- Obniżka cen paliw od wtorku, 3 listopada 2026 roku.
- Nowe maksymalne ceny: benzyna 95 za 6,45 zł, diesel za 8,14 zł.
- Działania w ramach trzeciej odsłony rządowego pakietu "Ceny Paliwa Niżej".
- Finansowanie obniżek z nowego, 60-procentowego podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych.
Nowe, niższe ceny paliw. Ile zapłacą kierowcy od wtorku?
Kierowcy mają powody do lekkiego optymizmu. Od wtorku, 3 listopada, tankowanie znów będzie odrobinę tańsze. To efekt działań rządu, który kontynuuje program mający na celu hamowanie wzrostu cen na stacjach. Zgodnie z najnowszym obwieszczeniem Ministra Energii, od jutra zaczną obowiązywać nowe, niższe stawki maksymalne.
Co to oznacza w praktyce? Spójrzmy na konkretne liczby:
- benzyna 95 będzie kosztować nie więcej niż 6,45 zł za litr,
- benzyna 98 – maksymalnie 7,31 zł za litr,
- olej napędowy (diesel) – 8,14 zł za litr.
To niewielka, ale zawsze jakaś ulga dla portfela. Wystarczy przypomnieć, że jeszcze w poniedziałek za litr popularnej "dziewięćdziesiątki piątki" trzeba płacić do 6,48 zł, a za diesla 8,15 zł. Codzienne ustalanie maksymalnych cen paliw to kluczowy element rządowego programu, który ma chronić portfele Polaków przed gwałtownymi podwyżkami na rynkach światowych. Kolejne obwieszczenie, które określi stawki na środę, poznamy we wtorek.
Pakiet Ceny Paliwa Niżej
Obniżki, które widzimy na pylonach stacji są one efektem rządowego programu, który oficjalnie nazywa się pakiet Ceny Paliwa Niżej (CPN). To już jego trzecia odsłona. Pierwsza edycja programu została wprowadzona w marcu w odpowiedzi na skok cen ropy wywołany konfliktem na linii USA-Izrael-Iran.
Minister Energii codziennie wydaje obwieszczenie, w którym ustala maksymalną cenę dla poszczególnych rodzajów paliw. Stacje benzynowe w całej Polsce nie mogą sprzedawać paliwa drożej. Za złamanie tego zakazu grozi im potężna kara, która może wynieść nawet milion złotych. To ma gwarantować, że obniżki faktycznie trafią do kieszeni kierowców.