Nowe zasady mobilizacji w Ukrainie. Firmy stracą pracowników?

2026-10-31 8:00

1 listopada rząd premiera Serhija Koreckiego zaostrza przepisy. To koniec z masowym zwalnianiem z wojska pracowników firm. Wiele przedsiębiorstw może stracić status krytycznych, a ich ludzie trafią na front.

Mobilizacja w Ukrainie od 1 listopada 2026. Jakie są nowe zasady?

Rada Najwyższa Ukrainy po raz kolejny przedłużyła stan wojenny oraz powszechną mobilizację o następne 90 dni. To już rutynowa decyzja od początku rosyjskiej agresji. Jednak tym razem za przedłużeniem idą poważne zmiany, które odczuje wielu ukraińskich przedsiębiorców i ich pracowników. Od 1 listopada 2026 roku rząd premiera Serhija Koreckiego wprowadza nowe, znacznie bardziej rygorystyczne zasady dotyczące zwalniania pracowników z obowiązku służby wojskowej - relacjonuje Business Insider.

W praktyce oznacza to, że o wiele trudniej będzie uzyskać odroczenie od wojska. Głównym celem zmian jest ukrócenie procederu masowego zwalniania z poboru pracowników firm, które nie są kluczowe dla obronności kraju. Mówiąc prościej, rząd w Kijowie chce mieć pewność, że odroczenia dostają tylko ci, którzy są absolutnie niezbędni do funkcjonowania państwa w czasie wojny, a nie osoby, których pracodawcy po prostu chcą zatrzymać w firmie.

Do tej pory do wojska powoływani są mężczyźni w wieku od 25 do 60 lat, jeśli nie mają ku temu przeciwwskazań zdrowotnych. Ta fundamentalna zasada się nie zmienia. Zmienia się jednak system przyznawania wyjątków, co może oznaczać, że tysiące osób, które do tej pory były chronione, otrzymają wezwanie do wojska.

Dlaczego rząd Ukrainy zaostrza zasady mobilizacji?

Decyzja rządu premiera Serhija Koreckiego nie wzięła się znikąd. To reakcja na coraz poważniejsze problemy, które paraliżują system poboru. Jak wyjaśnił sam premier w rozmowie z telewizją 24TV, liczba osób objętych zwolnieniem z wojska rosła w lawinowym tempie – o dziesiątki tysięcy każdego miesiąca. Taka sytuacja mocno komplikuje rotację żołnierzy na froncie i osłabia zdolności obronne państwa.

Jest jednak i drugi, znacznie bardziej niepokojący powód. Rząd ma poważne podejrzenia, że część firm powstała tylko na papierze. Ich jedynym celem miało być "sprzedawanie" fikcyjnych etatów, które gwarantowały pracownikom cenne odroczenie od wojska. To właśnie te nadużycia i rosnąca liczba "rezerwistów" zmusiły rząd do wprowadzenia tak drastycznych zmian w mobilizacji w Ukrainie.

Jakie firmy mogą liczyć na ochronę, a które stracą przywileje?

Oznacza to, że wiele firm, które do tej pory bez problemu uzyskiwały status "przedsiębiorstwa krytycznego", teraz go straci. Kto w takim razie może spać spokojnie? Zgodnie z zapowiedziami, priorytetowo traktowane będą firmy działające w kluczowych dla kraju sektorach. Należą do nich przede wszystkim:

  • przedsiębiorstwa zapewniające obronność,
  • sektor energetyczny,
  • łączność,
  • logistyka,
  • budownictwo i usługi komunalne.

Co ważne, nawet firmy produkujące uzbrojenie lub odpowiadające za infrastrukturę krytyczną będą mogły ubiegać się o zwolnienie większej liczby pracowników, ale pod warunkiem, że udowodnią, iż jest to absolutnie niezbędne do ich funkcjonowania. Nad całym procesem ma czuwać specjalnie powołane centrum koordynacji, które będzie decydować o przyznawaniu i cofaniu statusu przedsiębiorstwa krytycznego.

Nowy mechanizm ochrony pracowników przed mobilizacją

Wprowadzone od 1 listopada zmiany to dopiero początek. Rząd w Kijowie zdaje sobie sprawę, że musi znaleźć rozwiązanie, które z jednej strony zapewni armii stały dopływ rekrutów, a z drugiej nie zdusi całkowicie gospodarki. Dlatego w planach jest już kolejny krok.

Premier Korecki zapowiedział, że do 1 grudnia ma zostać opracowany zupełnie nowy mechanizm. Ma on pozwolić firmom na objęcie ochroną wszystkich swoich pracowników. Będzie jednak jeden, kluczowy warunek: przedsiębiorstwo będzie musiało realizować "określone zobowiązania mobilizacyjne".

Szczegółowe zasady tego rozwiązania mają zostać przygotowane wspólnie przez resorty gospodarki i obrony, a następnie skonsultowane z samymi przedsiębiorcami. Na razie nie wiadomo, czym dokładnie miałyby być te "zobowiązania", ale można się domyślać, że może chodzić np. o realizację konkretnych kontraktów dla wojska, wsparcie finansowe armii lub inne działania na rzecz obronności.

Złoty Laur 2026 - Aleś Bialacki
QUIZ. Czwartkowy test z geografii. Każde pytanie o inny kraj. Polska, Niemcy, Ukraina
Pytanie 1 z 10
DRUGĄ najdłuższą rzeką w Polsce jest:

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI