- UE i Australia zakończyły negocjacje umowy o wolnym handlu i partnerstwa w dziedzinie bezpieczeństwa, co ma przynieść oszczędności 1 mld euro rocznie ze zniesienia 99% ceł na eksport UE.
- Porozumienie handlowe ułatwi UE dostęp do australijskich surowców krytycznych (np. litu, manganu), niezbędnych do transformacji energetycznej i cyfrowej.
- Umowa otworzy rynek australijski na usługi UE i zniesie cła na europejskie produkty rolne, jednocześnie otwierając rynek UE na wybrane australijskie produkty rolne w ograniczonych ilościach.
- Dodatkowo, zawarte partnerstwo w dziedzinie bezpieczeństwa i obrony stworzy ramy do współpracy w rozwiązywaniu wyzwań geopolitycznych w Europie i regionie Indo-Pacyfiku.
Umowa UE z Australią. Unia zyska dostęp do kluczowych surowców
Po sześciu latach rozmów, które rozpoczęły się w 2018 roku, wreszcie jest porozumienie. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen i premier Australii Anthony Albanese ogłosili w Canberze zakończenie negocjacji. To krok, który ma zbliżyć do siebie oba, odległe geograficznie, bloki gospodarcze.
– UE i Australia mogą być oddalone geograficznie, ale nie możemy być bliżej siebie pod względem postrzegania świata – powiedziała von der Leyen.Głównym celem umowy jest ułatwienie wzajemnej wymiany handlowej. Dla europejskich firm oznacza to przede wszystkim zniesienie 99% ceł na eksport do Australii. Komisja Europejska szacuje, że przyniesie to oszczędności na poziomie blisko miliarda euro rocznie. Zyskają na tym producenci wielu towarów, które wysyłamy na antypody – od serów, przez przetwory mięsne, wina i czekoladę, aż po niektóre owoce i warzywa. Porozumienie otwiera też australijski rynek na usługi z Unii, zwłaszcza w sektorze finansowym i telekomunikacyjnym.
Polecany artykuł:
Dlaczego surowce krytyczne z Australii są tak ważne dla UE?
Jednak w tej umowie nie chodzi tylko o tańsze wino czy sery. Kluczowy jest jej wymiar strategiczny. Unia Europejska, realizując swoje plany transformacji energetycznej i cyfrowej, potrzebuje stałego i pewnego dostępu do konkretnych metali i minerałów. Nowa umowa handlowa UE Australia ma ułatwić Wspólnocie dostęp do australijskich surowców krytycznych, takich jak lit, mangan czy aluminium.
Australia jest jednym z czołowych światowych producentów tych zasobów. Lit jest niezbędny do produkcji baterii do samochodów elektrycznych, a mangan wykorzystuje się w hutnictwie. Bez nich zielona rewolucja w Europie i rozwój nowych technologii stanęłyby pod znakiem zapytania. Zapewnienie sobie dostaw z Australii to dla Brukseli sposób na uniezależnienie się od innych, mniej stabilnych rynków.
Czy europejscy rolnicy mają powody do obaw?
Umowa działa w dwie strony, co oznacza, że również europejski rynek otworzy się na produkty z Australii. To budzi naturalne obawy rolników, zwłaszcza w kontekście importu tzw. produktów wrażliwych. Chodzi głównie o wołowinę, baraninę, cukier, niektóre produkty mleczne i ryż.
Komisja Europejska zapewnia jednak, że przygotowano odpowiednie zabezpieczenia. Wstępna umowa handlowa UE Australia zakłada, że import wrażliwych produktów rolnych będzie możliwy po niższych stawkach celnych, ale tylko w ograniczonych ilościach. Wprowadzono też specjalną klauzulę ochronną. Pozwoli ona na szybką reakcję i ochronę europejskiego rynku, gdyby napływ towarów z Australii zaczął mu zagrażać. Podobne rozwiązanie zastosowano w negocjowanej umowie z krajami bloku Mercosur, choć tam nie uspokoiło to nastrojów wśród rolników.