Nowe opłaty dla turystów. Co szykuje Sejm?
- Sejm rozważy dwa projekty ustaw (Polski 2050 i Lewicy) zmieniające zasady i wysokość opłat turystycznych, które mają zastąpić obecną opłatę miejscową i uzdrowiskową.
- Projekt Polski 2050 proponuje maksymalną opłatę turystyczną do 5 zł, zależną od standardu obiektu, z ulgami dla seniorów, rodzin wielodzietnych i osób z niepełnosprawnościami.
- Projekt Lewicy zakłada opłatę do 25% minimalnej stawki godzinowej, uzależnioną m.in. od pośrednika płatności za nocleg, co ma zapewnić gminom dodatkowe środki.
- Wpływy z obecnej opłaty miejscowej wyniosły w 2024 roku ponad 76 mln zł
Na stole leżą dwa poselskie projekty – jeden przygotowany przez Polskę 2050, drugi przez Lewicę. Oba trafiły już pod obrady Sejmu i przeszły pierwsze czytanie. Ich wspólnym celem jest gruntowna przebudowa systemu danin, jakie turyści płacą w miejscowościach wypoczynkowych. Pomysły od razu wywołały gorącą dyskusję. Zwolennicy przekonują, że to szansa na dodatkowe pieniądze dla samorządów i poprawę jakości życia mieszkańców. Przeciwnicy alarmują, że wyższe koszty mogą zniechęcić Polaków do wypoczynku w kraju.
Głównym założeniem obu projektów jest zastąpienie dotychczasowej, dobrze znanej opłaty miejscowej, często nazywanej opłatą klimatyczną, zupełnie nowym rozwiązaniem. Chodzi o wprowadzenie jednolitej opłaty turystycznej, która miałaby być bardziej elastyczna i lepiej dopasowana do dzisiejszych realiów. Posłowie zdecydują w najbliższym bloku głosowań, czy projekty trafią do dalszych prac w komisjach, czy też zostaną odrzucone już na starcie.
Ile może wynieść nowa opłata turystyczna?
Oba projekty, choć zmierzają w tym samym kierunku, proponują zupełnie inne sposoby naliczania nowej daniny. Różnią się zarówno stawką, jak i tym, od czego miałaby zależeć jej ostateczna wysokość.
Propozycja Polski 2050 zakłada, że to rada gminy ustali wysokość opłaty, ale nie będzie ona mogła być wyższa niż 5 zł za jedną dobę pobytu. Co ciekawe, stawka mogłaby być inna dla poszczególnych miejscowości w tej samej gminie i zależeć od standardu hotelu czy pensjonatu. W projekcie Polski 2050 maksymalna wysokość nowej opłaty turystycznej miałaby wynosić 5 zł za dobę. Z opłaty zwolnione byłyby:
- osoby po 70. roku życia,
- posiadacze Karty Dużej Rodziny,
- osoby z orzeczonym znacznym stopniem niepełnosprawności.
Z kolei Lewica ma inny pomysł. W ich projekcie górna granica opłaty nie jest sztywną kwotą, a jest powiązana z minimalnym wynagrodzeniem za pracę. Stawka nie mogłaby przekroczyć równowartości 25 proc. minimalnej stawki godzinowej. Obecnie (w pierwszej połowie 2024 r.) byłoby to ok. 6,90 zł. Projekt zakłada też, że wysokość opłaty mogłaby zależeć od tego, czy rezerwacji dokonano bezpośrednio w obiekcie, czy przez platformę pośredniczącą, jak np. Booking.
Warto podkreślić, że obie propozycje zakładają, że nowa opłata turystyczna byłaby dla gmin fakultatywna. Oznacza to, że samorząd mógłby, ale nie musiałby jej wprowadzać.
Polecany artykuł: