- Państwowa Inspekcja Pracy prowadzi niezapowiedziane kontrole warunków pracy w upałach przez całe lato, a za naruszenia (np. ograniczanie wody) grożą kary do 60 tys. zł.
- Na przyszłe wakacje gotowe są nowe przepisy określające maksymalne temperatury pracy (32°C na zewnątrz, 35°C w biurze) oraz zwiększające obowiązki pracodawców już od 25-28°C.
- Aż 72% ankietowanych uważa, że pracodawcy nie dbają o pracowników w upały, co podkreśla pilność wprowadzenia zmian dla ochrony zdrowia i życia.
Praca w upały pod lupą. Ruszają kontrole, kary sięgają 60 tys. zł
Koniec z pobłażaniem dla firm, które w czasie upałów nie dbają o bezpieczeństwo pracowników. Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk w rozmowie na antenie Radia ZET ogłosiła, że zwróciła się do Państwowej Inspekcji Pracy o przeprowadzenie wzmożonych i niezapowiedzianych kontroli w zakładach pracy. Akcja potrwa przez całe wakacje i jest bezpośrednią reakcją na niepokojące sygnały, które docierają do resortu. Mówiąc wprost: inspektorzy sprawdzą, czy pracodawcy wywiązują się ze swoich obowiązków.
Polecany artykuł:
Ruszyły kontrole PIP. Będą sypać się kary za pracę w upały
Jak podkreśliła minister Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, niektórzy pracodawcy próbują oszczędzać na zdrowiu zatrudnionych, na przykład limitując im dostęp do wody. To działanie niezgodne z prawem i skrajnie niebezpieczne. Zgodnie z przepisami, w czasie upałów pracodawca ma obowiązek zapewnić pracownikom zimne napoje w nieograniczonej ilości. To absolutna podstawa.
– Te „nie” są bardzo niebezpiecznymi sygnałami, na które reagujemy – przyznała w Radiu ZET Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.
Co to oznacza w praktyce? Inspektorzy PIP mogą pojawić się w firmie bez zapowiedzi i zweryfikować warunki panujące w biurze, na hali produkcyjnej czy na budowie. Za nieprzestrzeganie przepisów BHP, w tym za brak zapewnienia napojów, grozi kara, która od 8 lipca może sięgnąć nawet 60 tys. złotych. To wyraźny sygnał, że rząd Donalda Tuska traktuje problem bardzo poważnie.
Jakie nowe przepisy dotyczące pracy w upały są przygotowywane?
Same kontrole i kary to jednak nie wszystko. Ministerstwo rodziny, pracy i polityki społecznej przygotowało już nowe, bardziej precyzyjne przepisy, które mają chronić pracowników przed skutkami ekstremalnych temperatur. Projekt jest już gotowy i, jak zapowiedziała Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, "przyszłoroczne wakacje powinny być już z tymi przepisami". Nowe regulacje mają jasno określić, kiedy praca staje się zbyt niebezpieczna.
Nowe przepisy dotyczące pracy w upały zakładają, że maksymalna temperatura do pracy na zewnątrz wyniesie 32 stopnie, a w pomieszczeniach biurowych 35 stopni. Po przekroczeniu tych progów pracodawca będzie musiał wstrzymać pracę. Co ważne, już przy niższych temperaturach, w przedziale 25-28 stopni, na firmach będą ciążyły dodatkowe obowiązki, takie jak wprowadzanie dodatkowych przerw, skracanie czasu pracy czy obowiązek instalacji klimatyzacji. To pilna sprawa, bo jak zaznaczyła ministra, "klimat się zmienił", a wysokie temperatury są realnym zagrożeniem dla życia i zdrowia, o czym świadczą przypadki omdleń czy nawet zgonów w miejscach pracy.
Źródło: Radio ZET