- Brak spodziewanej obniżki stóp procentowych na lutowym posiedzeniu RPP.
- Rada wstrzymuje się z decyzją do czasu poznania danych o styczniowej inflacji.
- Bardziej prawdopodobny termin cięcia to marzec lub kolejne miesiące.
- Prognozy wskazują na spadek inflacji nawet do 1,5 proc. w najbliższych miesiącach.
- Ekonomista ING przewiduje trzy obniżki w tym roku, do poziomu 3,25 proc.
Dlaczego w lutym nie będzie obniżki stóp procentowych?
Kredytobiorcy liczący na tańszy kredyt jeszcze w tym miesiącu muszą uzbroić się w cierpliwość. Główny ekonomista ING Banku Śląskiego, Rafał Benecki, jest przekonany, że podczas rozpoczynającego się we wtorek posiedzenia Rada Polityki Pieniężnej nie zdecyduje się na cięcie stóp. Choć jego zdaniem przestrzeń do obniżek istnieje, to kluczowy jest wybór odpowiedniego momentu.
Powód tej wstrzemięźliwości jest prosty. Kluczowe dla Rady dane, czyli szacunek styczniowej inflacji, zostaną opublikowane dopiero po zakończeniu lutowego posiedzenia. Dlatego, jak wskazuje Rafał Benecki, bardziej odpowiedni moment na decyzję o obniżce stóp procentowych to kolejne miesiące, począwszy od marca. To właśnie wtedy decydenci będą dysponować pełniejszym obrazem sytuacji gospodarczej.
Jak zauważa ekonomista, refleksji wymagają także ostatnie dane dotyczące aktywności gospodarczej, w tym dynamika płac.
– Zakładam, że w lutym nie będzie cięcia – mówi wprost Rafał Benecki w rozmowie z Polską Agencją Prasową.
Polecany artykuł:
Kiedy możliwa jest pierwsza obniżka stóp procentowych?
Pierwszym realnym terminem, w którym Rada Polityki Pieniężnej może zdecydować się na cięcie, jest marzec. Jak tłumaczy Rafał Benecki, to właśnie wtedy obraz gospodarki będzie pełniejszy, a decyzja bardziej komfortowa dla RPP. Kluczowy argument, który może skłonić Radę do działania, leży w danych o inflacji.
Prognozy ING Banku Śląskiego są bardzo optymistyczne. Wskazują, że już w styczniu inflacja mogła spaść do poziomu 2 proc., czyli poniżej celu inflacyjnego NBP, który wynosi 2,5 proc. (z dopuszczalnym przedziałem wahań +/- 1 pkt proc.). To jednak nie koniec dobrych wiadomości dla kredytobiorców.
Scenariusz inflacyjny, który obecnie widzimy w danych, jest bardziej optymistyczny niż Rada zakładała przez szereg miesięcy ubiegłego roku – podkreśla Rafał Benecki.Ekonomista dodaje, że w kolejnych miesiącach wskaźnik cen może spaść jeszcze niżej. Według prognoz, możliwa jest nawet obniżka stóp procentowych w odpowiedzi na inflację zbliżającą się do 1,5 proc., czyli dolnej granicy celu NBP. Taki scenariusz byłby silnym sygnałem, że dotychczasowe podwyżki stóp przyniosły oczekiwany skutek, a gospodarka nie potrzebuje już tak restrykcyjnej polityki pieniężnej.
Polecany artykuł:
Ile wyniosą stopy procentowe na koniec roku?
Analitycy już teraz kreślą scenariusze na cały rok. Zgodnie z nimi, po okresie wstrzemięźliwości, Rada Polityki Pieniężnej przejdzie do działania. Prognoza Rafała Beneckiego jest w tej kwestii jednoznaczna i z pewnością ucieszy osoby spłacające kredyty w złotówkach.
– W tym roku dojdzie do trzech cięć stóp procentowych, a docelowo stopa referencyjna NBP spadnie do 3,25 proc. – wskazuje główny ekonomista ING Banku Śląskiego.
Taki ruch byłby możliwy, ponieważ czarne scenariusze, na które RPP wskazywała w ubiegłym roku, po prostu się nie zmaterializowały. Obawy dotyczyły głównie cen energii, presji płacowej i uporczywie wysokiej inflacji bazowej. Tymczasem, jak zauważa ekonomista, płace wyhamowały, a inflacja bazowa spada szybciej, niż zakładano.
To właśnie szereg czynników, w tym słabnąca presja inflacyjna, sugeruje, że mimo solidnego wzrostu gospodarczego Polski, jest przestrzeń na obniżkę stóp procentowych. Wszystko to sprawia, że Rada w marcu lub kolejnych miesiącach będzie w znacznie bardziej komfortowej sytuacji do podjęcia decyzji o luzowaniu polityki pieniężnej.
Przypomnijmy, że na ostatnim, styczniowym posiedzeniu, RPP utrzymała stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Główna stopa referencyjna NBP wynosi obecnie 5,75 proc.