KGHM i ogromne złoża w Chile. Tego jeszcze polska spółka nie robiła

Polski gigant miedziowy ma perspektywę na rozszerzenie wydobycia w Ameryce Południowej. Należąca do spółki kopalnia Sierra Gorda skrywa w sobie ogromny niewykorzystany potencjał. W skałach, które do tej pory były odpadem, kryją się ogromne pokłady miedzi. Jest plan, jak je zagospodarować.

Perła w koronie polskiej gospodarki
Autor: Archiwum serwisu W budowie kopalni Sierra Gorda biorą udział polskie firmy
  • KGHM inwestuje w nową linię mielenia w chilijskiej kopalni Sierra Gorda, co zwiększy roczną produkcję miedzi do około 150 tys. ton.
  • Kluczową szansą dla kopalni jest zagospodarowanie milionów ton niewykorzystanej rudy tlenkowej, co mogłoby dodać nawet 30 tys. ton miedzi rocznie.
  • KGHM prowadzi rozmowy z BHP, największą firmą górniczą na świecie, na temat rewolucyjnej współpracy w przetwarzaniu rud tlenkowych.
  • Potencjalne partnerstwo z BHP znacząco podniesie efektywność ekonomiczną Sierra Gorda i jest wspierane przez chilijskie władze.

KGHM Sierra Gorda i nowa inwestycja. Rozmowy z australijską spółką

W chilijskiej kopalni KGHM Sierra Gorda rusza inwestycja w nową linię mielenia, ale to dopiero początek zmian. Polski koncern negocjuje historyczną współpracę z KGHM i BHP, największą firmą górniczą świata. Stawką jest dostęp do milionów ton dotychczas niewykorzystywanej rudy miedzi.

Uruchomienie prac nad czwartą linią mielenia w kopalni miedzi Sierra Gorda to sygnał, że właściciele myślą o intensyfikacji produkcji. Po zakończeniu inwestycji chilijski zakład, w którym KGHM ma 55 proc. udziałów (reszta należy do australijskiego South32), będzie w stanie produkować około 150 tys. ton miedzi rocznie. Jak zapewnił cytowany przez portal WNP wiceprezes KGHM ds. finansowych Piotr Krzyżewski, "jest wola do dalszego rozwoju kopalni". Najważniejszym krokiem w tym kierunku może okazać się niedawno podpisane porozumienie. Prezes KGHM Remigiusz Paszkiewicz i prezes BHP Brandon Craig podpisali dokument otwierający drogę do potencjalnej współpracy KGHM i BHP, która może zrewolucjonizować działalność polskiej spółki w Chile. W tle porozumienia znajdują się bowiem ogromne zwały skał, które na razie leżą odłogiem.

EKG 2026 - Zbigniew Bryja, wiceprezes zarządu ds. rozwoju KGHM

Dlaczego KGHM nie wykorzystuje wszystkich złóż miedzi w Chile?

Kopalnia Sierra Gorda wydobywa złoże miedziowo-molibdenowe, które zawiera dwa rodzaje rudy: siarczkową i tlenkową. Z tą pierwszą KGHM nie ma problemu – technologia jej przerobu jest doskonale znana z zakładów na Dolnym Śląsku i stosowana w Chile. Problemem są miliony ton skał zawierających rudy tlenkowe. Ich zagospodarowanie jest znacznie trudniejsze, ponieważ wymaga zupełnie innego procesu technologicznego. Zamiast klasycznego przerobu hutniczego, rudy tlenkowe miedzi wymagają zastosowania metody ługowania chemicznego SX-EW, co oznacza konieczność budowy zupełnie nowego, kosztownego zakładu. Co ciekawe, KGHM już ponad dekadę temu z powodzeniem przetestował tę metodę, jednak później projekt zarzucono. Dziś to, co jest traktowane niemal jak odpad, może stać się źródłem dodatkowych zysków.

Na czym może polegać współpraca KGHM i BHP?

Kluczem do rozwiązania problemu może być sąsiedztwo. Zaledwie 10 km od Sierra Gorda znajduje się kopalnia Spence, należąca do giganta BHP. Australijski koncern od początku postawił tam na przerób rud tlenkowych i dysponuje odpowiednią infrastrukturą. Jednocześnie, jak wynika z informacji branżowych, zakład Spence mógłby zwiększyć produkcję, ale brakuje mu terenu. Tu właśnie pojawia się pole do kooperacji. Potencjalna współpraca KGHM i BHP mogłaby polegać na tym, że KGHM dostarczałby swoją rudę tlenkową do zakładu Spence, unikając kosztów budowy własnej instalacji, a w zamian mógłby zaoferować partnerowi np. dostęp do swoich zasobów terenowych. 

Źródło: wnp.pl

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki