisać wprost, że kwestionujesz wysokość naliczonego podatku.

Najsilniejszym argumentem w walce z urzędem będzie właśnie stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich. Powołanie się na jego interwencję i argumentację o nadmiernym fiskalizmie oraz naruszeniu konstytucyjnych standardów znacząco wzmacnia pozycję podatnika.

Źródło: Forsal.pl

QUIZ: Zakupy i handel w PRL-u. Czy je pamiętasz?
Pytanie 1 z 10
Ograniczenie handlu alkoholem polegało na:

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki