Koniec pieniędzy dla bezrobotnych. Drastyczne cięcia w urzędach pracy
- PUP-y w 2026 r. stracą ponad 1,5 mld zł, czyli 40% budżetu na aktywizację bezrobotnych, co uderzy w programy wspierające zatrudnienie, zwłaszcza w woj. łódzkim i opolskim.
- Mimo rekordowych dochodów Funduszu Pracy, urzędy zgłaszają brak środków, a Rada Rynku Pracy i Konwent Dyrektorów PUP apelują o przywrócenie funduszy do poziomu z 2025 roku.
- Wskaźnik Rynku Pracy rośnie, co może zapowiadać niewielki wzrost stopy bezrobocia rejestrowanego, która w grudniu 2025 r. wyniosła 5,7%.
- Urzędy pracy tracą na znaczeniu jako pośrednicy, gdyż liczba ofert pracy jest niska, a nowe zasady rejestracji bezrobotnych dodatkowo komplikują sytuację.
Sytuacja jest alarmująca. Budżet Funduszu Pracy, z którego finansowane są programy pomagające osobom bez pracy wrócić na rynek, został drastycznie obcięty na 2026 rok. Całkowita kwota przeznaczona na ten cel wyniesie niespełna 2,1 mld zł. To ogromna zmiana w porównaniu z poprzednimi latami.
Oznacza to, że w 2026 roku fundusze dla bezrobotnych na programy aktywizacyjne i promocję zatrudnienia zostaną uszczuplone o ponad 1,5 mld zł. W praktyce jest to redukcja sięgająca aż 40 procent. Paradoksalnie, cięcia mają miejsce w czasie, gdy dochody samego Funduszu Pracy są rekordowo wysokie. Pieniądze, które powinny trafiać na walkę z bezrobociem, po prostu znikają z systemu.
Które urzędy pracy są w najgorszej sytuacji?
Cięcia w budżecie nie rozkładają się równomiernie po całej Polsce. Są regiony, które ucierpiały znacznie bardziej niż inne. Z informacji, do których dotarł serwis Prawo.pl, wynika, że sytuacja jest szczególnie trudna w dwóch województwach.
Chociaż problem jest ogólnopolski, to właśnie w województwach łódzkim i opolskim cięcia w urzędach pracy są najbardziej dotkliwe. Skala problemu jest tam na tyle duża, że niektóre Powiatowe Urzędy Pracy w ogóle nie otrzymały pieniędzy na aktywizację zawodową bezrobotnych. Oznacza to brak środków na staże, szkolenia czy dotacje na rozpoczęcie działalności gospodarczej – czyli kluczowe narzędzia wspierające powrót na rynek pracy.
Polecany artykuł:
ak drastyczne cięcia w budżecie wywołały natychmiastową i ostrą reakcję środowiska zajmującego się rynkiem pracy. Dyrektorzy urzędów, którzy na co dzień pracują z osobami bezrobotnymi, nie kryją oburzenia. Jeden z nich w rozmowie z serwisem Prawo.pl anonimowo przyznał, że sytuacja jest absurdalna.
Dochody Funduszu Pracy są rekordowe, a pieniędzy na realizację programów promocji zatrudnienia i aktywizacji zawodowej, czyli celu, dla którego ten fundusz został utworzony, nie ma albo wcale, albo jest ich niewiele.
Sprawą zajęły się już organy zrzeszające ekspertów. Rada Rynku Pracy skierowała oficjalne pismo do ministra finansów i gospodarki, w którym wyraża głębokie zaniepokojenie planami rządu.
Źródło: money.pl, prawo.pl, finanse.wp.pl
