- Newag domaga się uchylenia immunitetu posłance Paulinie Matysiak, zarzucając jej bezpodstawne rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji o pociągach Impuls.
- Spółka podkreśla, że immunitet poselski nie może chronić przed konsekwencjami bezprawnych działań, a zarzuty posłanki nigdy nie miały miejsca.
- Niezależny audyt zlecony przez Newag nie potwierdził istnienia mechanizmów blokujących pociągi Impuls, obalając hipotezy hakerów i posłanki - twierdzi spółka
- Oprogramowanie pociągów Impuls mogło zawierać mechanizmy celowo blokujące pojazdy, np. po naprawach w nieautoryzowanych warsztatach.
Newag chce uchylenia immunitetu posłanki Pauliny Matysiak. O co chodzi w sporze?
Sprawa jest poważna. Spółka Newag złożyła wniosek o uchylenie immunitetu posłanki Pauliny Matysiak (niezrzeszona), by móc pociągnąć ją do odpowiedzialności sądowej. Producent pociągów z Nowego Sącza uważa, że publiczne wypowiedzi parlamentarzystki naruszyły jego dobre imię. Chodzi o komentarze dotyczące możliwych nieprawidłowości w pociągach Impuls, które Matysiak wygłaszała m.in. w Sejmie i mediach społecznościowych. Posiedzenie sejmowej Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowych w tej sprawie zostało co prawda odwołane, ale wszystko wskazuje na to, że komisja zajmie się wnioskiem na jednym z najbliższych posiedzeń.
Konflikt ma swoje źródło w głośnej sprawie z końca 2023 roku. To wtedy hakerzy z grupy Dragon Sector, działający na zlecenie konkurencyjnej firmy serwisowej, ujawnili, że oprogramowanie pociągów Impuls mogło zawierać mechanizmy celowo blokujące pojazdy, np. po naprawach w nieautoryzowanych warsztatach. Newag od samego początku kategorycznie zaprzeczał tym doniesieniom i podkreśla, że immunitet poselski nie może być tarczą chroniącą przed konsekwencjami „publicznych, niepopartych dowodami oskarżeń”.
Polecany artykuł:
O jakie wypowiedzi posłanki chodzi i jak się broni?
Posłanka Paulina Matysiak aktywnie zajmowała się tematem domniemanych awarii. Podnosiła tę kwestię podczas prac sejmowej Komisji Infrastruktury, a także w mediach społecznościowych. Jak sama wyjaśniała, jej działania podyktowane były troską o bezpieczeństwo pasażerów, nadzór państwa nad oprogramowaniem w taborze kolejowym oraz sposób wydatkowania publicznych pieniędzy.
W czwartek na platformie X napisała, że jej pytania dotyczyły właśnie pociągów Impuls, które „miały odmawiać uruchomienia w różnych sytuacjach i po naprawach w niezależnym serwisie”. Parlamentarzystka podkreśla, że jako osoba publiczna ma prawo i obowiązek zadawać pytania dotyczące bezpieczeństwa obywateli oraz kontroli państwa nad kluczowymi systemami, a do takich należy oprogramowanie pociągów.
Polecany artykuł:
Newag: "To niepoparte dowodami oskarżenia". Firma przedstawia wyniki audytu
Newag ma zupełnie inne zdanie na ten temat. Spółka twierdzi, że cała sprawa nie ma nic wspólnego z troską o bezpieczeństwo. W komunikacie przesłanym PAP firma stwierdziła, że wypowiedzi posłanki „wprost oskarżały NEWAG o działania, które nigdy nie miały miejsca”. W ocenie producenta nie jest to merytoryczna dyskusja, a rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji, które szkodzą wizerunkowi firmy.
Co więcej, nowosądecka spółka ma twardy dowód na poparcie swoich słów. Newag zlecił niezależny audyt oprogramowania pojazdów Impuls, który według firmy nie potwierdził istnienia żadnych ukrytych mechanizmów blokujących. „Tym samym, hipotezy stworzone przez hakerów, a następnie powielane przez Panią Matysiak, zostały już obalone przez niezależnego biegłego” – czytamy w oświadczeniu.
Polecany artykuł:
Teraz ruch należy do sejmowej komisji, która zdecyduje, czy uchylić immunitet posłance. Jeśli posłowie przychylą się do wniosku Newagu, otworzy to drogę do procesu sądowego o ochronę dóbr osobistych.